reklama

Kwietniówki 2010!!!

reklama
Witam wieczorem..

Oj Michałek...3maj się dziecko!

Elvie- dzielna mamuśka :) mam nadzieję, że wyniki będą ok.

My zaliczyłyśmy długaśny spacer w mżawce, ale co tam- hartować się trzeba. A do 19 okna myłam- taki spontan bo to nie był plan na dziś ale trzeba było w końcu :/ jeszcze jedno mi zostało. Teraz małą maruda zamiast spac to nudzi, a M postanowił się przeziębyc więc jeszcze chodzić wokół niego trzeba..ehhh...lajf is brutal ;)

Musze uciekac więc miłego wieczoru życzę :)
 
gosiek- ja prawie zawsze przy pobieraniu mdleję i nie znoszę pobierania, w ogóle nie patrzę i proszę by robili co muszą i mi nic nie mówili, tylko szybko, że już koniec i mogę uciekać:-D Kiedyś jedna wredna baba, którą uprzedziłam, że nie chcę nic wiedzieć strasznie długo mi tą krew pobierała, więc zapytałam "już?" a ta na to "dopiero zaczynam pobierać" i ja odlot! Mój labrador przywiązany do płotu pod przychodnią Mederi zerwał smycz, wpadł tam i mnie znalazł - baby stwierdziły, że mam psa jak z filmu:tak:Ocknęłam się to Jorgo był obok, mój labuś kochany:happy: Od tamtej pory każdą osobę uprzedzam, że mdleję i często pobierają mi krew na leżąco albo "po" każą zostać i czekać jeszcze 10-15minut.

My się udaliśmy na pocztę a tam koszmar i 2h murowane stania jak nic, więc zrezygnowaliśmy. Młoda została odwieziona do cioci a my na pocztę główną i w 15 minut dwie torby przesyłek nadaliśmy. Szok! M. mówi, że będzie tam jeździł, bo nawet wliczając dojazd i korki to będzie dużo szybciej niż na tej nieszczęsnej naszej..


Woźniacki wygrała, a trzymaliśmy z M. kciuki za Radwańską:-(


Wronia & Fanki serialowe - dzisiaj na 100% "Przepis.." leci:-D


Michasiu, walcz!
 
Michalku nie poddawaj sie! Walcz!


siedze juz w lozku z herbatka, swoja droga polecam sliwka z kardamonem, pyszna. jakos w nosie mnie kreci. kurcze jakos dziwnie zdenerwowana jestem...ciekawe co przyniesie jutro bo do tej pory moje stresy zawsze czyms sie konczyly....eh zycie...

zapomnialam napisac ze dostalam dzis info ze w ilawie jest dogoterapia! jutro bede miala namiar na babeczke, musze omowic z nasza terapeutka i terapeutka SI czy wchodzic w to z Olka, ale pewnie sprobujemy...oczywiscie terapia prywatna ale to akurat mnie nie dziwi...docelowo mam w planach nabyc labradorka albo golden retrievera, przeszkolic go odpowiednio co by mogl dzieciaczkom pomagac:)
 
Hej kochane,

nadrobiłam, siedzę i płaczę czytając blog Michałka i oglądając apel o pomoc na youtube. Ten dzielny chłopiec 18 października obchodził 6 urodzinki...
Zosieńko kochana opiekuj się Michałkiem z góry..


3majcie się ciepło, spokojnej nocki!
 
Ostatnia edycja:
kittek, nie zrozum mnie źle, ale myslę,że jak ktoś będzie chciał przeczytac bloga Michalka to to zrobi. Proszę oszczedź tutaj szczegolów. Przepraszam, ale ja nie jestem w stanie tego czytac, nie dam rady przechodzic tego ponownie. Sorki laseczki, może malo wylewna ogólnie jestem, nie piszę jak Wy ,że placze itd. Jednak ja poprostu jestem za slaba i nie dam rady czytac ponownie,ze życie znowu jest takie niesprawiedliwe. Bynajmniej nie teraz. Przepraszam.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry