reklama

Kwietniówki 2010!!!

reklama
witam poniedziałkowo kobitki ...czy ktos mi powie czemu weekendy tak krótko trwaja??
Siedze juz od dobrej 1,5 h w pracy, zakaszam sniadanko i nie mam weny
wiosna idzie...czujecie? dzis jak szłam po starówce do pracy to wleklam nogi za soba zeby tylko dłuzej pobyc na dworzu i pogapic sie na przystan jachtowa która caaała byla w sloncu- takie mam piekne widoki po drodze do pracy ze az sie nie chce wchodzic do tego zapyzialego biura....heh, a wróble jak cwierkały rano jak szłam na pociag...wiosna wiosna wiosna ach to Ty :)
 
wpadlam jeszcze sie wyzalic o kryzysie Oli..nie wiem chyba jakis kryzys 11miesiaca przechodzi...

od kilku dni budzi sie o 4-5, jeczy, marudzi, przekreca sie wmoja strone, ciagnie mnie za wlosy, za pizame, klepie po buzi, wklada mi lapki do buzi, oko probuje wydlubac..szok...do tego zrobila sie tak strasznie za mna ze sama nie moge uwierzyc...wiem ze Ona jest ze mna sam na sam przez 24h na dobe przez 11mies ale nigdy tak nie miala...dzis poszlam na chwilke do kuchni tylko po filizanke, zostawilam ja na lozku bawiaca sie zabawkami ale jak zobaczyla ze ja wstalam i poszlam do kuchni (widziala mnie caly czas bo mam pokoj z aneksem) to normalnie wpadla w histerie... juz ze 3 razy dzis tak miala...nie wiem co ja ugryzlo...
 
Jestem dziewczynki...
humoru brak bo:
1) nocka koszmarna M. tak płakał od 1 w nocy do 3 że nijak nie dało się go utulić. Dopiero tatuś przytomnie (albo i nie ;-)) o 3 dotknął mu dziąseł przy górnych jedynkach i byl taki ryk że szok... dostał młody ibum i po 15 minutach poszedł w kimę i spał do rana... dają nam nieźle teraz popalić te górne jedynki oj dają :no:
2) dziadek zmarł :-( Ale przynajmniej już sie nie męczy. On biedny miał i śledzione chorą i jelita a do tego w szpitalu mu wyszło że ma białaczkę... krew to była praktycznie woda bo nic w niej juz nie bylo. Krwinek białych i czerwonych i płytek tyle co kot napłakał... [*]
i tym sposobem w ciągu 13 miesięcy i 3 dni straciłam wujka, babcię i dziadka i to wszytko była rodzina znaczy syn i rodzice... mam nadzieję że limit wyczerpaliśmy na baaaardzo długi czas...

Na domiar wszystkiego A. dzisiaj po pracy do Wawy jedzie na szkolenie... wróci we czwartek w nocy... mam doła...
Przepraszam nie nadrobie bo nie mam na to na razie ani siły ani ochoty
 
MArta
super ze juz po jelitówce
Agnieszka
współczuję, na bank limit juz wyczerpaliscie


ja sie wyspalam pieknie przez weekend w niedziele nawet do 9:30 (nie pamoietam kiedy tyle spalam) bo dzieci byly z mezem u tesciow
ja tylko do szkoly chodzilam a potem mialam wolne
nie mialam sily na imprezy
ale byl shopping, sprzatanie i spanie
no a wczoraj kochane bączki wrócily a wraz z nim caly rozgardiasz
normalnie mam wrazenie ze Tymek urosl przez te 3 dni <szok>
no i nocka byla z grubej rury
bo mlody budzil sie bardzo czesto i wstal na dobre kolo 6 wiec czuje sie juz jak w domu :)
 
hejka

judysia- ogromnie się cieszę Waszym szcześciem. nie mogło być inaczej. Zosia jest silna dziewczynka i przezwycieza wszystkie zło. a historia wzruszajaca. dobrze ze trafilscie na takiego lekarza.Zosiaczek ,Judysia 3maj się cieplutko .
elve- super bal, jeju jak z jakiejs bajki. gratuluje.
agnieszka- kondolencje. 3maj sie
marta- nasz tez czasem tak ma ze odkleic sie ode mnie nie moze

dzieki za życzenia :)

dobra uciekam robić ciacho...... bo uwaga .... matka ma dziś wychodne....K zostaje z małym wieczorem i cały rytual spada na niego...... a ja ide na imprezke juz dzis ze stowazyszenia z okazji dnia kobiet.
 
Agnieszka,
[*] dla dziadka, teraz jest juz w lepszym swiecie.

Marta
, ja mam ostatnio z Konstancja podobnie jak ty z Ola. Mala widzi, ze gdzies znikam i jesli nie pojawiam sie natychmiast to od razu wyje. NAwet na spotkaniu dala popis i jesli szlam do drzwi czy kuchni, ona biegla za mna i plakala. No a jesli wyczai, ze mnie nie ma w nocy, to juz prawdziwa tragedia. Dzis kontrolnie budzila sie co chwile i sprawdzala czy jestem, a przez chwile nawer wrzeszczala, bo nie wiem co, ale wrzeszczala. Ciesze sie, ze Olka juz po klopotach sraczkowych.

Judysiu, to niezwykle szczescie, ze ta malutka dziewczynka trafila na Wasza pania doktor. Zdecydowanie nalezy jej sie korona ze zlota za podejscie do kwestii zdrowia czy zycia i smierci w ogole. Mysle tez, ze praca p. doktor, rodzicow i determinacja dziecka jako calosc przynosza sukces. Sciskam mocno i zycze sily.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry