reklama

Kwietniówki 2010!!!

My po kolejnym- pierwszym dniu w zlobeczku. Choc idealnie jeszcze nie jest- bylo lepiej niz w pierwszym tygodniu. Polusia ladnie sie bawi, pieknie je, no i dzis pierwszy raz spala. Co prawda tylko 25 minut i w tym czasie ominela ja owocowa przekaska, ale zawsze to krok do przodu.
 
reklama
U nas 36 stopni na termometrze.Wspolczuje zimna.
Ami doprowadza mnie do rozpaczy.Jak tak dalej bedzie to oddam tego psa spowrotem.Placze caly czas bo to pies jej uciekl na dol albo pies jej sie schowal albo jest a ona nie chce go teraz.Matko osiwieje.

katik fajnie ze Polunia znosi dobrze zlobek.
 
E tam Trzynacha... Jakie poirytowanie... Ja wkurwiona jestem. Glownie na mojego chlopa i na sama siebie jeszcze bardziej


Katik, brawo dla Polci.


Czekam az sie jeszcze ociepli i zabiore Mloda na spacer. Poki co slonce grzeje jak diabli, a powietrze lodowate. W domu zimno jak w lodowie.
 
O, po zmianie na forum juz nie cenzuruje.... hehehehe


Gosiek, psa nie oddawaj (to nie zabawka, zwierzatka sie przyzwyczajaja i kochaja swoich wlascicieli, a jak sa oddawane - cierpia). Musisz sie uzbroic w cierpliwosc. Jesli piesek nie jest agresywny, Ami bedzie w nim miala prawdziwego przyjaciela.
 
Agnieszka my zostajemy w ilawie, tylko zmieniamy mieszkanie na troche wieksze i bardziej przestronne:) do olsztyna myslalam juz sie przeprowadzic, ale narazie zostajemy tutaj... no i kiedys zaczniemy tu domek budowac, bo ziemie teoretycznie mamy...

ja sie tylko witam, uciekam Olke kapac i chyba sama sie poloze bo okropny dzien mialysmy, jutro Olsztyn wiec znowu trzeba rano wstac...
 
Witamy

Aż mi głupio ale naprawde nie mam czasu na nic, teraz W usypia Antoske i zaraz jedzie podloge gruntowac coby jutro panel polozyc.
Łazienka daej nie dokonczona ahhh szkoda slow
Ale musimy przetrwac to jakos tylko czasu na nic nie mam
Moje dziecko zostalo bez kozakow i kurtki na zime i co najlepsze powykopywane rozmiary i cuz zostal mi net

Dobra ide posiedziec na dupsku, chociaz i ono mnie juz boli
 
Izka, wykanczajcie chate, wykanczajcie :-D Nie ma to jak wlasne przytulne gniazdko szykowac :tak:


Siedze w tej zimnicy i az mnie trzesie... Koska smacznie spi. Na spacerze nie bylysmy, bo mala nie chciala:shocked2:
Generalnie strzela fochy. Ubrac sie nie daje, przewinac tylko gdy ona ma na to ochote. Z wanny wylezc nie chce... Noz kurde, charakterek jeden...
 
Witam sie i zaraz zmykam :no:
Nie mogę uśpić P, chyba mnie coś strzeli zaraz :wściekła/y:



No dobra, moja perswazja jeszcze działa ;-)
jadę do domu na tydzień, 29 wyjeżdżam a 30 już jestem u siostry w Żyrardowie, w pon na starówkę na spacer lecimy, wtorek cmentarze i jeszcze piątek mam zajęty :szok: Fajnie, człowiek jedzie odpocząć, posiedzieć w domu a i tak z planów nici ;-)
 
Ostatnia edycja:
Hej dziewczyny,

dopadło mnie przeziębienie, mąż mnie wkurza mówiąc,że to po piątkowej imprezie, że niby z wuefistami się za bardzo wyszalałam. Faktycznie od sobotniego poranka mnie gardło boli, teraz doszedł kaszel i katar,ale do pracy oczywiście chodzę aby zaległości nie robić.

Maja jutro z tatusiem zostaje bo on na popołudnie ma do pracy, nich sobie babcia odpocznie.

Jejku jak ja nie lubię o 6tej wstawać, zwłaszcza jak za oknem szaro buro i ponuro...

no nic idę jeszcze testy wydrukować i książkę do poduszki poczytać.

Spokojnej nocki :)

ps. zdrówka dla wszystkich
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry