Z tymi pierwszymi ruchami to jakos tak dziwnie. Mysle sobie, ze trudno je rozpoznac. Ja od jakiegos czasu czuje jakies delikatne ugniatanie. musze sie jednak bardzo skoncentrowac. To cos czuje przewaznie wieczorami. Pojawia sie ni stad ni z owad, znika i nie ma przez jakis czas. Mam tendencje do racjonalizowania, wiec zganiam na jelita. Tak mi sie zdaje, ze tylko kobieta, ktora poraz kolejny jest w ciazy moze jednoznacznie stwierdzic - to sa ruchy dziecka, lub ciezka praca jelit
W tygodniu powinnam spotkac sie z moja gin, ale chyba odwolam wizyte i pojde do jakiejs specjalistycznej kliniki, niech mi pomierza Zeberke i zajza jej miedzy nogi. Juz bardzo chcemy wiedziec jaka jest plec malucha.
Przygotowania do przeprowadzki trwaja, a za chwile jedziemy na lotnisko kupic bilety (dla siersciucha tez

)