Ja tak tylko ekspresem, bo ganiam po domu ze szmata, szczota i plynami. Musze wszystko doprowadzic do jako takiego wygladu, bo wizytacje mamy jutro z agencji nieruchomosci. Wreszcie. Zrobilam im juz miesiac temu liste usterek, ktore nalezy zreperowac/wymienic w domku i im sie nie spieszylo. W piatek wreszcie zadzwonilam i powiedzialam, ze za kolejny miesiac kasy nie dostana poki tego nie zrobia. No i jutro wpada "komisja" oceniajaca.
A, ze w domu u mnie faflak ktoremu z pycha leci na wszystkie strony - jest co sprzatac wrrrrrrrrrrrrrr
Polinka nie bardzo wspolpracowac chce, bo spi teraz trzeci raz co prawda, ale dwa poprzednie razy trwaly 11 i 17 munut. Teraz juz jest 8 , i -odpukac- niania jeszcze nie wola.....
Aha - no i siem pochwale. Ł prosil bym sie za furakiem dla siebie rozejrzala, takim do jazdy po miescie, bo na wieksze wypady bedzie ten obecny. Czyli najzwyczajniej w swiecie mowiac - jakies tanie, zgrabne ale jezdzace. No i mam zgryza na jakie sie zdecydowac ehhhhh :-)
Amelciu- wszystkiego naj naj naj Slonko.
Ewcia - dobrze, ze Jerzyk juz lepiej. Jejku, juz Ci to kiedys pisalam, ale uwielbiam to jego imie :-)
Chorowitkom zdrowka. U nas tatus zakatarzony, mam nadzieje ze na Mala nie przejdzie.