aniam141
Wrześniowe mamy 2008
Filonka - strasznie brzmi ale dobrze że przetrwaliście .
Ulanka mój też w przedszkolu podobno grzeczny ja nie wiem jak to jest z tymi dziećmi .
My dziś dwa razy na placyku bylismy , Ola lubi bujawki i samo siedzenie i patrzenie na dzieci już jest fajne . Głowa jej lata jak widzowi na korcie tenisowym . Do tego dziś kolezanka była z malutkim yorkiem który dał jej się tulić i ją lizał ale miała radochę . Piach też zaliczony , bardzo się podobał muszę odgruzować łopaki i całą resztę .
Rano jakiś pijak siedział na placyku z psem pił browara i przeklinał do drugiego , a placyk ogrodzony , dalej pełno ławek więc się wkurzyłam i zadzwoniłam po miejskich może się oduczy
Ulanka mój też w przedszkolu podobno grzeczny ja nie wiem jak to jest z tymi dziećmi .
My dziś dwa razy na placyku bylismy , Ola lubi bujawki i samo siedzenie i patrzenie na dzieci już jest fajne . Głowa jej lata jak widzowi na korcie tenisowym . Do tego dziś kolezanka była z malutkim yorkiem który dał jej się tulić i ją lizał ale miała radochę . Piach też zaliczony , bardzo się podobał muszę odgruzować łopaki i całą resztę .
Rano jakiś pijak siedział na placyku z psem pił browara i przeklinał do drugiego , a placyk ogrodzony , dalej pełno ławek więc się wkurzyłam i zadzwoniłam po miejskich może się oduczy