reklama

Kwietniówki 2010!!!

a mi sie plakac chce:(

Ola dzis znowu kupki robi...nie takie sama woda ale jednak luzne, sa rzadziej ale sa:( musialam odwolac rehabilitacje jutro, rano pojde do lekarza ale czuje ze pewnie nas poloza na oddzial :( jeszcze Olka jest oslabiona, zasypia od razu po jedzonku a jak nie spi to bawi sie ale tak spokojnie, cichutko, nie odzywa sie...

jejku czemu wszystko to musi ja spotykac...:(
 
reklama
Beti – Zosia krzyczy aż czasami uszy bolą. Ale ona to robi z radości i jak jest zła i jak chce się „włączyć do rozmowy” żeby zwrócić na nią uwagę a wygląda przy tym śmieszniście bo marszczy brwi i szczerzy swoje białe ząbki.

Nata, elvie –choć 30 lutego w kalendarzu nie ma to najlepszego dla dzieciaczków na te 11 i 10 miesięcy.

Agnieszka – no widzę że i dorosłych to świństwo nie omija. Zdrówka życzę i oby szybko przeszło.

Zosia już pomału lepiej, choć w nocy była akcja przebierania Zośki, mnie i pościeli i rano jeszcze wymiotowała raz to teraz już w miarę ok. Mnie póki co to zawsze omijało nawet jak dzieci bardzo chorowały. Nie cierpię tego świństwa i mam nadzieję że tym razem ominie pozostałe dzieci.

Ella – wątpliwości zawsze gdzieś tam są i będą i rozumiem Cię doskonale – sam to przerabiałam (i też ciężko było się zdecydować na kolejne dzieci choć wiedziałam że bardzo je chcę i że będą napewno) ale ja Ci powiem, że z perspektywy tych 10 już prawie lat jak jestem mamą to najlepszy czas mojego macierzyństwa to był jak „siedziałam” w domu z pierwszą córką – nigdzie się nie spieszyłam, niczego z jej rozwoju nie przegapiłam, na wszystko miałam czas- to były dobre chwile dla mnie i dla córci. Nie znaczy to, że nie dopadało mnie znużenie, czasem poczucie że źle ustawiłam sobie sprawy zawodowe ale w sumie nie żałuję. Po drugim i trzecim dziecku wracałam do pracy zaraz po macierzyńskim i to też była dobra decyzja. Zmieniła się sytuacja –finansowa, zawodowa zmieniłam się ja i też mi to pasuje. Jedne matki nie wyobrażają sobie że mogłyby iść do pracy i zostawić dziecko pod opieką innych osób, inne że miałby „siedzieć” tylko w domu z dzieckiem a życie samo czasem „dokonuje” za nas wyboru albo nam go „odbiera” bo niejedna matka chciałaby być w domu ale musi iść do pracy bo w naszym kraju rzadko można utrzymać rodzinę z jednej pensji.
(Ale mnie naszło na refleksje) W każdym razie Tobie (Wam) życzę udanych decyzji i zadowolenia z ich podjęcia i wcale nie jesteś głupia baba… nie myśleć mi tak tu.
 
hejka
narazie tylko sie witam.
u nas weekend pomyślny bo przyjechala do mnie siostra z moim chrzesniakiem prawie rocznym. wiec chłopaki mieli zabawe.
wczoraj spedzilam dzien w szpitalu na profilaktycznych badaniach.
potem wieczorkiem na spotkanko stowarzyszenia do którego naleze. i juz nie mialam glowy do bb.
a dzis czas tez szybko zlecial na pieczeniu ciasteczek.
mały zaraz wstanie i znow zabawa do wiecz.

z nowosci mamy zebolka nowego, juz widac kreseczke.
tak wiec do póżniej
pozdrawaim
 
Dzięki, dziewczyny! Ta wczorajsza konferencja to była na jakimś serwerze z USA. Mi zależy na tym, by podać link i hasło i aby chodziło. Niech mnie wszyscy widzą, ja ich nie muszę:-D


Najlepszego dla Juleczki!!

kot-kot - Lenka dziękuje:tak:


Pocykaliśmy trochę małą, zaraz Wam pokażę;-)
 
dziewczyny wg suwaczka Julka ma dzisiaj 11 miesięcy -1
hehe, niezle :-)

Lence, Julince, Alicji- najlepszego Laseczki!!!!!!

Olus, zdrowka dla Ciebie Slonko Ty nasze!


Chorym mamuskom zdrowka zycze.
Cos ostatnio jakas zla passa z tymi chorobami.
Na slasku to juz wogole jakas miazga wirusowa, i wszyscy pokolei zatrucia zoladkowe przechodza polaczone z biegunka, wymiotami i bolami glowy.


U nas ok, pospacerowalysmy wreszcie dzis porzadnie, zlozylysmy zamowienie na poaczki w polskim sklepie,i male zakpuki ciuchowe odbebnilysmy....
 
reklama
Marta- takie wirusy są paskudnie 'wredne', ale idź Ty jutro do lekarza! Będziesz spokojniejsza!!! Ola jest osłabiona, to nie ma siły na mega ekspresyjne zabawy, ale mam nadzieję, że szybko będzie poprawa!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry