reklama

Kwietniówki 2010!!!

Hello.

No to sprzedałam przeziębienie...Julisi :baffled: Od rana gile po pas- bosko!:baffled: Cudowny weekend przed nami :sorry2:

Z to wam miłego życzę i zdrowia dla wszystkich chorowitków! :tak:
 
reklama
Aniez nie spaliłaś bułek ?

Ziel0ona pewnie niech chłop wie .

Gosieńka też bym chciała kota , przeraża mnie tylko wizja podrapanych narożników . a koty bardzo lubią skórę drapać :-(
 
ale ziąb... jesień pełną parą! u nas spokojnie, a bałam się, że Mateusza rozłoży. Mam nadzieję, że już choróbsko odeszło!
Teraz śpi rozrabiak mały, rozgadał się na całego, chodzi i powtarza, uwielbiam tego słuchać.
My dziś siedzimy w domu i nuudzimy się ! raz na jakiś czas trzeba.
Zdrówka dla wszystkich chorowitków!
 
Zielona nie ma to tamto, chlopa trzeba szkolic! Jak dopadne lapa, to wrzuce Ci przepis na bulki maslane, zawsze wychodz i sa mega latwe. Polowy juz nie ma, a teraz bulki z przedzialkiem pieke. Wszystko przez to, ze wczoraj zgapilam sie z zakupami i pieczywa nie bylo, wiec trzeba samemu zrobic ;) na fali nastawilam zakwas na chleb razowy, bo kiedys pieklam raz w tygodniu, ale ostatnio sie conieco zaniedbalam.

Katik, aaa Ty do pracy, bo u Was nie ma dlugiego weekendu :(

Gosienka udanego spotkania towarzyskiego

Aniam mam kota i kanape i nie niszczy, ale czesto mu pazury obcinamy. Poza tym kociaki potrafia zdewastowac wszystko! Znajoma poszla do pracy a w chacie 2 kociaki, jak wrocila, oba wisialy na firance ;)
Zawsze mozesz sobie persa sprawic ;P one sa dosc leniwe z natury i na kanapach leza.

Bartus niestety w nocy wymiotowal, Kuba nadal sie trzyma, ale jest zawiedziony, bo mielismy isc z wizyta, a chorym Bartkiem sie nie da:(
 
witam się - ja mam samotny weekend z Julką - małż na dyżurze. Julka spi więc nadrabiam kawkę. Nadal mi się ciężko poruszać, ale córka dzisiaj jest wyrozumiała i bawi się sama.

Zielona - cierpliwości
Gosieńka - koniecznie pokaż futrzaka
 
Dobry
Zielona- hehe w podeszłym wieku - dobre sobie. o Kitek dobrze pisze, może angażuj mała w prace codzienne , u nas też działa.tylko ile się trzeba go nachwalić.....ciekawe co by było jakby Twój mąż przeczytał co ty tu piszesz hehehe chyba zaczął by się Ciebie bać :))))
Aniez -zdrówka dla Bartusia i męża.Tak to tylko sięcieszyć ze Kuba taki odporny.
Gosienka- to dobrze ze nocka spokojna była.
Ewka- ze spaniem jeszcze mu sie zmieni nie raz, przynajmniej u nas tak było.Kacper wcześniej spał po 2 razy w dzień po 2 godz, óźniej jakiś czas wcale nie spał w dzień, a teraz juz śpi raz dziennie po obiedzie lub przed.
Magda- biedna Zoska z tym brzuszkiem.
Gosia - zdrówka Dla Matiego.przykro mi z powodu Waszych kłótni, u nas własnie tak było jak Ty uważasz, ze jak oboje pracujemy, to i oboje w domu też robimy wszelkie prace. a teraz jak tylko on pracuje to już moja w tym rola .a teściowa swoje życie ma to niech sie do Waszego nie miesza.
Anna-gratuluję autka. my tez mamy citroena tyle ze kombi , tak wiec wygoda jest, prócz parkowania bo za długi.i brawo dla małej za dorosłość przy stole.:)
Zielona - współczuje nocki. ty TO MASZ PATENT NA SWEGO MĘŻA.
Elve - u nas mycie głowy też porażka, moze nie krzyczy, ale on tego nie cierpi, jak go polewam to on wtedy otwiera buzie i zamyka oczy, przy czym wogóle nie oddycha.
Katik- no to współczuję nocy.tak własnie jest usypiasz sie nareszcie a tu za chwile wstać trzeba...niecierpie tego.
Elve- uważajcie na siebie w tych podróżach
Ella- zdrówka dla Julki
Nata zdrowia

Przy nadrabianiu mało nie spłoneła mi kuchnia, bo tak sie zaczytałam a patelnia na gazie. zrobiłam obiad i upiekłam pyszną szarlotkę.Mały śpi, jak wstanie , po obiadku opancerze go ciepło i idziemy kilka kroków do sąsiadki na kawę i pączka.
do miłego
 
Elvie, z uspokajazy na M, to jak wspominalam jest marijuana, albo mescal :-D


Malzon story ciag dalszy...

Powiedzialam staremu, ze nic w domu nie robi, ze mnie to wkurwia, bo mam tylko dwie rece i jedno cialo. Za nic w swiecie sie nie rozdwoje. Doba ma 24h, a ja od cholery rzeczy do zrobienia. Ze jest brudna swinia skoncentrowana na wlasnej wygodzie - to odnosnie tej skorki po bananie pieprznietej gdzie popadnie.
I ze od dzis sam bedzie chodzil z Kostka na zajecia, bo ja potrzebuje chwili na ugotowanie zarelka i ogarniecie chlewu, ktory on robi.
Uslyszalam, ze mam niepokolei w glowie, bo te zajecia sa z mysla o mnie rowniez - jasne, zebyl na ryj padla i wykorkowala przed czterdziestka...

No, bedzie ciekawie. he he



.ciekawe co by było jakby Twój mąż przeczytał co ty tu piszesz hehehe chyba zaczął by się Ciebie bać :))))

Filonka, on nie musi czytac, on wie co mysle. Uwaza tylko, ze zartuje. Jego zdaniem powinnam byc wdzieczna niebiosom, bo przeciez moglby bic, pic i zdradzac... A o wycieciu nery tez mu powiedzialam... Zauwazylam, ze od jakiegos czasu spi nieco jakby czujniej ;-)



Juz nawet mu zaproponowalam, zupelnie powaznie, zeby zapozyczyl sie u samego diabla, dal mi kase, a ja znikne z jego zycia. On bedzie mogl poslubic jakas Meksykanke, ktora bedzie przed nim poklony bila, dupe mu czyscila, gacie prala, obiad pod nos podstawi i jeszcze bedzie mu dziekowac za wszystko.
 
witam świątecznie
Odebrałam B, sponiewieranego oczywiście, ale szczupaczka i karasie przywieźliśmy i po drzemce w samochodzie w kuchni zasuwa:-p
Ja na bb i film z Igorem oglądam. Alicja zasnęła. Igor był zachwycony, mam nadzieje tylko, że się nie rozłoży, bo dzisiaj ziąb był.
Aniez zdrówka dla Bartusia.
Zdrówka Katiku.
I jeszcze dla Eli i Julki.
Gosieńka udanego spotkania. Fajnie z tym kotem. Ja się trochę boję, Alicja tak bez czucia łapie zwierzaki, że po prostu się boję, że krzywdę by zrobiła. Jak trochę podrośnie to psa bym chciała kupić, tylko jeszcze B muszę przekonać.


Elvie, z uspokajazy na M, to jak wspominalam jest marijuana, albo mescal :-D


Malzon story ciag dalszy...

Powiedzialam staremu, ze nic w domu nie robi, ze mnie to wkurwia, bo mam tylko dwie rece i jedno cialo. Za nic w swiecie sie nie rozdwoje. Doba ma 24h, a ja od cholery rzeczy do zrobienia. Ze jest brudna swinia skoncentrowana na wlasnej wygodzie - to odnosnie tej skorki po bananie pieprznietej gdzie popadnie.
I ze od dzis sam bedzie chodzil z Kostka na zajecia, bo ja potrzebuje chwili na ugotowanie zarelka i ogarniecie chlewu, ktory on robi.
Uslyszalam, ze mam niepokolei w glowie, bo te zajecia sa z mysla o mnie rowniez - jasne, zebyl na ryj padla i wykorkowala przed czterdziestka...

No, bedzie ciekawie. he he





Filonka, on nie musi czytac, on wie co mysle. Uwaza tylko, ze zartuje. Jego zdaniem powinnam byc wdzieczna niebiosom, bo przeciez moglby bic, pic i zdradzac... A o wycieciu nery tez mu powiedzialam... Zauwazylam, ze od jakiegos czasu spi nieco jakby czujniej ;-)



Juz nawet mu zaproponowalam, zupelnie powaznie, zeby zapozyczyl sie u samego diabla, dal mi kase, a ja znikne z jego zycia. On bedzie mogl poslubic jakas Meksykanke, ktora bedzie przed nim poklony bila, dupe mu czyscila, gacie prala, obiad pod nos podstawi i jeszcze bedzie mu dziekowac za wszystko.

Zielona ja Cie uwielbiam:-)
 
reklama
Katik, aaa Ty do pracy, bo u Was nie ma dlugiego weekendu :(
Wy to wiecznie na dlugich weekendach jedziecie, a my sie jednym dniem dodatkowego wolnego z okazji slubu Wiliama musielismy zadowolic:sorry2::sorry2::sorry2::sorry2:

Tydzien pracy odbebniony, weekend rozpoczety.
Polka dzis w zlobku namalowala piekny obrazeczek farbkami, az dostala pochwale od pan.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry