Katik
...jestem mamą...
U nas jest to samo... malo tego - polozna nie omieszkala mi powiedziec, ze z dolegliwosciami ciazowymi nie jestem mile widziana na emergency, bo to przeciez nie zagrozenie zycia. Mam jakis numer telefonu pod ktory mam dzwonic gdyby cos mnie zaniepokoiloW tym kraju z racji na to, że publiczna służba zdrowia tutaj nie istnieje to i prywatna działa inaczej. Nie mogę sobie po prostu iść do lekarza i liczyć na to, że mnie przyjmnie od ręki. Co najwyżej mogę jechać do szpitala do emergency room, ale tam się jedzie jedynie w wypadku gdy coś bardzo poważnego się dzieje, a i opieka tam taka różna się trafia :-(



Troche glupio tak, nie? Zreszta zalezy jaka masz sytuacje w pracy, ale jesli jest ok to troche szkoda, ze wlasciwie nie ma mozliwosci powrotu. A moze jednak dojdziesz jakos do porozumienia? Part time, albo jakies dni praca w domu?boje sie mu powiedziec bo praktycznie bedzie sie to rownalo z zakonczeniem tu mojej pracy bo nie bede w stanie tu wrocic po macierzysnkim, pelny etat 30 km dojazd nie dam rady pogodzic z opieka nad malenstwem
Juz w poniedzialek? Zazdroszcze...usg mam w poniedzialek :-)
Gratulacje , wreszcie pelnoprawna kwietniowka :-):-)Suwaczek już wklejony!
No to startujemy na dobre!
Jestem taka szczęśliwa!
powiem Ci, ze o tyle o ile na podejscie do ciazy troszke tu narzekam , na sam porod i dobra opieke po porodzie, zarowno dziecka jak i matki nie moge.do dziewczyn zza granicy, szczególnie z Holandii: niesamowicie Wam zazdroszcze, że macie trochę mniej przemedykalizowane te ciąże i porody tam, u nas czas się zatrzymał ze 30 lat temu, ostatnie miejsca przyjazne mamie- dom narodzin w wawie i izbę w lędzinach- zamkneli i zostają tylko szpitale![]()
W szpitalu czeka na mnie pokoj do porodu rodzinnego, basen czy inne udogodnienia. Oczywiscie za darmo, a nie jak w Polsce za dodatkowa oplata. Rowniez jesli chodzi o znieczulenia- w Anglii dostepnych jest kilka sposobow znieczulenia porodowego, z ktorych najpopularniejsze to epidural, entonox (gas and air), TENS (Transcutaneous Electrical Nerve Stimulation). Przy czym w duzej mierze dostepnosc tych srodkow uzalezniona jest od zasobow szpitalnych, dlatego warto udac sie na wizyte do wybranego przez siebie szpitala, gdzie zazwyczaj organizowane sa specjalne spotkania dla przyszlych mam i zebrac niezbedne informacje. Oczywiscie to wszystko rowniez jest za darmo.
U nas nadal pada.... buuuu, okropnie wplywa to na moja psychike. W dodatku w nocy nie spalam ponad 2 godziny... Obudzilam sie do wc i potem spac nie moglam. Dzis juz chyba o 9tej udaje sie w objecia morfeusza.

Nudności cały dzień, zły nastrój a do tego koszmarne zmęczenie... jak wróciłam z pracy to myślalam, że chyba chora jestem bo czułam się jak przy solidnej gorączce, ale było 37'C wiec ok jak na ciążę
Dziś na szczęście już troche lepiej, ale też zmęcozna jestem. Mdłości też troche odpuściły więc jakoś przeżyłam dzień
Zaczela tlumaczyc, ze to ze wzgledu na to, ze moja macica jest ulozona niestandardowo (odchylona do tylu) i wyslala mnie na badanie dopochwowe. Mam nadzieje, ze uda mi sie je przeprowadzic jutro. Chce wierzyc, ze wszystko jest w porzadku. Przed badaniem rozmawialysmy o prawdopodobnym wieku ciazy. To 8 tygodni, ktore pokazuje mi sie na suwaczku, pojawilo sie tam po USG, kiedy to zmierzono Zeberke i wywnioskowano. Z OM wynika ze ciaza jest o tydzien starsza. Doszlysmy z doktor do wniosku, ze skoro zapaczkowalam w trakcie podrozy przez Meksyk (z tym zwiazane byly zmiany klimatyczne, z wysokosci 0 m.n.p.m przenioslam sie na 2 tygodnie na 4600 m.n.p.m., zmienilam strefy czasowe...) wiec pewnie owulacja przesunela mi sie o kilka dni i Kropek ma tak naprawde pomiedzy 8 a 9 tygodniami, a na badaniu byl troche mniejszy i juz. Czekam na jutrzejsze badanie. Nie ma nic gorszego niz niewiedza, wzglednie niepewnosc.