Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Moją jak dopadnie atak kaszlu to aż bidulka siada i się przegina:-( Odkąd zasnęła kaszel dokuczał jej dwa razy. Mimo to i tak jest już lepiej niż 2 dni przedwczoraj.
Spokojnej nocy!
Zdrowka dla Lenki i Tymka. Natka tez zakatarzona chodzi od tygodnia, ale na szczescie nic wiecej nie ma. Mowia ze katar trwa zawsze tydzien, wiec dzisiaj powinien sie skonczyc :-)
U nas katar to mam ale ja .
Szymka faszeruję teraz takim lekiem rybomunyl co ma niby poprawiać odporność bo pewnie od września się zacznie , bo tam ponad 200 dzieci jest . Oby Olce nie znosił , do tego dwa osobne przedszkola więc dopiero będzie sajgon
U nas masakra, młoda od rana strajkuje i nie chce spać. Już mi cyce opadają.
Marudzi tak, że nas z równowagi wyprowadza.
Chyba zaraz wezmę ją w wózek i jadę na spacer, chociaż M. dzięki temu spokojnie popracuje.
cześć ja tylko na chwilkę - zrobiłam sobie przerwę w pracy. Wczoraj byliśmy w parku jordanowskim - godzinkę Julka pohasała i musieliśmy wracać deszcz nas złapał. Wieczorkiem była sąsiadka z córeczką - Julka dała popis buntu dwulatka - aż mi było wstyd, ale cóż - córka nasz trenuje
Elvie, doczytalam ze Lena kaszle sporo w nocy, a nie podajesz jej czasem tego syropu z cebuli na noc? To moze byc przyczyna. Podawaj jak flegamine- najpozniej o 16stej.
U nas cale szczescie temperaturka ustepuje, dzis tylko 37.3 i bez syropku juz jedziemy. Ladna pogoda nawet sie zrobila, wiec chwile na ogrodku Polcia pomagala mi wywieszac pranie.
Ja za to okna mecze od rana... na raty ;-)
Dziewczyny, jak dlugo ta wysypka moze sie utrzymywac? Mloda strasznie ciapata jest i zaczynam sie zastanawiac czy to nie jakas rozyczka jej sie przypetala (choc niby jest zasczepiona i nie ma stycznosci z dzieciakami...). Nie drapie sie, ylko ma te ciapy na calym tulowiu i buzce. Wczoraj byl moment, ze pupa byla obsypana, a dzis jakby lepiej. No i goraczki nie ma od soboty.
katik - ja jej ten syrop dopiero dziś rano podałam i drugi raz w południe. Na noc nie daję, bo wiem, że wykrztuśny, więc nie ryzykuję.
zielona - utulaj Kostkę!
My po spacerku,mała najedzona i znów szaleje. Musze sobie książki na spacery zabierać, bo jak śpi to mogłabym spokojnie posiedzieć nad stawem i poczytać.