reklama

Kwietniówki 2010!!!

reklama
witam wcialo mi ogromnego posta bo poodpisywalam i opisalam ale juz nie mam sily drukowac 2 raz
wazniejsze przypomne

judysiu- super wiesci. supeeeerrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr

100 lat dla kobietek, i justy z okazji ur

i uciekam bo mam spotkanie u mnie w domu o 19 , wpadnie kilka babek na konferencje wiec musze sie lekko przygotowac. pa

aaa po imprezie super,
 
wreszcie wieczór :tak: chłopaki juz słodko kimają a mama ma chwilkę dla siebie :-D
ehhh niech ja juz "założe" tą mężową firmę bo normalnie na nic czasu nie mam :no:
Dzisiaj w pewnym momencie miałam taki mentlik informacyjny w głowie że uciekłam z M. na spacer i do mojej mamy bo myślałam że mi mózg eksploduje ...
Jutro po poludniu dylamy do urzędu miasta złożyć wniosek i po telefon firmowy :-D, w piątek księgowa i urząd skarbowy i od poniedziałku oficjalnie ruszamy :tak:
Dzięki linkowi, który otrzymałam od naszej 13 jak tylko ruszy firma będziemy zlecać wykonanie loga (13 - wygrałam "batalię" na argumenty poszło łatwo :-D)
jak tylko otrzymamy logo to wam pokaże :-D
Także kochane gdyby wam się obiło o uszy że potrzeba kogoś kto napisze program na sterowniki Allen-Bradley, ośki, systemy bezpieczeństwa itp. to dawajcie znać a my podeślemy namiary lub sami się skontaktujemy z delikwentem :-D Na Siemensie też mąż sie zna więc jak co to nie powinno być problemu i z tym ;-)
 
judysiu super wiesci, jeju jak sie ciesze, super!!

a co do pchaczow to my mamy ale mala go nie pcha... tylko te muzyczki na nim meczy i tanczy sobie... a chodzi juz sama na calego, takze pchacza i tak nie potrzebuje
 
JUDYSIU- wspaniałe wieści!!! :) No po prostu przecudowne! :D

Wpadłam zerknąć co tam słychać...:)
My zalatany dzień jak wspominałam tak był...3h spaceru potem basen, kosciól i wreszcie uspiłam marude zabkujaca i sama padam na cyce...jejku jak my myslimy o drugim maluchu jak ja przy tej nie wyrabiam i juz kompa calymi dniami nie wlaczam ;)
No nic...milych snow Paniom życzę :)
 
Judysiu ja tez sie poplakalam czytajac Twojego posta...straszliwie sie ciesze i sciskam Ciebie i Zosienke mocno!

melduje sie ze zyjemy...dzien jakis taki do bani... po godzinnej obsuwie dowiedzialam sie w gabinecie echo serca ze otwor jednak sie nie zarosl...na pocieszenie pani dr powiedziala ze to nie jest wada serca tylko taka jego "uroda"...co jak co ale ta "uroda" nie bardzo mnie pocieszyla...
pozniej byla rehabilitacja, tam juz wogole sie dzialo...aj tam nawet opisywac mi sie nie chce...:(

poczytam jeszcze troche i uciekam spac, jutro znowu olsztyn :(
 
Witam wieczornie. Nie było mnie jakiś czas bo zwyczajnie czasu brak. Mała przylepa nie odstępuje mnie na krok a ponieważ odpuszcza sobie już popołudniowe drzemki to jak tylko odbieram ją od teściowej koło 14.00 to cały czas muszę być w zasięgu jej wzroku ale taki etap jej rozwoju teraz więc ćwiczę swoją cierpliwość a jeszcze pozostałe córki też dopominają się o swój czas z mamą. Wieczorem jestem już tak zmęczona, że zasypiam wcześniej niż one, ale dziś K nie ma w domu więc musiałam wytrwać - teraz już śpią więc i ja też idę spać.
Judysiu - wspaniałe wieści. Silną masz córeczkę - pokona to choróbsko.
filonka - jak wypadło spotkanie i konferencja? O czym była? (jeśli wolno spytać)
Agnieszka - oj natrudzisz się kobieto przy tych papierach - oby wszystkie dokumenty były ok i wszystko w urzędach przyjęli.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry