Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Wiatm kwietniówki po dłuuuuuuuuuuugiej nieobecności, ale jakoś przez prawie 2 tygodnie miałam jakąś nie moc i nie miałam na nic sił, a juz zajrzeć do kompa to w ogóle jakaś masakra.
Chyba już nie nadrobie zaległości, bo naprodukowałyście tyle postów, że bosz normalnie musiałabym chyba z dobe przed kompem siedzieć :-)
Ja to przechodzę katusze jak otwieram lodówkę, bo tak drażni mnie zapach który się z niej wydobywa, że ojej. No ale opanowałam już sposób na to, po prostu otwieram ja na wdechu, zabieram wszystko co mi potrzebne i zamykam i dopiero wydechno cóż jakoś sobie radzic trzeba ;-) Póki co to nie przytyłam jeszcze ani kilo ale mam wrażenie jakby brzuszek powiększył sie a raczej wysunął do przodu może z cm, jeansy cisna mnie jak siedzę
też mam zachcianki na strasznie niezdrowe jedzonko typu frytki, które juz kilka razy sobie zaserwowałam, słodycze staram sie ograniczać, a poza tym przyswajam najlepiej kanapki z dżemem wiśniowym :-) lub z serkiem typu almette ze szczypiorkiem, mogłabym jeść to i jeść, wędliny nie wchodzą nawet w gre i ciepłe obiadki też jakoś tak ciężko..... heh
ja tak mam, np. jak smażę Hani jajecznicę na śniadanie, to mdli mnie na samą myśl, że mam to w ustach,
zachcianek też mam mnóstwo, najczęściej na niezdrowe rzeczy, ciągnie mnie do pizzy, chińszczyzny, a teraz np.do bułki z dżemem jagodowym :-)
czyżby to oznaczało, że w październiku odwiedzasz nasz piękny kraj?
Cześć dziewczynki, ledwo do Was dołączyłam (tzn.napisałąm pierwszy post) a już musze Was opuścić( Niestety stało się najgorsze. 4 dni temu dostałam krwawienia, pojechalam do szpitala a tam...niestety zła wiadomość, serduszko nie bije. Dziecko przestało sie rozwijac ok 10 dni temu
( Jest mi bardzo źle ale jakoś musimy z mężem przez to przejść. Zycze Wam abyście nigdy nie musiały przez to przechodzić, dużo zdrówka Wam życze i dbajcie o siebie i maleństwa...
. Ja weekendzik spędziłam jak zwykle w rozjazdach,w sobotę u znajomych a niedziela cała na działeczce, korzystamy z pogody bo już niedlugo moze byc różnie:-
. Nienawidzę tego uczucia, ale coż, całe życie praktycznie mam problemy z przemianą materii więc nie ma się co dziwic,ze w ciąży się nasiliło, tym bardziej ,że zawsze ratowalam się herbatką figura1, a teraz nie mogę:-(, coż jakoś muszę to przezyc. Cześć dziewczynki, ledwo do Was dołączyłam (tzn.napisałąm pierwszy post) a już musze Was opuścić( Niestety stało się najgorsze. 4 dni temu dostałam krwawienia, pojechalam do szpitala a tam...niestety zła wiadomość, serduszko nie bije. Dziecko przestało sie rozwijac ok 10 dni temu
( Jest mi bardzo źle ale jakoś musimy z mężem przez to przejść. Zycze Wam abyście nigdy nie musiały przez to przechodzić, dużo zdrówka Wam życze i dbajcie o siebie i maleństwa...
nie wiem czy to normalne :-( jak pójdę do lekarza to o te upławy się zapytam.
[FONT=comic sans ms,sans-serif]Wczoraj normalnei zwariowałam[/FONT]
[FONT=comic sans ms,sans-serif]Niedosyć, że poszłam na zakupy do reala o 9 rano, w niedzielę![/FONT]
[FONT=comic sans ms,sans-serif]Niedosyć, że do 12 miałam już zrobiony obiad w postaci rosołu i gulaszu wołowego z pieczarkami, papryką plus kasza gryczana i ogórek kiszony i kompot....!!![/FONT]
[FONT=comic sans ms,sans-serif]to jeszcze o 16 postanowiłam zmielić mięso z dwóch skrzydeł z indyka, z których był rosół, dodałam gotowanej kiszonej kapusty,c ebulki i pieczarek i z tak przygotowanym farszem zrobiłam pierogi z pół kilograma mąki.[/FONT]
[FONT=comic sans ms,sans-serif]Czy ja jestem normalna????????????[/FONT]

Kobitki, czy Wy tez tak macie, ze jak tylko pomyslicie o czyms do jedzenia, to albo biora Was mdlosci (czyli nie macie na to ochoty), albo slinka cieknie Wam po brodzie i juz byscie lecialy do sklepu? ;-)![]()