reklama

Kwietniówki 2010!!!

Sciagam 5. odcinek. Alez to wolno idzie... Mloda jeszcze kima, ale chyba wredna matka ja za niedlugo obudzi, bo przespi cale popoludnie i w nocy spac nie bedzie. Poki co pogoda sie poprawila i dobrze by bylo trzeci spacerek zaliczyc - tymbardziej, ze matce zadek rosnie :no::szok::confused2::eek:
 
reklama
Kurcze pozmienialo sie forum i nie moge nic napisac z telefonu...sciagnelam jakas aplikację i przez nia wchodze ale to poplatane jest nieziemsko... no i grup nie widać, podczytuje tylko ale nic tam nie napisze...:(

U mnie jakos dni z depresyjnym humorem, dzis jeszcze zmarl wujek B., a dopiero co u nich bylismy i tak fajnie rozmawialiśmy... eh zycie...

Bylam dzis u pediatry bo Ola dalej z tym katarem, no i gardelko ma niezytowe...uszka tez pociera, dostalam dla niej kropelki, otinum bodajże...dr podraznila ole szpatulka przy ogladaniu gardla i po chwili Olka tak zwrocila ze pani dr ze szmata latala hehe:)

Pani dr byla tez pod wrazeniem jak Ola sie rozwija, mowi ze co ja widzi to potrafi wiecej i jest fajniejsza... powiedziala mi tez "tak ale ile to pracy, sily i pieniędzy wymagalo..." a ja glupia w ryk...Jejku zachwiana jestem emocjonalnie cos...

Jutro wracamy na cwiczenia, oby tylko nie padalo...

Dobranoc!
 
Marta, doktor miala racje - Olcia pieknie sie rozwija i bedzie jeszcze lepiej.


U nas bedzie jajo, bo jak konczylam ostatniego posta (hehhe dzis wyglada jakbym monolog z soba prowadzila), Kostka sama sie obudzila, ale po kilku minutach ponownie zasnela... Przeziebienie daje sie jej we znaki... Mam nadzieje, ze stary wczesnie wroci do domu i sie nia zajmie, bo ja tez kiepawo sie czuje.
 
Marta - dobrze lek. powiedziała, wszystkie widzimy jakie postępy Ola robi a to wszystko dzięki Tobie:tak:

Zielona - moja też jak chora to śpi więcej,ale noce przesypia bez zmian, więc może i u Was dobrze będzie.
 
Martuś super że Olcia sie tak rozwija, nic tylko się cieszyć!

Zielona biedne te meksykańskie dzieciaki... jak nocka?

u nas 3 noc na piętrowcu minęła bez problemu, niepotrzebnie się martwiłam:-) tylko czemu te moje syny tak wcześnie wstają...
 
Witam sie pierwsza:)

Wpadlam tylko zyczyc milego dnia i uciekam na pociag...
Pogoda oczywiście paskudna, musze sie rozejrzeć za spiworem do wozka bo marznie moja smarkula:)

Do wieczora!


Edit
Kurcze nie zdazylam byc pierwsza hehe
 
witam po koszmarnym wieczorze i nocy
czymś się z A. struliśmy i ja umierałam z bólu a A. latał do łazienki i kochał wc miłością pierwszą :no: masakra normalnie masakra!
dalej się źle czuje i nie idzie dzisiaj do pracy bo gdyby nie difergan to dalej by rzygał jak kot...

U mnie 3 st. masakra jak zimno
 
Ostatnia edycja:
, tylko czemu te moje syny tak wcześnie wstają...niepotrzebnie się martwiłam:-)

Bo lubią :-D o wczesniej, to o ktorej jest?
Marta- pani dr ma rację, cały czas Ci to powtarzam!!!
Zielona- i jak samopoczucie Kostki i Twoje? Maz dotarl o jakiejs normalnej godzinie?

U nas jakies 10 stopni, ale mi zimno nie jest, nie wiem... jakos sie przyzwyczailam, czy jak? Nie przepadam za listopadem, bo wtedy faktycznie marzne, potem grudzien/ styczen jakos znosze, kolejny kryzys mam w marcu ;-) wiec oby do kwietnia :-p

Mi w ogole na forum nic nie dziala, jak powinno, ale to na kompie, w komorce wszytsko widze i chodzi normalnie, ale ja sobie korzystam nie z tej aplikacji na tel. tylko z normalnej wersji w tel. Moze tu jest roznica.

Ide znowu zajac sie robota :-(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry