reklama

Kwietniówki 2010!!!

Podziwiam, że Wam się tak chce, bo mi się włączył leń. Ciągle mogłabym spać, masakra.
No, ale jutro już się ostro za porządki biorę - postanowiłam;-)


Mariusz mnie popcornem uszczęśliwił, zjadłam cała miskę i teraz mi nie dobrze:/
 
reklama
Mloda od 5 minut memla lizaka, cisza i spokoj hehe. Lizak w ksztalcie smoczka jest, a glizda dzis nie spala, wiec boje sie, ze w trakcie memlania zasnie. Wczoraj bylismy na urodzinach pewnego pieciolatka. Oczywiscie gruba nafaszerowano slodyczami i juz mialam wizje nieprzespanej nocy. Szczesliwie tak sie zmeczyla, ze bez problemu zasnela.
 
Ooo, moja też kiedyś lizaka przy kasie w markecie ukradła i bardzo jej smakował. Mniejsza jeszcze była. Wkładała całego do buzi, puszczała soki i wraz ze śliną wysysała smak:-D Teraz zdarza jej się na widok lizaka piszczeć, ale nie kupujemy jej.
 
Mloda padla o 17:30 i cos mi sie zdaje, ze potraktuje ten sen jako drzemke... Nie lubie jak tak sie dzieje, bo potrafi sie zregenerowac i brykac do pozna...

Wypila okolo 90ml uht i nawet nie grymasila...
 
Mlody wstal o 7:45... na allegro go wystawie ;-) lata jak potluczony po calej chacie... masakra... a ja sobie w lozku wypoczywam, skoro wczoraj wszystko porobilismy, wiec odpoczywam... Kuba ma isc z tata na basen, jak Barteq pojdzie spac, wiec K. chcial brata polozyc spac juz :-P usmialam sie po pachy, jak to uslyszalam.

Ja lizaki daje Kubie sporadycznie, bo sie o zeby boje i caly czas mu 'truje' ze ma nie gryzc, chociaz lizak, to tez dobre cwiczenie logopedyczne. Po lizakach jestem upierdliwa baba i gonie go do mycia zebow :-( mam hopla... wiem... ale to nieuleczalne ;-)
 
Witam,
na szybko wadam powiedzieć że nie umarłam. Żyję, korzystamy z tego że ładnie jest i ciągle nas niet bo na dworze :-D

Katik ubawiłam się do łez!! Polka a ty już masz co depilować?? :-D:-D
Aniez he he he wcale się K. nie dziwie! ale też ubaw niezły

Resztę pozdrawiam i spadam bo mąż wrócił i śniadaniem kusi :-D
 
Witam:-)
Moja mała pchła wstała o 7.30 i brykała po domu, a my z M. jeszcze w łóżku leżeliśmy organizując sobie dyżury zerkania na małą.
Nagle mała przychodzi do nas z krzykiem, patrzę a ona jest wymalowana :szok: dopadła worek z próbkami pomadek, wybrała sobie koralową, pomalowała usta, poliki i pobrudziła przy tym rączki. To właśnie te brudne rączki wyprowadziły ją z równowagi, bo rączki muszą zawsze czyste być:tak:
Teraz ona śpi, a my jakieś jedzonko szykujemy, posprzątamy i może też wybędziemy na basen:-) a jak nie na basen to chociaż na długi spacer.
 
Witam się w końcu i ja!

u nas chorobowo. Q ma zapalenie ucha, co niektóre z was wiedzą z fejsa... przepraszam, że tutaj nie bywałam, ale po urlopie w pracy miałam sajgon... do tego żłobek i choroba...
mnie boli gardło od 1,5tygodnia i mam katar... heh... normalnie jesień...

poczytałam co u was się działo przez te ponad 1,5 tygodnia i idę nadrabiać inne wątki bo tyle naprodukowałyście że szok.

aniam - dziękujemy jeszcze raz za zeszło weekendowe spotkanie - ps. zapomnieliśmy wziąć dżem :-p więc jak się przeniesiemy do wawy to was zaprosimy do nas z dostawą dżemu :-D

życzę miłego weekendu!
 
reklama
Witam się i ja
u nas istny sajgon
Zocha ma w sobie tyle energii , że nie mamy już pojęcia czym ją zajmowac, od wczoraj ma nową zabawę, przeskakuje z krzesła na krzesło a mnie krew zalewa bo oczyma wyobraźni widzę jak leży pomiędzy nimi, ale ile radochy ma przy tym...
ja zaczynam pracę , więc z czasem katastrofa
podczytuję Was w wolnej chwili , ale nie mam czasu na pisanie:-(

Uściski dla Kwietniowych mam i bąbli
no i dla Zdzisława :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry