aniam141
Wrześniowe mamy 2008
JOł
Fajnie że spotkanie się wam udało .
U mnie przyjaciółka była potem pojechałam na zakupy , ludzi było tyle w jankach że nie było gdzie auta postawić . Potem sok robiłam z resztki winogrona jaka mi została . Garnek spalony , kuchnie się lepi
sok na szczęście jest . w końcu mam powód żeby kupić nowy garnek 
Ola polazła jakiś czas temu do nas do sypialni , nie ma jej i nie ma , powaliła się na kołdrę i poszła spać
Fajnie że spotkanie się wam udało .
U mnie przyjaciółka była potem pojechałam na zakupy , ludzi było tyle w jankach że nie było gdzie auta postawić . Potem sok robiłam z resztki winogrona jaka mi została . Garnek spalony , kuchnie się lepi
sok na szczęście jest . w końcu mam powód żeby kupić nowy garnek 
Ola polazła jakiś czas temu do nas do sypialni , nie ma jej i nie ma , powaliła się na kołdrę i poszła spać
Ostatnia edycja:



nawet zabawek nie chciało mu się posprzątać, leków on małej nie da bo nie wie jakie
a kaszki też wymieszać nie umie, żeby grudek nie było