reklama

Kwietniówki 2010!!!

reklama
Wronia niezły żart też się nabrałam!

Zielona gratki dla Kostusi.

Nadrobiłam,ale nie dam rady odpisać bo Maja ma biegunkę i dwa razy wymiotowała. Kurcze kuzynki mała ma rota, mojej koleżanki mały był w szpitaku w tygodniu z rota, boję się...

Dzwoniłam do pediatry, powiedziała aby poić, mąż podjechał po niej po receptę na diphergan i ma kupić hydroneę citron baby. Jejku dziewczyny mam nadzieję,że uda nam się opanować wymioty i biegunkę i że nie skończy się na szpitalu.
Tak mi jej szkoda.

Tylko uważaj z dipherganem... lepiej dać za mało niż za dużo bo nam sie tak przez przypadek i niedomówienie zdażyło i J. nam prawie odleciał :-( potem poiliśmy go kawą bo to antidotum... ale fakt zwymiotować nadmiaru dawki nie dał rady bo faktycznie zadziałało przeciwwymiotnie...
Ja z J. juz chyba 3 razy lądowałam w szpitalu z rota. Ostatio rok temu w styczniu... 3 dni i do domu ale pierwsze 2 dni pod kroplówkami bo biedny nawet po łyżeczce wody wymiotywał i odwadniał się w ciągu godziny ...
Mam nadzieję ze Majeczka bedzie dzielnie piła.Trzymam kciuki &&
Dopiero teraz dotarłam aż do końca więc już poprzedniego posta nie edytowałam ale jak tylko przeczytałam o rewelacji Wronci to mi to podpadło ;-)
 
Wronka zanim się połapałam, że dzis Prima aprilis to nogi mi zmiękly, chyba z wrażenia ;-), ale super byloby uslyszec taka wiadomosc

Ella hehehehe! Nie ma to jak spontaniczna radość!! :-D

kittek nie ma to nic wspolnego z wczorajszymi degustacjami?? w kazdym razie trzymam kciuki by byla to jakas blachostka

Agnieszka co Ty powiadasz??? moze sie tak zdazyc po dipherganie? szok! Dobrze miec taka wiedze na przyszlosc

To u Kostusi 9 ząbek... no ładnie idzie do przodu :-)

elvie ja sie nie dziwie, że tak kwitnaco wygladasz. Jak nie Twoj mezczyzna opiekuje sie Lenka bys mogla odespac, to siostrzyczka chetnie pomoze :-)

mamaPaulinki koniecznie pisz nam o postępach malutkiej. Nic tak nie buduje jak radość z nowych umiejętności ;-)
 
gosiek - z lekarką ustaliliśmy testy na koniec sierpnia ale już nie pamiętam dlaczego dopiero w sierpniu. A Amelka pewnie wyczuwa inne podłoże na podwórku i dlatego nie chce chodzić. Jak wyciągnęłam Zosię z wózka na spacerze to nawet stać nie chciała na poczatku tylko od razu na dupcię siadała, przy ławce to samo ale przyzwyczai się pewnie, już dzisiaj krótki spacerek na nóżkach zaliczyła.

kittek -już współczuję Majeczce no i Tobie ale mam nadzieję, że szybko się uporacie z wirusem. Dawaj pić nawet dwie, trzy łyżeczki co 10 minut by się nie odwodniła. Tak mi smutno:-(:-(:-(

wronka - niezły żarcik - udał Ci się:-D:-D:-D

Mojemu mężowi też udało się mnie wkręcić, choć początkowo podniósł mi ciśnienie i to zdrowo - otóż przysłam mi zdjęcie rozbitego auta wyglądającego jak nasze z napisem "będę dziś później". Sobie pomyślałam że 3 auto rozbite od grudnia to lekka przesada.

A popołudniowy spacer zepsuł nam wiatr - tak wiało, że Zosi ciężko było oddychać więc musiałyśmy wrócić niestety. Może jutro będzie lepiej, bo niby ciepło a tu nie da się wyjść bo Zosia chce wszystko widzieć więc nie mogę jej osłonić budą z wózka bo zaraz krzyczy, że nic nie widzi:laugh2:
 
Ostatnia edycja:
dziewczyny niech mnie ktoras dobije bo normalnie nie mam sily....olka wczoraj tylko ze stanem podgoraczkowym, pozniej jzu tylko 37st, dzis juz super, bez temperatury i z humorem ale za to o 4 zaczely sie luzne kupy....dobrze ze nie wymiotuje i sie bawi ale ogolnie i tak marudzi dzis ze glowa mi peka...no szlag by to...kup bylo juz dzis 6...ostatnia biegunka zaczela sie 27lutego i trwala tydzien, czyli ledwo miesiac temu a tu znowu taka akcja...wykonczy mnie ten stres naprawde...

kittek buziaki dla Majeczki, mam nadzieje ze jej to szybko minie. co do rota to ja slyszalam opinie ze gdyby to byl rota to wszyscy bysmy chorowali, a u nas tylko Ola miala biegunke, teraz tez tylko ona....nie znam leku o ktorym pisalas, nam bardzo pomogl enterol, pediatra chciala dac nifuroksazyd ale gastrolog byl na nie, powiedzial zeby leczyc smecta i enterolem, no i hydronea. Zdrowka dla Niej!

dziewczyny czy ta biegunka moze byc po Bactrimie? podawala ktoras i miala taka akcje? ja juz na skraju zalamania nerwowego jestem, ciagle cos :(


co do zartow to ja roktemu Brtka wkrecilam ze rodze i lyknal to na tyle ze do szefa dzwonil ze nie moze jechac na zaladunek tylko pedzi do Ilawy bo ja na porodowke ide...szef juz go chcial wiezc do domu kiedy to ja zadzwonilam powiedziec ze to zart:) 5dni pozniej kiedy naprawde rodzilam wyszlo tak ze B wyjechal w trase o 20 a mi o polnocy zaczely wychodzic wody...B zobaczyl Ole pierwszy raz kiedy miala 10 dni...
 
Ostatnia edycja:
co do rota to ja slyszalam opinie ze gdyby to byl rota to wszyscy bysmy chorowali, a u nas tylko Ola miala biegunke, teraz tez tylko ona....nie znam leku o ktorym pisalas, nam bardzo pomogl enterol, pediatra chciala dac nifuroksazyd ale gastrolog byl na nie, powiedzial zeby leczyc smecta i enterolem, no i hydronea. Zdrowka dla Niej!
Jak J. miał rota to nikt poza nim nie miał... no poza ostatnim razem kiedy to faktycznie wszyscy polegli na rota...ale miałam wtedy stracha bo w ciązy przecież byłam... ale poprzednie razy tylko J. miał rota. Także róznie to bywa.
dziewczyny czy ta biegunka moze byc po Bactrimie? podawala ktoras i miala taka akcje? ja juz na skraju zalamania nerwowego jestem, ciagle cos :(

Wiesz co ja podawałam chłopcom Bactrim już nie raz (szczególnie J.) ale nie przypomninam sobie żeby mieli przez to biegunki... jakoś mi sie nie rzuciło to w oczy. Po tych teraz antybiotykach to owszem mieli luźne stolce.
Co do nifuraksydu to on dobry jak jest tylko biegunka. Przy gratisie z wymiotami nie ma to sensu bo dzieć i tak to zwymiotuje...

A co do primaaprilisowych żartów to ja już któryś rok z rzędu nie robie nikogo w konia... jakoś tak mi bardziej odpowiada... nie wiem czemu. Może dlatego że większość żartów primaaprilisowych jest tak naciągana i beznadziejna że zamiast śmieszyć mnie brzydzą
 
Martuś a może to jednak zęby?

U nas ciężko. Maja nie jadła dziś prawie nic, z piciem nie jest źle,ale mleka nie chciała. Wymioty się na szczęście nie powtórzyły, rzadkich kup było sporo.
Kurcze boję się o nią, w nocy muszę być czujna a jutro cały dzień mam zajęcia na uczelni i nawet nie ma mnie kto zastąpić. Na szczęście Maja będzie z mamą. W razie czego wyjdę wcześniej z pracy.


Dziś za dużo się działo.
Dostałam jeszcze telefon w sprawie pracy. Złożyłam jedno CV do liceum w którym chciałabym pracować i dziś wicedyrektorka dzwoniła i prosiła abym przyszła na spotkanie w poniedziałek. W poniedziałek się dowiem, mam nadzieję,że będzie to fajna propozycja.

3majcie się dziewczyny cieplutko, postaram się jutro wieczorem nadrobić i odpisać :)
 
Padam na paszczę :-(

Wronka- żartownisia z Ciebie... nie powiem :-P

Co do biegunek i zębów, to związek jest- dziecko pcha rączki do buzi podczas ząbkowania, a na rączkach różne zarazki mogąbyć i dlatego biegunka jest wtedy czestą przypadłością :-( Ja już nie umiem policzyć ile razy B. miał biegunkę od września, głównie od brata w promocji, ale nie tylko :-( Kuba pierwszą birgunkę zaliczył jak poszedł do przedszkola zaś Bartek, jak miał 6 miesięcy... no koszmar jakiś...
Także Kittek, Marta- 3majcie sie dziewczyny! Biedne te Wasze dzieciątka, ale z Wami dadzą radę!!!
 
reklama
Współczuje rota choć ja na szczęście nie wiem co to :-p
Męza tylko czasem złapie ale dzieciaki po szczepionkach jakoś nie łapią .
Zdrówka .

Wronka he he dobre :-D ale jakoś mało przerażoną zgrywałaś :-D:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry