reklama

Kto po in vitro?

Moniś ja robię na stojąco i nie powiem żeby to nie bolało. Ten menopur nie boli, ale gona bardzo przeważnie. nie wiem czy można na siedząco, nie próbowałam. A masz jeszcze jakies niekorzystne objawy? bo ja jestem mega nieskoncentrowana, wszystko gubie, upuszczam, zapominam plącze sie ogólnie :tak: i na początku miałam potworne uderzenia gorąca (w momencie włosy mokre) i raz okropną migrene, poza tym da się wytrzymać - tzn trzeba wytrzymac :)
 
reklama
Anika - Ja tez ampułke dziennie. najpierw przyjelam sztuk 13 (bo jedna stłukłam) i teraz kolejna dawka - wieczorem 9 zastrzyk sobie zapodam, jutro wizyta kontrolna. a ty kiedy masz kontrole??
 
Jessie będzie dobrze! nie stresuj siebie i kropka :no:
moniusia ja robiłam raz na stojąco, raz na siedząco..myślę, że to nie ma znaczenia :) fakt, że siedząc łatwiej złapać fałdkę sadełka ;-)
Tosia gonapeptyl zaczęłam brać 24.06 i do 14.07 brałam go co drugi dzień, później od 15 do 20 lipca codziennie. 10.07 doszedł mi menopur w dwce 150 jednostek i brałam go do 19.07. 22 lipca miałam punkcję a 27 transfer :)
 
Dziewczyny, wypróbujcie dzisiaj inną pozycję - gwarantuję Wam, że ją pokochacie. Na półleżąco/półsiedząco. Połóżcie się na łóżku, pod plecy poduszeczki, żeby nie być za nisko i nie napinać mięśni brzucha (łatwiej też uginać kolana, wtedy zrobią Wam się małe fałdki na brzuchu, które szybko chwycicie) i BACH! Jako największa panikara tego forum (mdleje przy pobraniu krwi, na które trzeba mnie siłą zanosić, w szpitalu negocjowałam z pielęgniarkami stawkę za "nie zrobienie zastrzyku", a przeciwbólowe tylko w tabletkach albo do kroplówki, nigdy w dupe:-D) sama dawałam sobie zastrzyki.

anika i jak wrażenia po spotkaniu z dr Połaciem? :-)
 
O rany dziewczyny ja nawet się nigdy nie zastanawiałam czy na siedząco czy na stojąco :p ale mi teraz żaden zastrzyk nie jest straszny, kluje sie już 14 tydzień i udaje mi się robić coraz mniej siniakow :p
Dzisiaj coś mnie brzuchol cmi, położyłam się i mam nadzieję że przejdzie.... Martwi mnie to :( no i jak ja mam się nie martwić?
 
Sykatynko będę brutalna. Robiłaś dzisiaj dwójeczkę? Zjadłaś wczoraj na noc coś ciężkostrawnego? A może na śniadanie zjadłaś coś co nie posmakowało kropkowi? Ból brzucha w naszym przypadku może oznaczać milion rzeczy. Sama po sobie zauważyłam, że Marysia nie lubi jak piję sok pomarańczowy z kartonu, robi się nadaktywna i zaczyna mnie boleć brzuch (jakby się zbierało na wymioty). Więc leż, weź sobie książkę, napij się wody i przejdzie;-) a jak nie - to kontakt z lekarzem.
 
reklama
Bo ty Sykatynka jesteś odważna dziewczynka :-D
Ja tylko na stojąco, byle szybko minęlo. choć przed pierwszym, wstyd sie przyznać - popłakałam się, chyba z żalu że w ogóle do tego doszło.. ale potem pogodziłam się z losem;-) To może weź nospe? nie wiem na jakim jesteś etapie i czy można ale może można..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry