reklama

Kwietniówki 2010!!!

U mnie od poniedziałku pierwszy dzień ze słońcem. Stwierdziłam ,że zabiorę moja psinkę na spacer .Pomysł okazał się dobry z małymi wyjątkami ,piasek na plaży był jeszcze bardzo mokry a. że to piesek niedużych rozmiarów więc wrócił z kilogramem piachu na sobie i musiałam go kąpać.Przedtem nie robiło to na mnie wrażenia a teraz to dopiero 14 tydz. a ja po 10 minutowym schylaniu się nad wanną myślałam ,że kręgosłup mi się złamie a na dodatek "zasapałam się"ale dotleniłam przynajmniej i siebie i fasole
 
Ostatnia edycja:
reklama
Ja jeszcze nic nie czuję, ale nie mogę sobie nawet wyobrazić takiej opcji, że ruchy dziecka mogą denerwować mamę:szok:
Mnie pewnie doprowadzą do wielkiej radości i łez szczęścia:tak:

Gratuluję wszystkim już czującym;-)

Witaj miałam sobie wstawić nowy suwaczek z miesiącami do porodu lub opisem co się teraz dzieje ale ,że ty prawie w tym samym terminie to stwierdziłam ,że będę sprawdzać na twoim
 
Możesz sprawdzać;-)
A jeśli chodzi o pieski to my mamy olbrzymią ochotę na nowofunlanda czekoladowego. Sąsiedzi z miejsca dawnego zamieszkania kupili taką czekoladowa kuleczkę i teraz czasami jeździmy podglądać i pozazdrościć:tak: To już duża czekoladowa kula jest choć dopiero pół roku ma:-D
Niech się tylko Dzidziuś urodzi i trochę podrośnie to sprawimy mu kudłate szczęście na jakieś urodzinki;-)
 
Ja jeszcze nic nie czuję, ale nie mogę sobie nawet wyobrazić takiej opcji, że ruchy dziecka mogą denerwować mamę:szok:
Mnie pewnie doprowadzą do wielkiej radości i łez szczęścia:tak:

Gratuluję wszystkim już czującym;-)

Hehe zdziwisz się, ruchy są cudowne ale z czasem jak przybiorą na sile to potrafi porządnie zaboleć, dla mnie najgorsze było jak Nadia zapierała się nóżkami o żebra i prostowała nóżki - masakra! hehe :tak:
 
Możesz sprawdzać;-)
A jeśli chodzi o pieski to my mamy olbrzymią ochotę na nowofunlanda czekoladowego. Sąsiedzi z miejsca dawnego zamieszkania kupili taką czekoladowa kuleczkę i teraz czasami jeździmy podglądać i pozazdrościć:tak: To już duża czekoladowa kula jest choć dopiero pół roku ma:-D
Niech się tylko Dzidziuś urodzi i trochę podrośnie to sprawimy mu kudłate szczęście na jakieś urodzinki;-)


kudłacze są piękne, ale masakra ze sprzątaniem, nie mam psa w domku już ponad miesiąc a jeszcze mi kłaki ciąle wyłażą:( normalnie koszmar
 
tutaj takie słowa o tym, ze ruchy moga byc nieprzyjemne, a ja sie zaczynam bać kiedy mnie brzuch nie boli... i czuc tak niepewnie czy ze szkrabidu wszystko dobrze... a jak bedzie mnie kopac non stop to przynajmniej bede wiedziala ze jest ruchliwe i daje mamie znac zeby sie nie martiłwiła... hehe a takie kopniaki tez maja swój - dosc specyficzny-urok... przynajmniej tak mi sie wydaje:-)

a motylki to najwspanialsza sprawa jaka nam sie teraz zdarza, zwlaszcza jak moj mezus lezy z uchem przy brzuchu i podnosi glowe z wielkimi oczami i usmiechem od ucha do ucha i slowami "mówi do mnie:-D:-)"
 
tutaj takie słowa o tym, ze ruchy moga byc nieprzyjemne, a ja sie zaczynam bać kiedy mnie brzuch nie boli... i czuc tak niepewnie czy ze szkrabidu wszystko dobrze... a jak bedzie mnie kopac non stop to przynajmniej bede wiedziala ze jest ruchliwe i daje mamie znac zeby sie nie martiłwiła... hehe a takie kopniaki tez maja swój - dosc specyficzny-urok... przynajmniej tak mi sie wydaje:-)

naprawde na koniec potrafi zaboleć, chwilami sie z bólu zwijałam, ale fakt, taki ich specyficzny urok
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry