reklama

Kwietniówki 2010!!!

zielona no ogrzewanie niestety kosztuje wiem cos o tym.Teraz za prad placimy 100 euro na miesiac tagze sporo i za gaz ponad stowe a jak przyjdzie zimnica to za gaz bedziemy placic 300 euro a za prad drugie tyle.
 
reklama
Jeeeeeeej, biedny Wronkowy małż:zawstydzona/y:
Raz jeszcze przepraszam, ale ja też czekałam i to już od 16:00 chyba:-D A najlepsze jest to, że ten odcinek, co będzie leciał jutro to ja już na necie tydzień temu oglądałam, ale jak on się skończy to wrzucą następny i na niego czekam:-)


My też w poprzednich sypialniach tv nie mieliśmy i docelowo w naszym eM też mieć nie będziemy. Tu jednak nie mamy wyjścia, bo pokoje dwa, więc jeden Lenkowy a drugi to nasza salono-sypialnia.
 
Witam
wyspałam sie! :-D

Martuś mam nadzieję że Olce szybko przejdzie. I może faktycznie coś sobie przesiliła jak wstała tak bez ostrzeżenia :tak: przytulaski i całuski!
Wronia witaj :-) a na chandrę dobra czekolada z przepisu Katikowej :-P

A my telewizora nie mamy w ogóle... w żadnym pokoju. Wiadomości to sobie na necie poczytam. W TV i tak nic ciekawego nie leci a jak leci to nie w tych porach kiedy moge patrzeć....

Kurcze rozpisałyście się i się pogubiłam :-p
 
Witam,
wq..wiam się od rana, bo mam badania krwi i moczu zrobić, a znaleźć tu laboratorium to graniczy z cudem. Wczoraj sobie wynalazłam laboratorium najbliżej mnie, ale się dzisiaj okazało, że nie ma takiego numeru. W centrum krwiodawstwa - badań nie robią:szok: W trzech innych miejscach też nie. Siedzę, wkurzam się a do tego wkurza mnie M., bo wie że mam na badania iść a wstał, wymył się, młodą jedynie i do kompa zasiadł. Jak go poprosiłam o pomoc w szukaniu to usłyszałam wykład, że ja to zawsze wszystko na ostatnią chwilę i mnie wkurzył jeszcze bardziej. Po godzinie dzwonienia udało mi się jedno laboratorium namierzyć i zaraz idę. Uff.. Atmosfera napięta, bo ja się panicznie pobierania krwi boję i po porodzie nic się w tej kwestii nie zmieniło:-(
Nic to, lecę.. Trzymajcie kciuki abym nie padła!
 
Dzieńdoberek :-):-):-)

U nas znowu mglisto i ogólnie pogoda bleeeee.

Agnieszka super że udało ci się wyspać :tak::tak::tak: Gdyby to ode mnie zależało to też telewizor bym wyrzuciła ale moi faceci chybaby nie byli zadowoleni oj nie ;-)

Elvie padłam z twojego czekania od 16 na odcinek który już oglądałaś :-D Moja babcia uwielbiała Modę na sukces i też tak od 15 nie było jej dla żywych bo ona już siedziała i czekała co tam nowego się wydarzy;-)Trzymam kciuki za pobieranie krwi, będzie dobrze zobaczysz.

MamoPaulinki super że ta terapeutka zadzwoniła, czekamy na wieści

Marta mam nadzieję że po konsultacji z rehabilitantką będziesz wiedziała co Olce jest może faktycznie coś sobie naciągnęła:-( Przytulaski i głowa do góry, odpędź czarne myśli.

Ogrzewanie chaty to jak zawsze temat który mnie wkurza bo przez to że mieszkamy na 4 piętrze ciągle coś jest nie tak i właśnie dzisiaj ma przyjść jakiś pan z administracji zobaczyć dlaczego nasze kaloryfery są letnie a nie gorące, zadzwoniłam tam wczoraj i opieprzyłam ich że nie zamierzam płacić za ogrzewanie jak w domu mam zimno.W zeszłym roku było podobnie i się okazało że piec gazowy jest źle ustawiony a co mnie ma to obchodzić przecież ja się na tym nie znam:no: Mam nadzieję że teraz też o to chodzi.

Miłego dnia kobietki.
 
Elvie- &&& za badania, w ciazy robilam je albo w Diagnostyce, albo w swojej przychodni, ale do Diagnostyki to chyba na Olawska musialabys smigac :-(

Gosienka- u nas dokladnie to samo co roku, maz najpierw robi akcje odpowietrzanie, potem idzie do sasiada na dol, ktory ma uprawnienia do pieca i czlapia do pieca, w tym roku zaworek nie trzymal ;-) i woda uciekala, ale po 3 h jka sie rozhulaly, to teraz musimy grzejniki przykrecac, bo nam za goraca :-) oplaty to mnie w ogoledobijaja, zarowno gaz, prad, woda jak i ogrzewanie... masakra jakas... najbardziej nie lubie listopada i kwietnia, bo wtedy musze placic 'wyrownania'... prad mamy zawsze ponizej prognozy, a i tak dopalacamy, bo przeciez ceny poszly w gore... paranoja!
 
Dzień Dobry:tak:

Ładny dzień się zapowiada więc i u mnie humor lepszy. MAła się przed chwilą obudziła- spioszek jeden, więc na chwile wpadłam się przywitac, bo potem to dopiero wieczorem mi się pewnie uda dalej nadrabiać:sorry: ale coż jak mogę, Kiedy dam rade to będę zaglądać i pisać.
Elvie-3mam kciuki za badania!!! Na prawdę tak się cieszę z Waszego okruszka:tak: To cudowne! Myśmy mieli teraz jesienia się o rodzeństwo postarać dla Julisi, ale chwilowo jednak się wstrzymujemy, bo stresów za dużo jak dla mnie. Choć patrząc jak jestem zakochana w Juliku to maogłabym mieć takich całe stadko. No sama słodycz. Jeśli szczęściu nadawać imiona to moje ma na imie Julia;-)

Co do "Przepisu"to ja też czekam co tydzień jak na szpilkach- noe nie oglądałamlepszego serialu chyba

Marta-Spokojnie. Z Oleńka na pewno wszystko będzie ok.

ogrzewanie domu..ehh..teraz nie mam większego wpływu bo w bloku mieszkam, ale za panienskich czasó u rodziców ciągle marzłam bo oszczędzac trzeba było..ehh..i ciągle przeziębienia.

Miłego dzionka dziewczyny
 
Jestem:-) Dziękuję za kciuki!! Przeżyłam, ale łatwo nie było aż mnie przetrzymali kilka minut "po":zawstydzona/y: Niestety część wyników dopiero na piątek, więc odbiorę je w poniedziałek. Mam nadzieję, że mnie jutro gin. nie zamorduje;-)

aniez - okazało się, że na Sienkiewicza 108 mam przychodnię, czyli jakieś 300m od domu. Daleko nie musiałam szukać, ale co się nadzwoniłam i nadenerwowałam to moje.

Przy okazji wyszło, że M. się wkurzał, bo na 9:00 miał być u mechanika montować osłonę, a z powodu moich badań wyjechał dopiero przed chwilą. Ma za swoje, mógł mówić, że umówiony:-p

W domu sajgon, młodej zabawki chyba pochowam, bo narozwalała tego dziadostwa wszędzie, że przejścia nie ma a u mnie między 11.00 a 12.00 koleżanka ma być, więc czas ruszyć dupę i chatę ogarnąć.

Miłego dnia!
 
reklama
Witam się :-) Od rana dopiero usiadłam, teściowa na kontroli u okulisty w Katowicach i obiad spadł na mnie ;-)
jeszcze okna umyłam, uprałam po obiadowym pawiu i położyłam krzykacza spać. Nie mogę jej utrzymać w łóżeczku, bo drze się i nogi między szczebelkami, do tego z takim wzrokiem, żeby mnie tylko litość wzięła i wyjęła te 3 kołki :-D nawet sama zaczyna wyciągać (raz już tak sobie buszowała po pokoju jak ja prałam).

Elvie kciuki za badania, na pewno wyjdą dobrze :tak:

Moja teściowa jest tak oszczędna w ogrzewaniu, że za zeszły sezon rachunek ze spółdzielni na niecałe 300zł dostała. Tylko w naszym pokoju grzejnik chodzi, u nich ledwo ledwo, jeszcze wietrzyć potrafią wszędzie, w kuchni lodówki nie potrzeba :no: przez to mała nie wychodzi na mieszkanie tylko siedzi u nas, ja jak wyjdę do kuchni to nie raz mam zawianą szyję.
To taka niby oszczędność ale jak się rozchoruje to na te gripexy i inne cuda wyda tyle, że nie warto, jeszcze nas pozaraża :no:
Lecę dalej poczytać ;-) miłego popołudnia :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry