reklama

Kwietniówki 2010!!!

reklama
Dzięki za miłe przyjęcie :-) Postaram się na bieżąco tu pisać, choć przy moim dzieciorze to cięzko jest ;-)
kici69 myślę, że to wychodzenie z wcześniactwa to taki długofalowy proces, ale do wykonania, trzeba się nieźle nagimnastykować ale warto :-) Poza tym witam sąsiadkę (pochodzę z Sulejówka:tak:;-)). A o mamie się nie wypowiem, brak słów. trzymam kciuki za tort, musi się udać :tak:
beti oby szybko Justynce przeszło, kurcze ja mam zawsze stres jak mała wymiotuje czy ma biegunkę (a ma często) bo u nas brzuszek cały do zdiagnozowania, ale wirusy spędzają mi sen z powiek od ostatniego szczepienia, już 2 infekcje przeszłyśmy. Brrr, oby się szybko skończyło, dobrze, że malutka się nie odwodniła :-)
Kittek z nocnikiem fajnie :tak: ja bym swoją mądralę posadziła ale ma mikrusią pupkę i wszędzie te ogromne nocniki, no wpadła by tam cała z nóżkami :-p i tak pieluchy nam zostają dopóki nie podrośnie...
elvie3 miłego weekendu, ma być pięknie więc ładuj te akumulatory ile się da ;-)

U nas cieplutko, choć jak wracałam z rehabilitacji to lunął deszcz i mnie zmoczyło... Mała stoi w łózeczku i ćwiczy tata, tzn gada do ściany :-D No i rano odkryłam górną jedyneczkę i druga też napuchnięta, moze jak wyjdzie to znów zacznie mi pić mleko bo już zeszła do 300ml na dobę i boję się odwodnienia :-(

wronka ??? edytowałam, hehe tak myślałam, że jednak żart :-D
Miłego popołudnia :-)
 
wronka od razu wiedziałam że to joke :-D ja dzisiaj razem z kumplem nabraliśmy moją dobrą kumpelę, że jestem w ciąży, a mój mąż jest pewny że to nie jego dziecko :-D od razu zapytała czy nie potrzebuje azylu... kochana jest... :-D ale się uśmialiśmy na maxa... jej reakcja - bezcenna :-D

mamaPaulinki - owszem to trwa, ale za jakiś czas nie będzie po tym śladu... wiem, bo mam w rodzinie wczęsniaków, ze strony mojego taty dzieci zawsze rodziły się w 6-7 m-cu ciąży łącznie z nim i wszyscy są jak najbardziej "normalni". No i miło mi powitać sąsiadkę ;-) teraz widzę w częstochowie... nieźle Cię wywiało :-)
 
Nooo, za narzeczonym poszłam, a co ;-) :-p Ja tam wszędzie mogę żyć, na walizkach lubię, nawet z małą podróżujemy pociągami i jest ok... A zanim się przeniosłam to 4 miesiące jeździliśmy do siebie na weekendy :-D ale za drogo nas to wynosiło, to się spakowałam, napisałam podanie o przeniesienie w pracy i jestem w Częstochowie :-)
 
reklama
Wronia niezły żart też się nabrałam!

Zielona gratki dla Kostusi.

Nadrobiłam,ale nie dam rady odpisać bo Maja ma biegunkę i dwa razy wymiotowała. Kurcze kuzynki mała ma rota, mojej koleżanki mały był w szpitaku w tygodniu z rota, boję się...

Dzwoniłam do pediatry, powiedziała aby poić, mąż podjechał po niej po receptę na diphergan i ma kupić hydroneę citron baby. Jejku dziewczyny mam nadzieję,że uda nam się opanować wymioty i biegunkę i że nie skończy się na szpitalu.
Tak mi jej szkoda.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry