reklama

Kwietniówki 2010!!!

reklama
Cześć...:zawstydzona/y::sorry2:zmaterializowałam się...:sorry2: wstyd mi przykro mi, cos nie cos wytlumaczyłam ale tak na prawdę to przepraszam Was strasznie....
Zanim napiszę więcej poczekam czy w ogóle powinnam, bo nie mam prawa Wam się narzucać.
Przepraszam raz jeszcze wszystkie Was razem kwietniówki i kazda z osobna, ze tak się zachowałam i zniknełam bez słowa. Zawsze byłyście w sparciem i podpora każda dla każdej a ja zamiast szukac tu ratunku uciekłam zamknąc się w puszce...przepraszam raz jeszcze, ale życie mnie przerosło chwilowo :-(

P.s. Z Julisią wszystko super- jest cudowna i nadaje mojemu światu sens. Gdyby nie ona, nie byłoby niczego.
 
Dzieki dziewczyny za zyczenia zdrowia.

Gosienko, dziekuje, czuje sie juz lepiej. Cos mi tam jeszcze zalega, ale porozwieszalam wszedzie czoch i jest lepiej.


Gosiek, jak dobrze, ze szybko zareagowalas. Uwazaj na Ami.


Doczytam pewnie wieczorkiem, bo jakos tak nie moge sie do kupy zebrac. Mloda dopiero co przysnela, choc od 3 godzin marudzila, ze spiaca. Pozniej zabiore ja chyba na targ, bo siedziec w tej zimnicy to prawdziwy koszmar.
 
hej dziewczyny
widzę, że "Przepis..ma więcej zwolenniczek. Ja też czekam
Jestem padnięta, wróciłam dziś z pracy o 19h!!!
Mateusz mi w żłobku ryczy, nie może się zaklimatyzować! jestem załamana. Zastanawiam się nad zabraniem go ze żłobka!
Elvie zazdroszczę Ci, że tak mało przytyłaś. Ja równo szłam od początku ciąży. Rosłam w oczach, nawet się nie objadając. Zdrówka życzę,jeszcze kilogramów nabierzesz
monia555 49 kg, to ja nie pamiętam kiedy ważyłam! Mi się tam podobają chude dziewczyny i sama chciałabym taka być. Niestety muszę ciągle stosować dietę, żeby szczupło wyglądać!
Zdrówka chorowitkom!!
Wronka co to za deprecha, dopiero się zaczyna słota i ziąb. Trzeba się uzbroić w cierpliwość, do wiosny jeszcze daleko! Ja to się zawsze herbatką z prądem na chandrę uraczam, pomaga. Na ,mnie działa też spacer. Ruch trochę przegania przygnębienie
Ella witaj ponownie!

P.S.
Elvie a ja przeczytałam Twojego posta i nie zastanawiając się, też czekałam:-)!
 
Ostatnia edycja:
Laski, sorry.. "Przepis.." leci jutro!!
Mnie się wydawało, że dzisiaj jest wtorek:zawstydzona/y: Pewnie dlatego, że kalendarz na środę zapisałam i już wyjazdem żyję;-)

taaaaaaaaaaaaaa, a ja dzięki Tobie starego opieprzylam ,że w sypialni tvn nie działa i nie mam gdzie serialu oglądac bo on jakis film na Polsacie oglada heheheh. Jednak sie po chwili zorientowałam,ze przeciez dzis poniedziałek, no ale co sie staremu dostalo, to jego ;-)
 
Bąble śpią a ja sączę winko we własnym towarzystwie :-(

Gosienka, jakim własnym, ja razem z Tobą sączę :-)

Ella, welcome back :-)

bo siedziec w tej zimnicy to prawdziwy koszmar.

Zielona, a tam u Was nie ma farelek (tzn. takich grzejniczków na prąd, nie wiem jak to się zwie fachowo :zawstydzona/y:) ?

taaaaaaaaaaaaaa, a ja dzięki Tobie starego opieprzylam ,że w sypialni tvn nie działa i nie mam gdzie serialu oglądac bo on jakis film na Polsacie oglada heheheh. Jednak sie po chwili zorientowałam,ze przeciez dzis poniedziałek, no ale co sie staremu dostalo, to jego ;-)

buahahahahahahaha....nalezało mu się...zupełnie nie kumam, jak w sypialni TVN może nie działać :-) u mnie to podstawa :-)
 
reklama
a ja juz myslalam ze ze mna tak zle i sobie ubzduralam ze dzis poniedzialek, a przepis leci we wtorki wiec pewnie dzis wtorek...

Elvie ja na poczatku tez chudlam, ale jak sie jadlo tylko kanapki z pomidorem i cebula i na nic innego nie moglo sie patrzyc to efekt nie byl zaskakujacy...a 49kg to ja teraz waze...przez zime znajac zycie przytyje:)

Dorota ja wiem ze Olka nie ma napiecie normal, zreszta podnoszac kazde inne dziecko poza Ola to czuje namacalnie. mala ma obnizone napiecie osiowo, ale raczki i nozki napiecie maja w normie. zreszta oslabionego w konczynach nigdy nie miala, raczej odwrotnie. z ta nozka to nie wydaje mi sie zeby tu o napiecie chodzilo...Olka siedziala i sie bawila, nagle zaplakala, jak podeszlam to wzielam ja na rece, chcac odstaawic zauwazylam ze nie jest juz tak samo...zrobilo jej sie to doslownie w ciagu minuty. co dziwne w kazdej innej pozycji, przy czworakowaniu, siedzeniu, kopaniu noga, bawieniu sie nogami i wkladaniu ich do buzi fakt ze cos jest nie tak Olce nie przeszkadza...jak tylko chce ja postawic to polozy noge na podlozu i zaraz ja zabiera i chce wyzej polozyc np na moim kolanie...obawiam sie ze mogla sobie miesien naciagnac albo cos jej przeskoczylo...tylko czy wtedy w innych pozycjach byloby tak ok...?

martwie sie ta sytuacja z Olka bo wiecie jak juz zaczela sama stawac, raz miala moment puszczania sie, to ja juz oczyma wyobrazni i nadziei widzialam ja stawiajaca samodzielnie kroczki za jakis czas...mialam nadzieje ze w swoje urodzinki uda jej sie chociaz dwa kroki zrobic...wiem ze to jeszcze kupa czasu, ale Olce dlugo schodzi przelamywanie sie i teraz jak jest problem to dlugo mozemy z nim walczyc....pozycje do czworakow zaczela w lipcu przyjmowac a dopiero teraz odwazyla sie ruszyc z miejsca...

do tego zlosnik sie z niej zrobil okropny...ogladala dzis reklamy w tv, ja droczac sie z nia zaslanialam jej soba tv, Olka wychylala sie w jedna strone tak ze widziala, ja dalej sie jej przesuwalam a w momencie kiedy ona juz nic calkiem nie widziala zaczela sie tak wydzierac, pozniej plakac ze skonczylo sie na meeeeeega pawiu...zreszta dzisiaj przechodzila sama siebie w histerii...a uspokojenie sie zajmowalo jej tyle czasu ze do ksiegi rekordow powinnam ja chyba zglosic...

nerwy mam juz w strzepkach, musze sobie czegos na uspokojenie poszukac, albo lekarke poprosic bo chyba zwariuje...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry