reklama

Kwietniówki 2010!!!

JOł

Fajnie że spotkanie się wam udało .

U mnie przyjaciółka była potem pojechałam na zakupy , ludzi było tyle w jankach że nie było gdzie auta postawić . Potem sok robiłam z resztki winogrona jaka mi została . Garnek spalony , kuchnie się lepi :-D sok na szczęście jest . w końcu mam powód żeby kupić nowy garnek :-p

Ola polazła jakiś czas temu do nas do sypialni , nie ma jej i nie ma , powaliła się na kołdrę i poszła spać
 
Ostatnia edycja:
reklama
Witam się tylko
jestem, jeszcze żyje
Moja pchła przechodzi ostatnio jakiś kryzys , wszystko jest na nie. na dwór ryk, zeby sie ubrac ryk, jesc ryk ,kąpiel ryk
chryste nie wiem o co jej chodzi zwalałam to na zęby, ale żeby az do takiego stopnia.... :wściekła/y:
Mam nadzieję, że jak R wróci to sytuację opanuje bo tak nie da się życ

ściskam
 
Hejka

Ja chcę częściej takie spotkania bo jakoś tak energii zaraz więcej mam;-)

Elvie powiem ci że pewnie to ja pierwsza w domu byłam bo tak mi się fajnie jechało że 40 min i już w domku byłam no chyba że we Wrocku korków nie było i byliście szybciej:-)

MamoPaulinki jak byś potrzebowała się wygadać to pamiętaj że zawsze jesteśmy.

Aniam toś sobie niexle wymyśliła aby nowy garnek kupić :-p

Love wiele kwietniowych dzieciaczków przechodzi teraz okres buntu, trzymaj się i bądź cierpliwa, Zosia kiedyś z tego wyrośnie.

Zielona do końca życia pewnie nie ale jeszcze kilka lat na pewno ;-)

Akaata fajnie że Olka lubi czapki zawsze to jeden problem mniej przed wyjściem na dwór :-)

Kittek a jednak kac męczy :-p przejdzie ważne że imprezka udana:tak:

Agnieszka miłej imprezki :tak:

Spokojnej nocy
 
witam niedzielnie
Hubertus udany ale częściowo bo już o 23 mieliśmy telefon że sobie teściowa rady nie daje z M. :wściekła/y:
ehhh kurde a jak przyjechaliśmy to M. dostał mleko i poszedł z buta w kimę i całą noc nie miałknął ...

coś mi się zdaje zę na andzejki nie zabiore telefonu :evil:
Musze jakieś śniadanie wyczarować bom już głodna


Udanej niedzieli
 
Witam się, dziś ciut lepszy humor, choć wczoraj na J się wściekłam, bo wolał " Mam talent" oglądać niż mi pomóc :no: nawet zabawek nie chciało mu się posprzątać, leków on małej nie da bo nie wie jakie :szok: a kaszki też wymieszać nie umie, żeby grudek nie było :wściekła/y: No myślałam, że go rozerwę na strzępy, ale później się zrewanżował i jest ok ;-)

Love no ciężko z takim buntem, wiem jak to jest :-( Przestałam zwracać uwagę na ryki, na rzucanie się na podłodze, nawet jak sobie wczoraj policzek zarysowała to olałam. Czasem już sił brak, ale... trzeba przetrwać.
Agnieszka no i nie bierz telefonu albo go wyłącz, ehh te teściowe, moja nawet pampka by nie zmieniła, nie umie nakarmić, wczoraj tę krówkę na ręce wzięła :szok: i mówi, że ciężka :-p no przecież po to ma nogi sprawne, zeby chodzić a nie ją nosić :no:

Zazdroszczę spotkania ;-) Wiecznie w domu siedzę jak kołek i nie mam tu z kim się umówić :-( Może w Wa-wie? Jeszcze 2 tyg i będę w domku :-)
 
Gosienko dobrze, ze dojechaliscie bezpiecznie :)))
W domu zapewne pierwsza bylam ja, bo operacja powrot zajela mi 6 minut :P

Tarte upieklismy, Kuba po wczorajszym spotkaniu ozdrowiony i to cudownie, teraz znowu negocjuje, tym razem z tata, bo zjadl zupe i chce babeczki :))) ja nie wiem gdzie oni mieszcza jedzenie, bo od 9.00 jak wstali to zjedli kanapki, jogurt, ciastka kruche i rosol z makaronem i wcale nie wygladaja na przejedzonych...
 
Ostatnia edycja:
Hej:-)

gosienka - to jednak Aniez była najszybciej, a ja chyba ostatnia, bo zakupy robiliśmy;-)

aniez - mają Twoje chłopaki spust jak aniołki Gosienki:tak:

Moja rano o 5:30 wypiła butlę kaszy, drugą o 8:00 a z nami podziubała bułkę z masłem i żółtym serem i pół parówki. Teraz poszła spać, ale coś się tam jeszcze tłucze.
 
Hej!

U nas dziś ładnie słoneczko świeci więc jak Maja się obudzi to pojedziemy do lasu na spacer.


Basen dziś też tak jak Aniam zaliczyliśmy, Maja po drugim nurkowaniu się zbuntowała i stwierdziła,że ona sobie do mamy pójdzie,ale nie z tatusiem takie numery, zajęcia to zajęcia.

Love minie jej szybko, tylko nie zwracajcie na to uwagi to zobaczy,że nie robi to na was wrażenia.

Gosieńka bo z Ciebie towarzyski ludzik i nie możesz sama w domku siedzieć :-)

Aga no to wam teściowa numer zrobiła :no:

Dorota faceci potrafią pokazać lenia, oj wiem coś o tym...


Aniez widzę,że ty też lubisz ciacha po nocach piec. Mi wtedy najlepsze wychodzą bo nikt mi się nie plącze po kuchni.

Wczoraj mieliśmy się ze znajomymi spotkać,ale ja nie miałam ochoty na kolejne wyjście, a ich mały jeszcze jakąś infekfcję złapał więc wypad do pubu przełożyliśmy na następny weekend.

Zmykam zobaczyć czy z obiadek w piekarniku dochodzi, na pieczeń w marynacie miodowo- musztardowej mnie dziś wzięło.

Miłej niedzieli laski!
 
reklama
A moja pchła od rana nie poszła spać, kręci się po domu i wszystkie przedmioty nagle zmieniają swoje miejsce:no:

Sernik na zimno za mną chodzi, więc wygoniłam M. po galaretki.
No i tą słynną czekoladę na gorąco Katikowej chyba wreszcie zrobię:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry