reklama

Kwietniówki 2010!!!

reklama
Judysia, super

Mania ma w żłobku korekcyjną i rytmikę (pierwsza za 10 zł, druga w cenie żłobka). Dokładnie trzeba się po prostu zapoznać z oferta każdego przedszkola, bo z tym różnie bywa. Jedne mają wszystko w cenie, inne wszystko dodatkowo płatne, ale zazwyczaj stawka żywieniowa w publicznym o połowę niższa ;-)
Na moim osiedlu jest poradnia psychologiczno-pedagogiczna, która ma pod swoją opieka m.in. Mani żłobek i prawdopodobne przedszkole, tam jest psycholog, logopeda i za free konsultacje robią, choć nie od ręki, tylko po ok. tygodniu. Moje dziecko bez przedszkola/żłobka nauczyło się liczyć (obecnie do 13 ;-)), rozpoznaje cyferki 0-9, zna część liter. Ale to zależy od dziecka i jego chęci poznawczych i od rodzica/opiekuna.
 
Ostatnia edycja:
Alicja zaczeła dziś raczkować. W końcu :-):-):-):-):-):-):-):-):-):-) Hura

Judysiu super, że macie Zosiaczka w domu. Cieszcie się tymi chwilami.
 
Ulanka racja że dużo zależy od dziecka i rodzica...mój na moje nauki byl impregnowany ;-) jedyne co łapał jak go uczyłam to wierszyki i ostatnio nauczył się na komputerze pisać mama i tata :-D, liczyć też go nauczyłam do 10 ale jeśli chodzi o resztę to był oporny :eek:
U mnie w publicznym wszystkie zajęcia są dodatkowo płatne :-( za darmo jest tzw. podstawa programowa. Wszystko co nie nią nie jest trzeba opłacić... także bryndza.
gratki dla Alicji że w końcu zaczęła raczkować :tak:
Judysiu cudna wiadomość !
 
Jydysiu- super wieści :-) :-) :-)
Aniam- dla mnie podstawa programowa to tez dziwoląg, ale niestety jest :-( i trzeba nań zwrócić uwagę. Osobiście nie mam nic przeciwko temu, że w przedszkolu nie uczą pisać i czytać, bo jak młody będzie chętny, to go nauczę, no ale ja mam niezbędne po temu wyksztalcenie (to był oczywiście żart) ;-)

Laski... spadam do dzieciarmni i do łazanek :-)

Dzieciaki ciagają od 6 RZ do szkoły to tym bardziej powinni czegoś wiecej uczyć , niby mogą to robić dodatkowo ale któremu nauczycielowi się chce skoro nie trzeba :no:
 
Dzieciaki ciagają od 6 RZ do szkoły to tym bardziej powinni czegoś wiecej uczyć , niby mogą to robić dodatkowo ale któremu nauczycielowi się chce skoro nie trzeba :no:

Aniam z tego co mi sie obiło gdzieś o uszy to przedszkolanki nawet nie mogą nic więcej uczyć poza podstawę programową bo jak by ich sprawdzili to tracą prace i jeszcze jakieś konsekwencje dla przedszkola, ale teraz głowy za to nie dam. U nas owszem kiedyś babki uczyły dzieciaki czegoś wiecej ale to było takie za zgodą rodziców i po cichu...
No i tu mam kolejny plus prywatnego przedszkola - owszem prowadzą podstawę programową ale jako prywatne mogą uczyć dzieci dodatkowych rzeczy... nic tylko chwalić Boga że możemy sobie pozwolić na to przedszkole dla J. choć wiąże się to z pewnymi wyrzeczeniami dla nas ale uważam że to najlepsza inwestycja z długoterminowym okresem zwrotu :-D
 
O nauce czytania i pisania nie będę tutaj się rozpisywać, bo zaraz jakiś laborat z wiedzy ze studiów walnę i wyjdzie kilka stron :-D w każdym razie dziecko przed 5/6 rokiem życia powinno rozwijać umiejętności społeczne, ruchowe, skojarzenia, manulane (trzymanie kredek, obrabianie różnych form plastycznych, tworzyw), emocjonalne, muzykalne itd.
Zaś nic nie straci jeśli nie będzie umiało czytać i pisać :-)
6. r.ż. jest optymalny na naukę szkolną, pod jednym warunkiem (w naszych realiach trudnym do spełnienia)- szkoły muszą byc przystosowana dla tak małych dzieci, a w wielu wypadkach nie są, K. idzie do szkoły, jako obowiązkowy drugi rocznik, więc mam nadzieję, że będzie to mniejszy eksperyment.
Kwiatuś- możesz sie uzewnętrznić z wiedzą fachową :-D :-D :-D

Łazanki zrobione, zupa ugotowana, dzieciaki śpią... bosko... mąż po wino poczłapał, bom zapomniała zamówić :-)
 
Kwiatuś- możesz sie uzewnętrznić z wiedzą fachową :-D :-D :-D

Ja się też uzewnętrznię ;-) Dlatego właśnie w przedszkolu dzieci już się nie uczą (tak, Agnieszka, masz rację, nie można - ale wydaje mi się, że przedszkole prywatne ma tę samą podstawę programową i nadzór kuratorium, przy czym podkreślam słowo "przedszkole" a nie klub malucha czy inne takie, działające jako zwykła działalność gospodarcza) , bo będą to robić w pierwszej klasie. Nie będzie tak jak dotąd, że w I kl. połowa jest już czytających, a druga połowa poznaje literki, co za tym szło pierwsi się nudzili, a po jakimś czasie okazywało się, że przez nudę przestali uważać i zaczęły się braki, bo przegapili moment, kiedy nowości się pojawiły. Generalnie ja nie mam nic przeciwko 6latkom w szkole, pod warunkiem, że nie każe im się siedzieć w ławce kilka godzin, tylko przygotuje się dla nich fajne miejsca z sensowną nauczycielką.
 
hejka
my prawie caly dzien poza domem, jak zwykle zreszta...
bylam u kupeli co ma synka w wieku aliji i niunia sie chyba zakochala hehe ciagle za nim chodzila i sie do niego przytulala...

judysiu - super, niech zosia nabierze troche sil przed operacja
maonka - brawo dla alicji
aniez - daj troche tych lazanek, jeju jak ja uwielbiam lazanki... w przyszlym tygodniu jade do polszy to powiem mamie zeby mi zrobila lazanek caly gar!!!
 
reklama
Judysiu super, nacieszcie sie soba przez ten czas i zbierajcie sily! Buziaki dla Zosi!

u nas dzien spokojny...tzn ze strony oli bo mnie tak boli glowa ze nie moge sobie poradzic...jeszcze nigdy tak nie mialam a to juz drugi dzien takie bole, kreci mi sie w glowie, jest mi niedobrze...masakra jakas..

uciekam spac bo zmeczona jestem okrutnie...

dobrej nocki wszystkim!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry