reklama

Kwietniówki 2010!!!

reklama
Kolega Zielonej - dowcipniś:-)


Ależ senny dzień dzisiaj, masakra. Mała M. żyć nie daje, do mnie do łóżka też co chwilę wskakuje, a ja tylko drzemki zaliczam i co chwilę coś jem, do wieczora chyba pęknę:zawstydzona/y:
 
Bry
Nerwy mam, bo kolega w piatek sprzedal Poli przeziebienie. Jak tatus Pole odbieral, stwierdzil ze tak chorgo dziecka juz dawno nie widzial... no i oczywiscie Polinka zalapala. Wczoraj tylko katarek i kaszelek, w nocy goraczka i totalna blokada noska, dzis juz chodzila i za uszka sie lapala. No i mamy antybiotyk, szkoda ze w przeciagu ostatniego miesiaca to juz drugi antybiotyk na uszka.
 
witam
o jej widze ze prawie cale nasze forum chore... zdrowka zycze
u nas tylko moj maz zalapal katarek, ja i niunia odporne jestesmy
my juz w domku, fajnie bylo w anglii i w polszy ale krotko... jak zwykle zreszta
milego wieczorku
 
Elvie- do 15 sprobuj nie peknac :-D bo sie spotkac trzeba ;-)

Bartek chyba ma trzydniowke... hm... mi sie zdawalo, ze to mozna miec raz, a w zeszlym roku dokladnie to samo mial... tylko goraczka (w zasadzie podgoraczkowy) byla wczoraj 37,7 i wysypka, dzisiaj zaczela 'wedrowac' wiec chyba innej opcji nie ma, co??? Kataru brak, apetyt jak smok, wesoly jak zwykle... jutro podejdziemy do pediatry, bo i tak bedzie mi ptrzebne zaswiadczenie, ze moze isc do zlobka, bo takie u nas zwyczaje.

Katik- noooo... zapalenie uszka to powazna sprawa :-( bidulka z Poli! Inaczej niz antybiotykiem tego nie sciagna :-(
Wronka- jesli temp. schodzi, to decyzja sluszna, idz potem na kontrole, chociaz ja wierze, ze bedzie cacy :-)

Wina grzanego mi sie chce, no ale na antybiotykach sie nie pije alkoholu, wiec, wino jutro ;-)
 
Witam się przed nocnym maratonem z testami.

Uśmiałam się ze sztucznych cycków i penisów. Muszę chyba taki wynalazek mojemu małżowi na służby kupić aby się odstresował.

Boryskowi, Polince, Marcie i Oleńce, Maonkowej Alicji, Elvie (podwójnie ;))), Aniezowej rodzince i wszystkim pociągająco- kaszlącym zdrówka życzę!!!

Aniez winka powiadasz? Ja już Gosieńce mówiłam,że jak na odwyku wyląduje to niech się nie zdziwi bo aby zasnąć przed zajęciami, zwłaszcza we wtorki i w czwartki muszę się do lampki winka przytulić.

Wronia dziwna nie jesteś, ja też bym tak zrobiła. Jakby Boryska mocno gardełko bolało to by takiego apetytu chyba nie miał. Mam nadzieję,że mu szybko przejdzie.

Gosieńka super,że jednak S. przyjechał, nie ma to jak wspólnie spędzony poranek :)))

Co do wyborów to ja wybrałam tych co w oświacie siedzą, może zmienią choć trochę oblicze polskiego szkolnictwa ;)

Ewka witamy z powrotem, fajnie,że wróciłaś :)))

O nartach było, ja też z tych niejeżdżących. Dziewczyny jak nam dzieci podrosną to musimy się razem na stok wybrać i zbiorowo z jakimś przystojnym instruktorem się nauczyć bo nas dzieci wyśmieją ;)

Aniam super interes zrobiłaś. Ja obliczyłam,że jak miałabym kupić Mai kombinezon z cocodrillo, porządne buty, czapę, szalik i kilka zimowych ubranek to w tysiaku bym się nie zmieściła.... na razie ma malinowy płaszczyk, komplet berecikiem, mini-golfikiem i ocieplaczami-getrami, buty są oblukane a kombinezon chyba z allegro jakiś zamówię.

Dziewczyny ja nie piszę codziennie, staram się podczytywać,ale dawno już nie widziałam AnnyOj i Elli, wiecie coś?

Kici odezwij się czasem mimo nadmiaru obowiązków w domu, w pracy i na uczelni :)

Małż na służbie, przyjechał tyko na wybory i jeszcze na kolacyjkę go do domu wyciągnęłyśmy.
Maja śpi, atrakcji dziś miała sporo. Prawie pół basenu pod wodą 'przepłynęła' i kilka razy dała nura do wody z murku,a mama na nią pod wodą czekała. Później jedna z ostatnich przejażdżek rowerowych, wariactwa pt złap mnie jeśli potrafisz zanim księdzu pod sutannę nie wejdę i paradowanie i tańczenie do kościelnej muzy z misiem po kościele (na szczęście bezdźwięczne) oraz wybory i szaleństwa w wannie z tatusiem.
Wyduldała 260ml mleka wcześniej zagryzła piernikiem którego wyłudziła od pani z komisji na wyborach, w domu razowcem z serem i na kolację, więc mam cichą nadzieję obudzi się nad ranem na siusiu i mleko. Choć nie mam pewności bo ostatnio wciąga wszystko jak odkurzacz i jedzenie trzeba przed nią chować. W nocy potrafi się obudzić i wołać mama mniam mniam, mama chodź.
Niech je na zdrowie, jak kolejne trójki jej będą wychodzić to pewnie znów będzie pościć bo zazwyczaj tak się u niej objawia ząbkowanie.

Ja męża namówiłam aby brał teraz służby czasami to sobie dni wolne uzbiera, a ja będę mogła nocki zarywać aby nadgonić z materiałem bo jak jest to mi nie daje po nocach siedzieć.
 
Ostatnia edycja:
kittek - siedzenia po nocach nie zadroszczę, bo znam ten ból;-) Tylko, że ja już przywyłkam i nie muszę się zrywać rano.

Siedzimy i oglądamy wstępne wyniki wyborów. Na szczęście są po naszej myśli;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry