Marta – mam takie same pragnienie wyjazdu (gdzieś) jak Ty. Tylko ja to bym sama chciała bez dzieci, najlepiej do jakiegoś SPA ale ceny za taką przyjemność już nie są takie przyjemne.
Zdrowia dla Oli życzę. (A bactrim to jeszcze nie antybiotyk)
Kwiatuszku – oby szybko udało się synusia przestawić. Zosia w nocy nie je a i tak się budzi niestety.
Filonka – cieszcie się chwilą, pogodą, spacerami i sobą.
Ulanka – to się córcia wybawiła. U nas piaskownice jeszcze straszą pustkami, dzieci nie mają co robić a i ten kto projektował u nas te „place zabaw” to chyba nigdy z dzieckiem na spacerze nie był bo w jednym miejscu 4 huśtawki, 300 metrów dalej zjeżdżalnia, po drugiej stronie ulicy tzw. konik i piaskownica i tak się snujemy bo trochę chce się huśtać za chwilę zjeżdżać a potem do piasku jakby nie mógł być jeden większy plac zabaw.
Zielona – Tobie pewnie do śmiechu nie było a i pewnie koszty farb zbliżone do wizyty u fryzjera.
Maonka – widzę że przygotowania idą pełną parą – tylko zachowaj trochę sił na urodzinki Aluni. A co do piersi to niestety nie mam jakiś mądrych rad bo jakoś mi tak nie twardniały, jak brałam prysznic to trochę odciągnęłam, rozmasowałam i było ok. ale nie wiem czy to dobry sposób.
Kittek – i jak Majeczka, mam nadzieję że ok. i też myślę jak kwiatuszek, że nie tak łatwo z takiej buteleczki leci.
Chciałam jeszcze napisać co u nas ale mała tak krzyczy , że chyba później jeśli się uda to napiszę coć
Zdrowia dla Oli życzę. (A bactrim to jeszcze nie antybiotyk)
Kwiatuszku – oby szybko udało się synusia przestawić. Zosia w nocy nie je a i tak się budzi niestety.
Filonka – cieszcie się chwilą, pogodą, spacerami i sobą.
Ulanka – to się córcia wybawiła. U nas piaskownice jeszcze straszą pustkami, dzieci nie mają co robić a i ten kto projektował u nas te „place zabaw” to chyba nigdy z dzieckiem na spacerze nie był bo w jednym miejscu 4 huśtawki, 300 metrów dalej zjeżdżalnia, po drugiej stronie ulicy tzw. konik i piaskownica i tak się snujemy bo trochę chce się huśtać za chwilę zjeżdżać a potem do piasku jakby nie mógł być jeden większy plac zabaw.
Zielona – Tobie pewnie do śmiechu nie było a i pewnie koszty farb zbliżone do wizyty u fryzjera.
Maonka – widzę że przygotowania idą pełną parą – tylko zachowaj trochę sił na urodzinki Aluni. A co do piersi to niestety nie mam jakiś mądrych rad bo jakoś mi tak nie twardniały, jak brałam prysznic to trochę odciągnęłam, rozmasowałam i było ok. ale nie wiem czy to dobry sposób.
Kittek – i jak Majeczka, mam nadzieję że ok. i też myślę jak kwiatuszek, że nie tak łatwo z takiej buteleczki leci.
Chciałam jeszcze napisać co u nas ale mała tak krzyczy , że chyba później jeśli się uda to napiszę coć
