Hej;-0
katik...heheheh, wyobrazam sobie co czulas, my trzy lata temu trafilismy 5, ale dowiedzieliśmy sie w punkcie lotto, jak Pani po sprawdzeniu poinformowala Nas ,że nie może Nam wyplacic kaski, bo jest co najmni/ej 5-tka, serce mi zabilo i zaczełam srawdzac i jak tak po kolei lecialam te cyferki to, pierwsza sie zgadzala, druga tez, potem trzecia, czwarta i serece myslalam ze mi wyskoczy, piata jest...i tu juz zaczęlam się trzasc, no ale jednak szósta była inna heheheh. Niesamowite przezycie, ale co byla piateczka to Nasze:-0. Następnym razem zycze wygranej:-)
elvie, trzymam kciuki:-)
ok spadam bo mi sunus juz tu kompa wydziera...