zielona maupa
Na skrzydłach melancholii
Braklo okololo 50cm, zeby moje dziecko zostalo polsierota...
Nie, nie rzucalam nozem w starego - oko mam calkiem niezle i o pol metra bym z pewnoscia nie spudlowala.
Ide ulica, trojpasmowa. Czerwone swiatlo dla samochodow, wiec moge smialo przejsc na druga strone. Mijam lewy pas, mijam srodkowy pas, zatrzymalam sie, bo nauczona doswiadczeniem wiem, ze ****ki na prawym pasie beda skrecac w prawo mimo, ze maja czerwone. Gdzies w oddali zamajaczyl mi samochod. Daleko byl, wiec uznalam, ze smialo moge przeprawiac sie na druga strone. Jestem w polowie i nagle slysze warkot silnika i to, ze kierowca zaczal przyspieszac. Kretyn nerwowo zaczal tez przyciskac klakson. Odwrocilam sie, a on byl tuz przy mnie. Zrobilam susa jak jakas super łania i uskoczylam. Za soba tylko poczulam uderzenie powietrza. Uslyszalam tez smiech ludzi.
Opowiedzialam chlopu co sie stalo. Ten stwierdzil, ze wyolbrzymiam i ze szukam pretekstu - do klotni, do wyprowadzki, do **** wie czego. Pozalowalam, ze nie mialam noza na podoredziu.
Nie, nie rzucalam nozem w starego - oko mam calkiem niezle i o pol metra bym z pewnoscia nie spudlowala.
Ide ulica, trojpasmowa. Czerwone swiatlo dla samochodow, wiec moge smialo przejsc na druga strone. Mijam lewy pas, mijam srodkowy pas, zatrzymalam sie, bo nauczona doswiadczeniem wiem, ze ****ki na prawym pasie beda skrecac w prawo mimo, ze maja czerwone. Gdzies w oddali zamajaczyl mi samochod. Daleko byl, wiec uznalam, ze smialo moge przeprawiac sie na druga strone. Jestem w polowie i nagle slysze warkot silnika i to, ze kierowca zaczal przyspieszac. Kretyn nerwowo zaczal tez przyciskac klakson. Odwrocilam sie, a on byl tuz przy mnie. Zrobilam susa jak jakas super łania i uskoczylam. Za soba tylko poczulam uderzenie powietrza. Uslyszalam tez smiech ludzi.
Opowiedzialam chlopu co sie stalo. Ten stwierdzil, ze wyolbrzymiam i ze szukam pretekstu - do klotni, do wyprowadzki, do **** wie czego. Pozalowalam, ze nie mialam noza na podoredziu.

Fajnie ci się jutrzejszy dzień zapowiada:-)
Dobrze że u was zadziałało i teraz małż cię doceni
i trudno w to uwierzyc chociaz wiem że tak jest na prawdę
a myslałam, ze choć Tobie coś wyślę. No nie mam gdzie trzymać tak na wyrost, ale jakoś upchniemy ;-)
sprzątane nie było ponad 2 tyg bo po przyjeździe z Wa-wy nie zdążyłam a już wybyłam z domu ;-)