reklama

Kwietniówki 2010!!!

reklama
hejoł:)
jak fajnie jest mieć urlop...
Obiadek sie gotuje,dzieciolek śpi, poprane i posprzątane
Mam dziś urlop bo na 14 idziemy z Antoniem do ortopedy. Wspominalam jakis czas temu ze koślawi lewą stope, teraz jak juz zaczął je stabilnie stawiac jest lepiej, ale skoro jestem zarejestrowana nie zaszkodzi zeby lekarz to sprawdził.
Filonka- udanych wakacji:)
 
Marta- czekamy na wieści, mam nadzieje, że to nic poważnego! :tak:
Filonka- bezpiecznej podróży!!!
Elvie- mała wokalizy ćwiczy :-p
Agnieszka- super wieści!
Zielona- a Ty,coś taka enigmatyczna :-p
Kamisia- urlop to mi się marzy... teraz 8 kwietnia będę miała, ale niestety spędzę go z Kubusiem w szpitalu :-( wolałabym w domu...

Globus mi przeszedl, nastrój zwyżkował, ale nie za bardzo, zieloną herbatą sie wspomagam :cool2:

Mój tato rozpoczął tworzenie dżungli u mnie na balkonie... eh... trzeba będzie posprzatać, bo tak wiosennie tam się zrobiło, mimo, że na razie posadził tylko 2 donice: prymulki i takie drobne bratki... Kuba juz zapowiedział, że będzie podlewał kwiatki, tak jak swoją cebulkę w kuchni (bo choduje szczypiorek... czyli akcja wiosna u nas w domu w rozkwicie).
 
Witam
Chorowitkom oczywiście zdrówka, zdrówka, zdrówka.
Marta, oby to nic groźnego nie było, 3mam kciuki
Elvie, super że przybywa towarzystwa do pracy:-)
Filonka, spokojnego lotu!
Kici, może i ja tego wypróbuje, bo też tak mam że czasem mnie łapie kaszel aż przestać nie mogę i zaraz mi się wymiotować chce, ile kosztuje ten lek?
Agnieszka, super że już lepiej :-)

A ja ech... Kurcze mam dziś wyjątkowo zły dzień. Chyba mnie ta moja dzielność opuściła, od rana wyję, marudzę i mam doła. Mąż mnie tylko tulił i próbował pozbierać, uświadamiał o tych dobrych stronach naszego życia, których dziś nie widziałam. Nie puścił mnie do szpitala w tym stanie. Pojechał sam. A mi kazał się wziąć w garść i coś z sobą zrobić. Mama kupiła mi farbę na moje odrosty a mąż sugerował mi żebym się w końcu sobą zajęła a nie wyć. Trochę mi przechodzi. Chyba zrobię jak kazał, "ogarnę się", jak się doprowadzę do ładu to jakoś lepiej się poczuję, bo fakt zaniedbałam się ostatnio bardzo. Ale ja nawet głupiej pęsety znaleźć nie mogę żeby krzaki wyregulować. Buuu
 
Ostatnia edycja:
Na farbowanie siwizny mnie wzielo...

Kupilam rozjasniacz, rozjasnilam i hmm srednio mi rozjasnilo, ale git. Postanowilam nalozyc farbe. Sredni bond. Wyszlo w kolorze kaczej kupy z domieszka zielonego. Ok, zagryzlam zeby, dawaj dekoloryzujemy. Wyszedl jasnopomaranczowy, ale czego po kaczej kupie mozna sie spodziewac. Nalozylam bezowy blond i na glowie mam cos w kolorze ciemnego zoltka. Q...
 
Zielona, właśnie mam farbę na głowie, mam nadzieję że szybciej mi pójdzie:-) Coś mi przeleciało po głowie ze podobno jak się ma @ to się włosów nie farbuje i nie obcina ale co tam!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry