reklama

Kwietniówki 2010!!!

Witam na chwileczkę
Gosiek super z tą pracą, przyda ci się odskocznia

Cudnie dziś na dworku, po pracy spacerek z dziewczynami zaliczyłam. Zosia zamiast spać na placu zabaw szalała, zaliczyła huśtawki, zjeżdżalnię, spacerek po trawce, zachwycona była.
Szkoda, że jutro dzień od świtu do nocy w pracy mi się zapowiada, dobrze, że weekend ma być ładny to się wyspacerujemy

No powiem Ci, że moja Zosia identycznie szalała na dworze dzisiaj - też była huśtawka, zjeżdżalnia i spacerek po trawce i bardzo ją zaciekawiła tabliczka "psy wyprowadzać na smyczy" oglądała ją z jednej i drugiej strony, pobawiła się przy tym w akuku a potem zaczęła studiować regulamin placu zabaw.

No ale jej starsza siostrzyczka już nie miała tak udanego spacerku bo na ostatnim zjeździe zaryła brodą i buzią w piasek bo jechała na brzuchu, potem chciała się jeszcze pobujać na koniku i tym razem ja za szybko ją huśtnęłam i uderzyła kolanem. A miał być taki spokojny wieczorny spacer bo wyszłyśmy ok. 18 żeby się przewietrzyły przed spaniem. Zwykle jak chodziłam z dziećmi na plac zabaw to miałam przy sobie "małą apteczkę": jakieś plastry, gazik do odkażania, wodę (parę razy się przydało, nie tylko moim ale i innym dzieciom) a tym razem nie wzięłam nawet zwykłej chusteczki higienicznej. Ciepełko się zrobiło więc muszę się znów przygotować na wyprawy (oj przydałby się ogródek bo wyjście na podwórko z czwartego piętra to cała wyprawa).
 
reklama
Dziewczyny przepraszam,że dopiero teraz odpisuję,ale dopiero mam chwilkę.

Z Maja jest dobrze, mam nadzieję,że jednak nie wypiła ( ja wiem,że ciężko z tego leci,ale jak sama 'pociągnęłam' to łyczek bym mogła spokojnie wypić i tego się obawiałam). Mai bardzo smakują te kropelki więc bałam się,że potraktowała tą buteleczkę jak butelkę z soczkiem.
Po południu dorwała się do kosmetyków które rozpakowywałam z paczki i w mig odkręciła szampon i butelkę do buzi pchała.
Matko poyślałby ktoś,żedziecku jeść nie dajemy bo musi sobie sama radzić.
Dziękuję Wam za słowa wsparcia, zawsze można na Was liczyć.
 
Spryciula mala z Majuni:)

Dorota witamy:)

u nas z Olka juz lepiej, temperatury juz nie ma, powoli wraca do siebie, chociaz zeby dalej ida...dzis zauwazylam ze dziasla sa juz takie pomarszczone...przy poprzednich zabkach zrobilo sie tak na okolo tydzien-dwa przed wykluciem..jeju ja nie wiem jak to zniose...
zawsze do noska uzywalam euphorbium, dzis wpuscilam nasivin i widze zdecydowana poprawe, nawet oddech sie uspokoil.
o ile do jutra nic sie nie wydarzy mam zamiar wyjsc na spacer:)

dobrej nocki!
 
Kittek na pewno Maja nie wypiła więcej jak kilka kropel! no, ale rozumiem, że się denerwowałaś. Z tymi naszymi dzieciaczkami to teraz trzeba straaasznie uważać! Na każdym kroku. Moje dziecko od tygodnia chodzi, to mam urwanie pędzla!! ależ jestem z niego dumna!
Zielona usmialam sie przy poscie o Twoich włosach! Ja juz nie kombinuje sama z włosami, bo zawsze wyjda żółte! ( a mam blond)
Kwiatek wspólczuje poszukiwania pracy w szkolnictwie! to jest takie niewdziecznie. Nikt Ci nie odpisze, ze Cie nie przyjeli, nawet nie licz! ja zlozylam ze 100 podan. Nikt nie odpisał! sory, ze tak pisze, ale takie sa realia w szkole!
pozdrawiam wszystkie kwietnióweczki
Judysiu jestem z Tobą!
 
Kurcze, ja to chodzić spać wcześnie nie potrafię, ale zaraz się wybieram:tak:
Moja kruszynka od 20.00 pięknie lula, z jedną pobudką (zgubiła smoka), więc może da matce się wyspać;-)

mamoPaulinki - witaj:-)

kittek - dobrze, że z Mają ok. Moja jeszcze nic odkręcić nie potrafi, na szczęście, bo masa tego przelatuje przez nasz dom..

Kolorowych snów!!
 
Ostatnia edycja:
Witam w ten piękny słoneczny dzień chyba z 20'C jest poprostu cudownie wiosna pełną parą
hehe prima aprilis tak na serio jest szaro buro i ponuro no i leje deszcz.

Miłego dnia wam życzę i nie dajcie się oszukać!!!
 
dzień dobry! Wczoraj mówili, że to ma być jednodniowe załamanie pogody i tego będę się trzymać. Choć moja mama już kilka dni temu stwierdziła, że na pewno w sobotę będzie padać, bo do nas przyjeżdżają, a zawsze jak są w Łodzi to pada. Hmm...
Ja muszę dziś chatkę ogarnąć, bo jutro impreza. Wieczorem tort. Ech... może ktoś mnie zastąpi przy sprzątaniu?

Kittek dobrze, że wszystko ok
Elvie dobrze, że możesz rano dosypiać, bo jakbyć o 7 miała pobudki to... :-D

mamoPaulinki witamy :-) Wielki szacun włożony w pracę z Córcią - już od dawna podczytuję Waszą historię i trzymam kciuki.
 
Witam w ten deszczowy dzień...
Witam nową kwietniówkę :tak: zaglądaj do nas jak najczęściej!
Cieszę się że Majeczce nic nie jest... swoją droga dobra jest że rozkiniła odkręcanie butelek...
Marta euphorbium wg mnie jest o kant stoła... lepsyz nasivin ale jego nie można dłużej niż tydzień stosować a przed następnym zastosowaniem musi minąć minimum miesiąc. Takie rewelacje powiedziała mi pani laryngolog...
A ja sie dzisiaj wybieram w poszukiwaniu kreacji na niedziele... ciekawe czy coś znajde... i zupełnie nie wiem w jakiej kolorystyce....
 
Agnieszka... jak to w jakiej kolorystyce- w zieleni :-p
Gosiek- bardzo fajnie, że do pracy wróciłaś na trochę!
Magda- u nas plac zabaw już regularnie... Kuba nie odpuści :tak:
Kot-kot no ja nigdy taka przygotowana nie byłam... jedynie jakieś plastry i woda utleniona w sprayu :tak:
Ewka- musimy iść z Kubisiem na serię badań, ale na razie odsuwam to kjem...
Kittek- dobrze, że nic się nie stało!
Elvie- też tak mam, plan że o 22:00 w łóżku oglądam powieki z drugiej strony ostatni raz powiódł się, jak byłam w ciąży :laugh2:
Marta- jak katar jest lekki to na dworze małej będzie łatwiej oddychać :-) a pogoda cudna!!!
MamaPaulinki- witamy! Kwiecień 2011 mamy, a my się ciągle rozmnażamy :-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry