Katik
...jestem mamą...
My po kolejnym- pierwszym dniu w zlobeczku. Choc idealnie jeszcze nie jest- bylo lepiej niz w pierwszym tygodniu. Polusia ladnie sie bawi, pieknie je, no i dzis pierwszy raz spala. Co prawda tylko 25 minut i w tym czasie ominela ja owocowa przekaska, ale zawsze to krok do przodu.
Nie ma to jak wlasne przytulne gniazdko szykowac 



Fajnie, człowiek jedzie odpocząć, posiedzieć w domu a i tak z planów nici ;-)