Aha i jeszcze chciałam was zapytać o skurcze. Bo ja w całej ciąży nie miałam ani jednego skurczu, i nawet nie wiem jak to jest, nawet tych przepowiadających nie mam. Czy któreś też tak ma??
Fakt faktem, że od ok. 3 tygodni twardnieje mi brzuch ale nie mam przy tym żadnych bóli, nie rozróżniam tego napinania się brzucha od prężenia się małej w brzuszku. I od czasu do czasu mam takie lekkie ćmienie w dole brzucha jak na okres. I tyle. Ja tu czytam a tu co jakiś czas któraś ma skurcze, stawianie się brzucha, nospy bierzecie - ja ani razu nie wzięłam.
PORADŹCIE:-)
W szpitalu jak byłam podpięta do KTG i tak sobie patrzyłam na monitorek okazywało się, że mam skurcze chwilami dochodzące do ponad 60% czego w ogóle w żaden sposób nie odczuwałam

, także nie masz się co martwić. Pewnie masz skurcze tylko ich nie czujesz. W sumie to powinnaś się chyba cieszyć

. Jak leżałam na patologii nasłuchałam się opowieści koleżanek o rodzących znajomych. Jedna z nich przyjechała do szpitala jak jej wody odeszły i okazało się, że ma już 8 cm rozwarcia, a skurczy żadnych nie czuła. Nie bolało ja nic

. Tylko zazdrościć

.
A to ćmienie jak na okres to też są ponoć skurcze i to te przepowiadające

.
Co macie dziś na obiad? bo ja nie mam pomysłu. Miałam zamiar odpiec łososia w piekarniku i poszamać go z frytami i sałatką grecką ale nie mam fixu sałatowego a do Biedronki chyba nie dojdę....pozostaje mi usmażyć naleśniki- tak na szybki i smacznie
Ja mam dziś buraczkową ugotowaną maminymi rękami

. Przynajmniej w weekend mam czasem wolne od garów.
Dzisiaj coś moje maleństwo mało ruchliwe. Wczoraj nieźle dawał popalić, a dziś pierwszy jego ruch poczułam po 15

. Brzuch jeszcze niżej niż wczoraj i na przemian, albo rozpiera mnie energia albo dopada maksymalne zmulenie. Jak zaczynam coś robić, to po kilku minutach mam zadyszkę, ale leżeć też nie mam natchnienia. ach... sama nie wiem jak sie mam


...
Mam przeczucie, że już niedługo moje dziecko będzie po drugiej stronie brzucha. Z tego wszystkiego dopakowałam torby szpitalne i czekają w gotowości. Dziś też dokupiłam brakujące drobiazgi dla dziecka i siebie, bo na prawdę się stresuję, że to już tuż tuż...
Kurde, nie lubię nie znać dnia ani godziny
