reklama

Kwietniówki 2010!!!

Dziewczyny nadal nas mało w grupie społecznościowej, gdzie możemy bezpiecznie pokazywać nasze brzuszki i zdjęcia z USG.

Każda zainteresowana niech się zgłosi do aniam141 (jak ją najszybciej znaleźć? - założyła topic Kwietniówki u lekarza tak więc na pierwszej stronie ją znajdziecie) napisać maila z prośbą o zaproszenie i już :-)
ja pisalam ale jak na razie zaproszonka nie mam:(
 
reklama
Czy gdybym chciala isc do pracy, to czy MIALABYM OBOWIAZEK poinformowac przyszlego pracodawce, ze jestem w ciazy? A moze to jest, ze tak powiem, osobista sprawa (jak orientacja seksualna czy wyznanie) i nie musze nikomu mowic??

nic nie musisz mowić:) i nikt nie moze od Ciebie takiej informacji wymagac

Dziewczyny, a ktoś Was już rozpoznaje? Bo ja dziś zostałam rozpoznana po raz drugi jako ciężarna i po raz pierwszy ustąpiono mi miejsca.

ja sie wczoraj wrylam do kolejki na poczcie i nikt mnie nie wyrzucil ale nie wiem czy to sie liczy:) ja mam zawsze pare kilo za duzo wiec jeszcze nic a nic nie widac ze w ciąży jestem, tyle tylko ze troche mi sie przytylo
 
a ja mam straszny dzien, taki nerwowy i smutny.... i Maly dal mi odczuc ze jemu nie na reke zly humorek mamy... nie wiem czemu ale coraz czesciej czuje ruchy malego (motylki)... zaczyna byc to denerwujace...
 
olapolap idąc na rozmowę kwalifikacyjną nie musisz mówić przyszłemu pracodawcy o tym że jesteś w ciąży, jeżeli dostaniesz umowę na czas określony to pracodawca musi Ci ją potem przedłużyć do dnia porodu i dzięki temu będzie ci przysługiwał urlop macierzyński.
Idąc na L4 i chcąc mieć 100% płatne trzeba dostarczyć pracodawcy zaświadczenie od lekarza o tym że jest się w ciąży. I najlepiej iść na L4 wtedy gdy ma się pełny miesiąc przepracowany bo wtedy jest podstawa do naliczenia świadczenia chorobowego.
W razie jakiś pytań to się polecam w końcu może się wam do czegoś przydam jako specjalista ds. kadr i płac :-) o ile będę znała odpowiedz to na pewno wam pomogę:cool:
 
Hej dziewczyny
Dawno nie pisałam ale u mnie wszystko ok 4 listopada idę na kolejne usg zasatanawiaja się nad podszyciem szyjki ale nie wiem czy w ogóle podejma jakąś decyzję czytałam o tym sporo i wielu lekarzy twierdzi ze podszycie tak na prawde nic nie daje nie wiem co o tym sądzić .21 .10 wyszłam ze szpitala w/g usg byłam wtedy w 11tyg i 2 dni dziecko 5 cm nie wiem czy nie za małe nic więcej nie powiedzieli a na wypisie napisali podejrzenie niewydolności cieśniowo- szyjkowej a szyjka długośći 1,93 czy któraś z was moze wie cos na ten temat?
Jestem troche załamana nie wiem co mnie czeka
POZDROWIONKA DLA WAS WSZYSTKICH
http://www.suwaczki.com/tickers/8599skjopbbr5547.png

A jakie masz zalecenia ? pewnie leżeć , lezeć leżeć ?

wysłałam zaproszenie do osób od których dostałam wiadomości
 
Ostatnia edycja:
reklama
a ja mam straszny dzien, taki nerwowy i smutny.... i Maly dal mi odczuc ze jemu nie na reke zly humorek mamy... nie wiem czemu ale coraz czesciej czuje ruchy malego (motylki)... zaczyna byc to denerwujace...
jestesaniolkiem co ty piszesz czuć motylki to jest najwspanialsza sprawa na świecie wiele kobiet by dało wszystko żeby je poczuć. a ty piszesz że to denerwujące nie rozumiem.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry