onka83
Fanka BB :)
Zgodze sie, ze dzieci strasznie wszystko nasladuja. Natka ostanio wdrapuje sie na pufe, bo na parapecie stoi lusterko i lezy moj tusz i kredka do oczu. Siada przy lusterku i wklada sobie kredke do oka
Skupiona przy tym na maksa, a ja prawie peklam ze smiechu 
Ostatnio tez uderzylam sie gdzies i powiedzialam "a ła". Chodzila pozniej przez 10 min i mowila "mama ła".
Co do ubierania to obecnie pogoda dziwna jest. Do zlobka ubieram zwykle krotki rekaw i jakas cienka bluzke z dlugim, coby panie mogly ja w razie potrzeby rozebrac czy ubrac. Do tego kurteczka, cienka czapka i jakas chustka na szyje. Jak ja odbieram i jest cieplo, to biore kurtke i czapke w garsc, a dziecko w dlugim rekawie idzie do domu.
Skupiona przy tym na maksa, a ja prawie peklam ze smiechu 
Ostatnio tez uderzylam sie gdzies i powiedzialam "a ła". Chodzila pozniej przez 10 min i mowila "mama ła".
Co do ubierania to obecnie pogoda dziwna jest. Do zlobka ubieram zwykle krotki rekaw i jakas cienka bluzke z dlugim, coby panie mogly ja w razie potrzeby rozebrac czy ubrac. Do tego kurteczka, cienka czapka i jakas chustka na szyje. Jak ja odbieram i jest cieplo, to biore kurtke i czapke w garsc, a dziecko w dlugim rekawie idzie do domu.
mój małż też jeszcze w sandałach lata i w krótkim rękawku bo mu ciągle gorąco.A co do ubierania dzieciaków to u nas jest zimny wychów i to się sprawdza bo nie chorują no chyba że katar ale to nie choroba.Ostatnio Emil przyjeżdża ze szkoły otwieram drzwi a on w krótkich spodenkach i koszulce bo mu się nie chciało przebierać po w-f. W Złotoryi to generalnie szał z ubieraniem dzieciaków ostatnio widziałam dziecko opatuchane + kozaki na nogach
a moja Helenka w sweterku i bez czapki bo ani wiatru nie było, słoneczko świeciło no i spojrzenie tej matki w moim kierunku jakbym wyrodną matką była 

