reklama

Kwietniówki 2010!!!

reklama
Witam:-)
U nas noc spokojna, Lenka obudziła się o 3:15, 6:15 i 9:30 więc rodzice w miarę wyspani. Teraz dziecię leży w łóżeczku i samo się usypia, a mama w pokoju obok BB podczytuje i próbuje ogarnąć swoje słynne pudło z papierami:D
 
Kuba poszedł do przedszkola bez problemu... spotkał tam bandę wrzeszczących trzylatków wczepionych w kurtki mam, siłą odrywanych od ich piersi :szok: Odniósł się do tego ze stoickim spokojem, przebrał, schował plecak (!) do szafki :-D i ruszył na podbój- na wstępie otworzył wszystkie dostępne po drodze szuflady, gdzie znalazł samochodziki i już był rogal na buźce :-p No rodzice dumą spłonęli... Dziękuję teraz opatrzności za żłobek (dwulatek zupełnie inaczej podchodzi do rozłąki... mówiąc szczerze Kuba machał nam w biegu :baffled:). Zobaczymy teraz co się będzie działo jak wróci i przez kolejny tydzień.

Bartek w nocy spał do 6:00 (od 19:00) potem szamanko i w kimę, potem o 8:30 małe szamanko i przed chwilą się złościł, bo nie mógł dosięgnąć smoka :-D no i kima dziecię :rofl2: Niech chłopak pośpi, bo potem szczepienie :sorry2:
 
A oiecywalam sobie , ze przez ten tydzien bede lezec dooopa o gory i nie robic nic poza niezbednymi czynnosciami wokol siebie i Polki.
I jak zwykle na planach sie skonczylo- podlogi pomyte i popastowane, poodkurzane, choc nie ma komu brudzic, okap wyczyszczony, teraz wytargalam dywanik(no - taki 2x2) z komputerowego na ogrodek i bede prala... Jeszcze okna sa w planie.

Durna baba ze mnie i tyle.


Za to noc fantastyczna - Polka obuzila sie raz, na spiaco pociagla cycka i przekimala do przed 8 :))))))))))

Katik jak ciebie czytam to wpedzam sie w kompleksy. Ja tyle przez caly tydzien nie zrobie :-D no ale dzisiaj mam wymowke - przeziebilam sie i jestem chora :-) Najgorzej ze trzeba sie z domu na szczepienie ruszyc. Na szczescie pogoda dzisiaj spacerowa.
 
No i mamy 5 miesięcy :-):-):-)

Widzę, że mamusie trochę odpoczną, gdy ich pociechy poszły do przedszkoli i szkół.

13 Wczoraj byłaś twarda i mimo, że deszcz to spacerowałaś. A dziś co?
 
heloł matki farmerki,matki przedszkolaków i inne matki :tak:
niedawno moja noga wynurzyła się z łóżka :szok:to jest życie
moje dziecie dziś spało nieco lepiej niż ostatnio - zasnąwszy :sorry2:o 20 obudził się o 1 po czym pocycawszy cyca spał do 4, następnie do 5.30 , wziąwszy go do łoża swego przysnął do 7.30 , pożegnawszy się z ojcem swym ukochanym bawiliśmy się do 8.30 :-Dpadwszy o tej też porze spaliśmy oboje do 10.30 :-Dhaha.....

a teraz ogląda baje i krzyczy do zabawek na leżaczku. Dochodzę do wniosku że ja zabiore i schowam wszystkie zabawaki w jakich jesteśmy posiadaniu bo one go tylko irytują. Wkurza się jak nie może złapać bo za duża, jak nie może włożyć do buzi bo coś nie pasuje i wtedy tak się złości że potrafi się rozpłakać.:szok:oho ciekawe co to będzie jak ten nerwus (po mamusi )podrośnie

u nas pogoda ładna choć wietrzna ale mam nadzieje że uda nam sie zaliczyć chociaż 30 min spcerek...wczoraj robiąłm dwa podejscia z ta maruda. Uspałam w domu , siup do wózka, wychodzę z osiedla a ten włacza syrene i wyje i wyje więc po 20 minutach welcome home....wrrrrrrrrrrrrrrrrr

miłego dnia
 
witam ale pogoda nawet kawa mi nie pomaga moje oczy zaraz same się zamkną - wczoraj w tym deszczu pojechałam z małym na rehabilitację no i racji tego że padało to oczywiście korki na Warszawie takie że hej myślałam że już nie dojadę do domu:wściekła/y: SZOK !!! normalnie - a od poniedziałku wracam do pracy więc czeka mnie codzienne wstawanie o 4 rano no bo trzeba małego zawieść do teściowej rano aż mi się myśleć nie chce jak to będzie - oczy to chyba na zapałki:-D
 
Ja się witam
Spacer zaliczony -a co!!! deszcz nam nie jest straszny:-)
Obiad zrobiłam, ciasto upiekłam, pranie rozwiesiła...:baffled:
chyba chora jestem bo to zachowanie do mnie niepodobne:-p
tyle czasu wpajałam S "albo masz zadbany dom albo zonę" a teraz się okaże że jedno z drugim da się pogodzić...
Noł łej
idę tapetę zmyć i włosy rozczochrać hehehe

miłego dnia babeczki
skąd ten zapał Trzynastka? :)

Aaaaa zapomniałam sie pochwalić... zamówiliśmy sobie meble do salonu :-) za ok 6 tygodni nam je przywiozą :-D :tak:
pokaz jakie :)
Grunt to zaradność:-D:-D
Moja mamuśka np kiedyś nakręciła loki na wałki, zepsuła jej się suszarka więc rozgrzała sobie piekarnik do odpowiedniej temp i wsadziła łepetynę. W ogóle robiła różne mrożące krew w żyłach rzeczy, np w młodości przyklejała sobie sztuczne rzęsy na butapren
nie no brawa dla tej pani!!! :)))

no i jeszcze coś Wam opowiem:
L była ostatnio tydzień u babci...dzwoni pewnego wieczoru do nas i mówi "mamo, tato zostaniecie dziadkami" :szok::szok::szok:...stary prawie zszedł na zawał, ja zachowałam zimną krew i sobie siadłam....pytam "jak dziadkami ?", a ona "no bo ja będę mamą"....hmmmm, pomyślałam spokojnie (stary już wiatrówkę chciał szykować:-)) i pytam "ale czemu?"...a córka na to "bo wiesz babcia kupiła mi takie jajo, z którego wykluje się dinozaur, więc ja będę jego mamą"....uffffffffffffffffff, obydwoje poczuliśmy ulgę :-):-):-)...ale to nie był koniec, bo po kilku zdaniach córka ze smutkiem stwierdziła, że niestety zostanie samotną matką, bo ojca brak :-D:-D:-D...
tyle, że stary schował jednak wiatrówkę na trudniejsze czasy :-)
)
ło matko
aż się boje jak to u mnie kiedys bedzie :) szok ale rodzice chyba nigdy nie są gotowi na taki telefon :)


ale macie fajnie przedszkolakowe Mamuśki, jak to kiedys tu powiedziano: jedno dziecko w domu to luksus
zazdraszczam bo ja z dwójką będę się jeszcze w domu do przyszłego roku bujać...
 
witam ale pogoda nawet kawa mi nie pomaga moje oczy zaraz same się zamkną - wczoraj w tym deszczu pojechałam z małym na rehabilitację no i racji tego że padało to oczywiście korki na Warszawie takie że hej myślałam że już nie dojadę do domu:wściekła/y: SZOK !!! normalnie - a od poniedziałku wracam do pracy więc czeka mnie codzienne wstawanie o 4 rano no bo trzeba małego zawieść do teściowej rano aż mi się myśleć nie chce jak to będzie - oczy to chyba na zapałki:-D
współczuję jak tak piszesz to nawet az tak bardzo za zyciem zawodowym nie tesknie ;)
ale ciesz sie Kochana ze masz Tesciową do opieki nad dzieckiem bo tu nie jedna z nas ma problem ze znalezieniem dobrej niani

KAmisia
Ty to masz przeboje z tymi spacerkami, zycze oby sie poprawilo :tak::tak:
 
reklama
ja też się witam..

Wronka, znam ten ból ze sprzątaniem po małej-dużej :-( tylko u mnie w ruch kosmetyki idą i mikstury tworzy....łooo matko, to mam dopiero potem sprzątania (wczoraj np. ratowałam łazienkę, bo pływała w piance do golenia mojego M)...gonię oczywiście, ale i tak nikt tak nie posprząta jak mamusia :-)

Katik
, Ty jesteś szalona...ja bym tyle w tydzień nie zrobiła....szacun....

Aniez
- Kubuś to mój faworyt :-) uwielbiam Go :-)

Co Wy tak narzekacie na tą pogodę ? U nas słońce :-)

Ja już zaliczyłam rozpoczęcie roku szkolnego (H była wniebowzięta hałasem i ilością ludzi :-) ), a teraz spadam trochę posprzątać...

i znów nie mam kiedy nadrobić pozostałych wątków, może wieczorkiem...
bye...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry