reklama

Kwietniówki 2010!!!

reklama
Witam i ja po "świętach"...:sorry2:

Miło przeczytać dobre wieści- Salamandra- GRATULACJE OGROMNE!!! Wspaniałe wieśći:tak: Spokojnych i zdrowych 9 miesięcy! Będzimey wszystkie kibicować :tak:

U nas...nic powiem szczerze...raz lepiej raz gorzej. Wczoraj było miło.
Za to Juliś się rozgadałą i próbuje wszystko powtarzać- każde słowo po swojemu więc ubaw. Próbuję ja nauczyć że ma na imie JUlisia ale nie cholery. Za to mówi na siebie "Biejbe" :-D ubaw z tym mamy przedni- pojazuje na siebie paluszkiem i wola bejbe!:-D

Do miłego Drogie PAnie.
Przepraszam za lakoniczne posty i mało konkretne, ale wybaczcie, chwilowa sytuacja w domu trochę pozbawia mnie weny. Czytam wszystko, ale nie mam sily dużo pisać- przepraszam. :sorry2: Jak wyjdę na prosta w domu to będzie jak dawniej:tak:

Jeszcze dowiedziałam się 2 dni temu że kuzynka moja odchodzi od meza bo ja zdradzał i w ogóle- masakra- sama nie mam siły i jeszcze ją musze wspierać...coż-przewrotne życie.
 
witam!

My też wczorajszy dzień spedziliśmy na odwiedzaniu gróbów bliskich.
Stwierdziliśmy z T. że jakos mniej ludzi w tym roku....
a juz wymiękłam jak zobaczyłam handlarzy z balonami i popcornem i wata cukrową pod cmentarzem................ :szok::baffled::szok:
 
W końcu pusto w domu i Was nadrabiam, choć humor wisielczy, pogoda paskudna i ogólnie mam ochotę nożami rzucać :no:

Salamandra gratuluję :tak::tak::tak: spokojnej ciąży :-)
Agnieszka mam nadzieję, że z ząbkiem już lepiej.

My też byliśmy na cmentarzach, odwiedziliśmy siostrę i 2 jej dzieci, oj odstaje bardzo Paulinka, młodego (choć większy od niej i pół roku młodszy) nie zauważała, nawet jak do niej podszedł, za starszą chodziła w krok i zaczepiała... Wczesniak do wcześniaka ciągnie ;-)Zresztą tamta krzykliwa i tak samo nadpobudliwa, to się w swoim towarzystwie dobrze czuły.
A ja jakiegoś dołka złapałam, wspominałam nasze maluchy które odeszły i jakoś weny nie było, żeby pisać.

Zmykam dalej poczytać.
 
mamoPaulinki fajnie że mała znalazła bratnią duszę moja Natalka też woli starsze dzieci niż rówieśników to chyba taki wiek fascynacji starszakami :tak:
akaata naprawdę przegięcie z tymi balonami pod cmentarzem :baffled:

ella przykre jest to co piszesz...

ja właśnie wróciłam od lekarza no i mam wirusowe zapalenie gardła podejrzewałam że to angina ale pani dr wyprowadziła mnie z błędu dała jakąś miksturkę do smarowania + pioktaninę i chciała wysłać na zwolnienie ale odmówiłam za dużo mam pracy żeby lenić się w domu
 
mamusia - pracusiu zdrowiej szybko!!

akaata - wczoraj w TV właśnie mówili, że pod niektórymi cmentarzami porobiono odpusty i że to taka tradycja. tradycja - pierwsze słyszę:szok:

Ella - oby u Was się szybko atmosfera ociepliła:tak:

Lenka poszła lulać, a ja szukam pomysłu na obiad. Pogoda śliczna, słonko świeci, po obiadku pójdziemy trochę pospacerować.
 
Pogoda wcale nie listopadowa :-) ale to akurat dobrze, oby jak najdłużej :-)

Elvie, Akaata- we Wro pod cmentarzem Grabiszyńskim, no może nie dosłownie pod, bo naprzeciwko w parku, od lat stoi budka z popcornem i watą cukrową, czasem pojawiał się Pan z balonami... stoją tylko w święto zmarłych, a tym parkiem wala tłumy... mi to akurat nie przeszkadza, też (niestety) musiałam dokarmiać moje żarłoki w drodze na cmentarz bułkami i kabanosami (na szczęście wzięłam z domu, bo przewidziałam taki 'kataklizm'), bo przecież po śniadaniu były głodne... akurat dzięki temu, że stoją w parku, nie jest to takie nachalne, przed samym cmentarzem widziałam tylko kwiaty i znicze... drogie tak, że to mnie akurat 'ruszyło', bo to rozbój w biały dzień. Dobrze, że byliśmy 'zaopatrzeni'.

Bartuś poszedł dziś pierwszy dzień po ospie do żłobka, wyglądał na zadowolonego :-) najpierw odprowadziliśmy Kubusia, potem Bartuś zrobił mamuni tuli- tuli i zobaczyłam kurz i wiatr... co za dziecko...

Ella
- Kuba długo nam mówił, ze ma na imię Buba... teraz nie chce mi wierzyć, jak mu mówię, że jest Jakub... ;-) zaś Bartosz... eh... Bartoszek z mówieniem, to jest owszem na Ty, tylko on po chińsku gada :-D:-p
 
Mamusiu zdrówka!
MamoPaulinki dziękuję dzisiaj trochę lepiej ale ropa dalej schodzii przeszkadza. Nie jest to już takie upierdliwe i umówiłam się na spokojnie na jutro do mojego stomatologa :-D zobaczymy co powie.
taaa stragany przy cmentarzach dla mnie paranoja :no: też o "tradycji" pierwsze słysze... jeszcze ze zniczami, wiązankami rozumiem ale nie z balonami,cukierkami itp.
 
Też się witam środowo..

Katiczku...niestety nic mi nie wiadomo by Kpt Wrona był moją rodziną:-), a szkoda...fajnie miec w rodzinie takiego bohatera:-)

My też bylismy wczoraj na cemtarzach i muszę stwierdzic,ze ta "wycieczka" trochę Nas wymęczyła, bo postanowilismy jechac autobusem,zeby miejsca do zaparkowania nie szukac. Najpierw więc jechaliśmy na cemntarz do mojego taty, jakies 8 km od Naszego domu, a póxniej w następny autobus i ok 20 km do mojego dziadka. Po cmentarzu jeszcze poszlismy do babci na kawkę. No i spowrotem znowu w autobus, ponownie pojechaliśmy do mojego taty, zobaczyc jak światelka się palą nocą, no i przeszliśmy się jeszcze przez cały cmentarz ( a jest dosc duzy, najwiekszy w Bydzi), zeby zobaczyc czy światełko, które Weroniczka zapaliła pod krzyżem dla Zosi również się pali. Jednym slwoem wyjechaliśmy o 12, a wróciliśmy ok 20. Razem z T jednak stwierdzilismy,że następnym razem jedziemy jednak autem. Generalnie czasowo i finansowo byliśmy w plecy, bo na same bilety wydaliśmy ok30 zl, a paliwa za tyle bysmy nie spalili heheheh.

Poza tym wczorajsze święto skończyło się dla naszej rodziny nie ciekawie. Babcia na cemtarzu opowiadła mi ,że całą noc nie mogla spac, przweracala się z boku na bok, wstawała, okazalo sie poźniej ,że w nocy jest siostra bliźniaczka miala poważną operację na przepuklinę, coś jest w tych przeczuciach u bliźnikaów. No i niestety dzisiaj rano dowiedzieliśmy się ,że babci siostra zmarła. Także w piatek prawdopodobnie jedziemy na pogrzeb. Ech, boje się o babcie. Jakoś tak do tej pory, obie sobie żyły to tak nie myslałam, a teraz dotarło do mnie,ze jej bliźniaczka zmarla i takie glupie mysli mnie nachodzą:-( Na dodatek w sobotę obie kończyłyby 82 lata.

Z poztytywnych wieści, pogosę mamy sliczną, piekne słonce za oknem i takie sliczne kolory jesienne, a mnie coś ostatnio doly braly wiec postanowiłam cos zmienic i w efekcie .......jestem ruda...hehehehe

salamandra....gratulacje kochana i spokojnych 9 m-cy:-)
 
reklama
Witamy
Co u nas? Żyjemy jakos powoli i do przodu. Co tygodniowe zjazdy i chodzenie spac o godzinie 1,2 nie pozwala mi juz na nic jestem zmeczona jak diabli. Wczoraj mielismy odpoczac yhy 6 cmentarzy bo kazdy w innnym miescie lezy i w rezultacie padlismy o 21.30 i tak spalismy do rana. Ale juz zblizamy sie ku koncowi, podlogi sciany sa dzis listwy na podloge meble i bedzie wszystko. Dzisiaj porobie troche zdjec kolorow, a mysle ze za dwa tygodnie juz gotowcem sie bede mogla wam pochwalic.

Salamandra gratulacje ogromne
Mamusiu zdrówka
Aniez rośnie Ci poprostu samodzielny ale kochajacy syn :-)

Do pozniej
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry