reklama

Kwietniówki 2010!!!

Witam,
odespałam i od razu mi lepiej:tak:

Agnieszka - wyrazy współczucia z powodu śmierci Dziadka.. Limit na milion % wyczerpaliście. Trzymaj się!!

Judysiu - wzruszająca historia tego maleństwa. A jeśli chodzi o biżuterię to także jestem "za". Zawsze lepiej robić cokolwiek, gdyż to jest jakąś odskocznią, niż nie robić nic. Moje jakieś blogi o biżuterii przejrzyj, być może tam inspirację znajdziesz. Trzymam kciuki i czekam na efekty Twojej pracy - mam nadzieję, że się pochwalisz, co pięknego stworzyłaś;-)

marta - nasza Lenka nie płakała zupełnie jak pojechaliśmy na bal za to od wczoraj zachowuje się tak jak Ola. Jak M. pojechał odwieźć moją mamę i siostrę i zostałam z nią sama to nawet sikać ze mną poszła, bo taki ryk był:szok:
 
reklama
Witam i ja- znów weekend śmignął nie wiem kiedy, ale miło i fajnie :) spacerki, odwiedziny itp :)
Jesli chodzi o mała to też górne jedynki doprowadzą mnei chyba do szału- upierd z niej takie ze szok, ale coż- i tak jest słodka ;)
Tylko nie mam na nic czasu...

Przeczytałam co u Was i widziałam że się działo oj działo ;D

Zazdroszcze wspaniałego spotkania...-zróbmy kiedyś w Krk co? ;)

Elvie-Twoja "impreza"tez pełna wrazen ;)

13x13-wspołczuję CI wyjazdu i tego że nie będzie CIe przy małej jak skończy roczek...

Judysiu- wieści wspaniałe!!! Oby tak dalej i będzie cudownie!!! :) ...Historia tamtego maluszka niesamowicie przejmująca... co do pomysłu z biżuterią uwazam ze świetny!:)

Agnieszko
[*] dal dziadzia...wyrazy współczucia...3maj sie kochana! Jesteśmy z Tobą!

..Mały moj upierd kochany padł wreszcie więc uciakam obiad robic i moje brzuszki...ehhh- znowu waga ze mną "walczy" nie rozumiem :/
 
Padam na twarz :-( Po ostatnim odsmoczkowaniu oddaliśmy mu smoka, bo zaczął ząbkować i wszystko lądowało w buzi (ciumkał nawykowo co się dało), smoka było już tyle co nic, ale jednak był, wieczorem ostatnio padał bez smoka w dzień też, tyle, że nad ranem koło 5:00 jak się wybudzał, to leciał dyd... wiem, wiem... nasza wygoda itd. i wczoraj postanowiliśmy go odsmoczkować, bo nie choruje, nie ma kataru, nie ma biegunki, dwójki idą, ale jeszcze się nie przebijają... jeny jak on płakał... o 5:00 nie było źle, kwękną 3 razy i padł, ale o 6:00 sie rozbujał, do 6:30... juz z dwa razy miałam chwile załamania, ale mąż mnie podtrzymał w decyzji... padł i mama właśnie dzwoniła, że nadal śpi... mam nadzieję, że długo nie będzie walczył (Kuba walczył z 3-4 dni, ale wieczorem dla odmiany).

Judysiu, jeśli masz talent i umiesz robić biżu to pewnie, że tak! Wrzuć nam potem linka do strony, na fejsie go udostępnimy :-D i może też nam się coś spodoba :-D A historia tej dwumiesięcznej dzidzi BARDZO wzruszająca (aż się poryczałam).

Ja tam poczekam aż małej zęby wyjdą i będzie kumata , odebranie Szymkowi smoka jak miał 1.5 roku zajęło mi dwa dni takze teraz pio co dzieciaka stresować który nie kuma dlaczego zabierają mu smoka .

Judyta - super że macie taka lekrke są gdzieś takie wybory bardzo dobrych lekarzy i ich się nagradza ( tylko zebym pamiętała gdzie ) zgłoście tą panią bo warto . Skoro takie cuda wyrabia .

Agnieszka - współczuje :( limit wyczerpany . :(

Złożyłam papieru do przedszkola 15 kw, wyniki toto lotka . TRzymajcie kciuki .
PIt też zaniosłam mam z głowy
 
Agnieszka - nasze kondolencje... :-(
Judysiu -ktoś Was tam bardzo kocha, że na Waszej drodze stanęła właśnie ta Pani doktor..
co do biżuteri to inspiracji daleko nie musisz szukać. Akaata tworzy cuda, więc zajrzyj do niej
aniez - brawo za nieustępliwość. My zaplanowaliśmy z dniem pierwszych urodzin smoczek za okno :-) Ja pewnie szybko wymięknne, ale próbowac będziemy
ella - no to kilka nocek masz z głowy ;-)

A moj Adas sam, samiutki nauczyl sie schodzic z lożka!!! ale jestem dumna!
 
Podczytuje w końcu ;-)
Judysiu jestem za biżutą!
Sama chyba też będe w końcu robić bo juz umieściłam taką możliwość w PKD naszej firmy :-D ;-)
a mnie maż rozbawił setnie :tak: pisałam że mam doła bo znowu jedzie do wawy na szkolenie... jak to sam określił jest idiotą,kretynem i nie wiadomo czym jeszcze... bo... szkolenie jest owszem w warszawie...ale 15-17 kwietnia :-D a nie teraz :-D Jak dobrze żę to doczytał jeszcze w pracy a nie na miejscu w wawie bo by chyba gromy leciały :-D
 
Agnieszka- bardzo mi przykro, że tak się stało :-( kondolencje.

Ja tam poczekam aż małej zęby wyjdą i będzie kumata , odebranie Szymkowi smoka jak miał 1.5 roku zajęło mi dwa dni takze teraz pio co dzieciaka stresować który nie kuma dlaczego zabierają mu smoka .

Odsmoczkowanie 7 miesięcznego Kuby też zajęło nam 2 dni i nigdy o dyda się nie dopomniał, zaś B. ostatnio coraz częściej budzi się na dyda i to nie jest spanie, zarówno ja, jak i mąż jesteśmy conieco do tyłu, bo księciunio dopomina się smoka, rycząc na całe gardło, więc mamy dość. Rodzic też człowiek :-) Od kilku dni nie dostawął do zaśnięcia, zasypia ładnie sam, nic nie ciumka i w końcu przestał się budzić co 2-3 h, tylko spał ciągiem od 19:00 do 6:00, ja tam widzę różnicę :-D Tym bardziej, że oboje z mężem musimy być w pracy na chodzie.
Ale to już wybór każdego z rodziców kiedy jest ten właściwy moment. Dla nas nadszedł już.
 
Ja wiem dlaczego odsmokowanie kiciowego Qbaska bedzie ciezki, nie chodzi wcale o to, ze smok dziala jak tlumik. Otoz, Qbas jest starym spryciarzem i kradnie smoki innych dzieci :-)
 
Lena jak to M. ujął została rozdziadowana przez ciocię i babcię - teraz wszystko stara się wymuszać na nas krzykiem i płaczem, wciąż chce być na rękach, oszaleć można. Wyczytałam na necie, żeby nie reagować i rzeczywiście zaczyna mówić NIE i przestaje płakać. Liczę na to, że 2-3dni i mi dziecko wróci do normy;-)
 
reklama
Doczytałam co u Was i co ja miałam napisać...

Agnieszko wyrazy współczucia... śmierć nigdy nie jest łatwa dla bliskich ale dla tego kto odszedł jest czasem końcem cierpienia i bólu. wierzę że tam gdzie jest teraz jest mu lepiej...

Bardzo się cieszę że spotkanie się udało:tak: mam nadzieję że jeśli któraś mama z dzieckiem będzie w Warszawie wpadnie na kawę;-)

wzruszająca historia o pani doktor -ale właśnie dzięki takim ludziom nadzieja nie znika... to są lekarze z powołania -powinno być ich więcej, więcej walki o zdrowie -więcej cudów

co do smoka -podobnie jak Aniam nie mam zamiaru go jeszcze zabierać. Ala po zaśnięciu go wypluwa i do rana się nie budzi więc jest chyba ok.

Powód mojego wyjazdu jest banalny -szkolenie, praca (tak tak już słyszałam że jestem wyrodną matką)... starałam się o nie 3 lata i być może dlatego właśnie teraz łaskawie mi je zapewniono -bo ktoś był pewny że odmówię... znaczyłoby to jedno -nigdy więcej nie miałabym szansy żeby na nie pojechać. Jest niesamowicie ważne dla mnie, bardzo przydatne w każdej pracy która podejmę i... jest daleko... problem polega też na tym że opuszczając jakikolwiek dzień wiele stracę, ponadto to 14h w podróży w jedną stronę.
Patrzyłam dziś na Alę i widziałam że jest szczęśliwa i wiem że nawet jak mnie nie będzie przy niej to będzie jednym z najwięcej przytulanych i ukochanych dzieci na świecie:-D więc o Jej stan emocjonalny się nie martwię. Jest samodzielna i mama nie jest jej niezbędna do miłego spędzenia czasu...
może ja po prostu boję się o siebie....

Dziękuję za miłe słowa i za to że jesteście:tak:
dobranoc
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry