Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Odniósł się do tego ze stoickim spokojem, przebrał, schował plecak (!) do szafki
i ruszył na podbój- na wstępie otworzył wszystkie dostępne po drodze szuflady, gdzie znalazł samochodziki i już był rogal na buźce
No rodzice dumą spłonęli... Dziękuję teraz opatrzności za żłobek (dwulatek zupełnie inaczej podchodzi do rozłąki... mówiąc szczerze Kuba machał nam w biegu
). Zobaczymy teraz co się będzie działo jak wróci i przez kolejny tydzień.
no i kima dziecię
Niech chłopak pośpi, bo potem szczepienie 
A oiecywalam sobie , ze przez ten tydzien bede lezec dooopa o gory i nie robic nic poza niezbednymi czynnosciami wokol siebie i Polki.
I jak zwykle na planach sie skonczylo- podlogi pomyte i popastowane, poodkurzane, choc nie ma komu brudzic, okap wyczyszczony, teraz wytargalam dywanik(no - taki 2x2) z komputerowego na ogrodek i bede prala... Jeszcze okna sa w planie.
Durna baba ze mnie i tyle.
Za to noc fantastyczna - Polka obuzila sie raz, na spiaco pociagla cycka i przekimala do przed 8)))))))))
no ale dzisiaj mam wymowke - przeziebilam sie i jestem chora :-) Najgorzej ze trzeba sie z domu na szczepienie ruszyc. Na szczescie pogoda dzisiaj spacerowa.
to jest życie
o 20 obudził się o 1 po czym pocycawszy cyca spał do 4, następnie do 5.30 , wziąwszy go do łoża swego przysnął do 7.30 , pożegnawszy się z ojcem swym ukochanym bawiliśmy się do 8.30
padwszy o tej też porze spaliśmy oboje do 10.30
haha.....
oho ciekawe co to będzie jak ten nerwus (po mamusi )podrośnie
SZOK !!! normalnie - a od poniedziałku wracam do pracy więc czeka mnie codzienne wstawanie o 4 rano no bo trzeba małego zawieść do teściowej rano aż mi się myśleć nie chce jak to będzie - oczy to chyba na zapałki
skąd ten zapał Trzynastka?Ja się witam
Spacer zaliczony -a co!!! deszcz nam nie jest straszny:-)
Obiad zrobiłam, ciasto upiekłam, pranie rozwiesiła...
chyba chora jestem bo to zachowanie do mnie niepodobne
tyle czasu wpajałam S "albo masz zadbany dom albo zonę" a teraz się okaże że jedno z drugim da się pogodzić...
Noł łej
idę tapetę zmyć i włosy rozczochrać hehehe
miłego dnia babeczki
pokaz jakieAaaaa zapomniałam sie pochwalić... zamówiliśmy sobie meble do salonu :-) za ok 6 tygodni nam je przywiozą![]()
![]()
nie no brawa dla tej pani!!!Grunt to zaradność
Moja mamuśka np kiedyś nakręciła loki na wałki, zepsuła jej się suszarka więc rozgrzała sobie piekarnik do odpowiedniej temp i wsadziła łepetynę. W ogóle robiła różne mrożące krew w żyłach rzeczy, np w młodości przyklejała sobie sztuczne rzęsy na butapren
ło matkono i jeszcze coś Wam opowiem:
L była ostatnio tydzień u babci...dzwoni pewnego wieczoru do nas i mówi "mamo, tato zostaniecie dziadkami"...stary prawie zszedł na zawał, ja zachowałam zimną krew i sobie siadłam....pytam "jak dziadkami ?", a ona "no bo ja będę mamą"....hmmmm, pomyślałam spokojnie (stary już wiatrówkę chciał szykować:-)) i pytam "ale czemu?"...a córka na to "bo wiesz babcia kupiła mi takie jajo, z którego wykluje się dinozaur, więc ja będę jego mamą"....uffffffffffffffffff, obydwoje poczuliśmy ulgę :-):-):-)...ale to nie był koniec, bo po kilku zdaniach córka ze smutkiem stwierdziła, że niestety zostanie samotną matką, bo ojca brak
...
tyle, że stary schował jednak wiatrówkę na trudniejsze czasy :-)
)
współczuję jak tak piszesz to nawet az tak bardzo za zyciem zawodowym nie teskniewitam ale pogoda nawet kawa mi nie pomaga moje oczy zaraz same się zamkną - wczoraj w tym deszczu pojechałam z małym na rehabilitację no i racji tego że padało to oczywiście korki na Warszawie takie że hej myślałam że już nie dojadę do domuSZOK !!! normalnie - a od poniedziałku wracam do pracy więc czeka mnie codzienne wstawanie o 4 rano no bo trzeba małego zawieść do teściowej rano aż mi się myśleć nie chce jak to będzie - oczy to chyba na zapałki
![]()

