aga002
Fanka BB :)
Cześć dziewczyny, ja w podłym nastroju... znowu plamię...
Wychodzi na to ze muszę prowadzić życie kanapowca a to mało możliwe przy Nadii. Nieźle mi wczoraj dała w kość cały dzień za nią biegałam no i wieczorem Oli był na polowaniu to mi się zupa na podłogę wylała i sprzątałam to mopem i chodziłam z wiadrem no i mam efekty. Ryczeć mi się chce:-( Wizyta u gina dopiero w środę.
Będzie dobrze (wiem żadne pocieszenie od kobiety siedzącej gdzieś daleko przed komputerem) ale znam takie przypadki jak twój trzeba było leżeć z potem rodził się zdrowy ,wspaniały dzidziuś.
Ja krwawiłam z młody prawie cały 4 miesiąc , brałam leki, potem ustało jedyne co to urodziłam go w 36 tyg. ale zdrowiutki ważył 3100. I dlatego wiem ,że może być dobrze a na razie głowa do góry kiedy znowu sobie poleżysz ??????
;-)
Ja to nie wyobrażam sobie życia bez autka 
w tamtym raku spadł raz i był około godziny 
najadlam sie teraz duzo i wyskoczyl mi pozadnie ale nadal nic nie czuje.