Agnieszka,
[*] dla dziadka, teraz jest juz w lepszym swiecie.
Marta, ja mam ostatnio z Konstancja podobnie jak ty z Ola. Mala widzi, ze gdzies znikam i jesli nie pojawiam sie natychmiast to od razu wyje. NAwet na spotkaniu dala popis i jesli szlam do drzwi czy kuchni, ona biegla za mna i plakala. No a jesli wyczai, ze mnie nie ma w nocy, to juz prawdziwa tragedia. Dzis kontrolnie budzila sie co chwile i sprawdzala czy jestem, a przez chwile nawer wrzeszczala, bo nie wiem co, ale wrzeszczala. Ciesze sie, ze Olka juz po klopotach sraczkowych.
Judysiu, to niezwykle szczescie, ze ta malutka dziewczynka trafila na Wasza pania doktor. Zdecydowanie nalezy jej sie korona ze zlota za podejscie do kwestii zdrowia czy zycia i smierci w ogole. Mysle tez, ze praca p. doktor, rodzicow i determinacja dziecka jako calosc przynosza sukces. Sciskam mocno i zycze sily.