reklama

Kwietniówki 2010!!!

Elvie ja nie wiem jak Ty to robisz w ciąży, ale ja bez względu na ilość pracy w ciągu dnia o 20:00 jestem nie do życia. Chwilowo zmuszona jestem resztkami sil do 22:00 wytrzymać, ze wzgledu na przestawienie się Adasiowego snu. A tak od kilkunastu dni średnio o 20:00 w łóżku.
Nie mogę się Twojej sesji doczekać :-)

Zielona wielkie szczęście, że nic Ci nie jest!!
Szkoda, że Twoj mąż nie przejął się sytuacją. Widzę, że konflikt narodościowy narasta. Dobrym lekarstwem byłoby wysłanie męża na kilkumiesięczny pobyt w Polsce. On zawsze w Meksyku i nie wie jak smakuje i wygląda inny świat

Agnieszka to króciutko.Myślałam, że jak wyleci to już conajmniej na 2 msc :-) A zdradzisz jeszcze gdzie jest dokłanie? zazdroszczę mu tej wyprawy, choć koszmarem byłoby dla mnie siedzieć tyle godzin w samolocie...

Dorota ja w poniedziałek już z zasady nie tykam prania i sprzątania :-) Po weekendzie zawsze mam wolniejsze obroty, więc polecam ogarnianie chatki we wtorek ;-)

W tej ciąży mam nieodpartą pokusę wchłaniania pustych kalorii, głównie słodkości. Z Adasiem, to zjadałam conajwyżej własnoręcznie upichcone ciacho, a teraz pcham w siebie wszystko co czekoladowe. Rozpracowałam wszystkie czekoladki Kinder, które ostatnio chowałam przed Adaskiem. A się trochę ich uzbierało przez ostatni miesiąc:baffled:

Dobrej nocki!
 
reklama
Witam się bez kolejnej ósemki, hehe.

Do gabinetu weszłam o 20:15 a o 20:25 było po wszystkim. Tylko podczas szycia prąd w całym gabinecie wyłączyli i chirurg chciał dalej przy latarce od telefonu szyć, :szok: Boję się tylko nocki bo ostatnim razem miałam kryzys na maxa. Jakbyście miały ósemki do wyrwania to zapraszam do tego lekarza, ma facet dryg.

Zielona m
atko rzeczywiście Meksyk tam masz... na kółkach! Uważaj na siebie.

MamoPaulinki dobrze,że jesteście już spowrotem, tylko szkoda,że małą niepotrzebnie antybiotykiem faszerowali.

Filonka super,że Twój sposób zadziałał!!!

Aniez 3mam kciuki aby Bartula się jednak nie dał żadnemu wirusowi. Padłam jak przeczytałam o śmierdzącym H&M i C&A. Ja lubię oba oraz Smykowe ubranka, F&F też ma fajne. W cocodrillo niestety ceny mnie przerażają, choć skusiłam się kilka razy. Za to Next lumpkowy jest nie do zdarcia;-)

Isabela kciuki zaciśnięte. Życzymy szybkiej przeprowadzki:tak:

Elvie
a ty czasem nie przeginasz z tymi porządkami? No przynajmniej jutro masz dzień relaksu, fajnie :)

Annaoj fajnie,że masz trochę czasu dla siebie i rodziny. O Igorka się nie bój, będzie dobrze :))) Teraz nauczyciele z podstawówki przechodzą wiele szkoleń i nie 'szufladkują' już dzieci na grzeczne i niegrzeczne tak jak kiedyś. Zawsze możesz go dodatkowo na jakieś zajęcia sportowe zapisać aby trochę energii spożytkował.

Katiczku nie smutaj się, jeszcze sobie odbijecie. Jak coś to możecie do nas przyjechać. My sobie poimprezujemy a babcia się chętnie dziewczynami zajmie. Mnie do Was ciągnie i mam nadzieję,że kiedyś nam się uda Was odwiedzić:tak:

Salamandra mam nadzieję,że plamienia się już nie powtórzą. Niemniej jednak nie forsuj się i nie dźwigaj. Adaś ładnie sobie sam poradzi na nóżkach. Przypomniało mi się jak ja jeździłam po nocach na IP. Raz po kolejnym plamieniu przy wyjściu pytam się czy mogę normalnie pracować, itp. Lekarz na to: Tak tylko proszę męża 'na barana' nie dźwigać;-)

Gosieńko widać już koniec tej sterty prasowania? Idę ci zaraz z moim żelazkiem towarzystwa dotrzymać;-)

Zmykam bo rano do pracy a w nocy może być różnie.

Zdrówka dla Wszystkich!!!
 
On zawsze w Meksyku i nie wie jak smakuje i wygląda inny świat

Salamandra, gdyby tak bylo, to rzeczywiscie byloby to jakies wytlumaczenie - ze w zyciu poza plot nie spojrzal. A on przeciez pol roku w NIemczech mieszkal, rok w Stanach, kawal swiata zjezdzil (ale to w ramach pracy...)... Juz sama nie wiem.
 
Salamandra ja dla zasady też nie zaczynam w poniedziałek bo potem cały tydzień taki :-D ale dziś musiałam, bo nie miałabym gdzie tyle prania upchać :zawstydzona/y: I przelewy porobiłam, oj kasy w tym tyg chyba poleci ;-)

Ten antybol musiał lecieć, bo nie było wiadomo co jej jest, na posiewy się czeka a ona nieprzytomna leżała 2 dni:no: no i ta ropa w gardle ale dziś już było ok, tylko troszkę czerwone. Najgorsze, że emocjonalnie nam całkiem padła :no: teraz muszę doprowadzić ją do poprzedniego stanu...
 
Bartek jest tylko, albo az przeziebiony (zalezy od kontekstu) i wg pediatry jest sa to niestety reperkusje po ospie i jelitowce, bo mu odpornosc poleciala, ale pocieszyla nas, ze wkrotce powinien wrocic do stanu przed. Kaszel ma 'przeziebieniowy' wlasnie, nic sie na szczescie zlego nie dzieje i 3-4 dni a powinno byc cacy... ulzylo mi...

Katik- jak Pola?

Gosienka- masz racje, to mamina troska :-)

Dorota- witajcie w domku, niefajnie ze mala dostala antybol, ale nie cofniesz tego... niestety...

Zielona- no ja Cie prosze, wez cos babo wymysl i smigaj stamtad, z mezem czy bez... bo dlugo nie pociagniesz w tym stresie!

Wronka- &&&&&& za robote zacisniete!!!

Kittek- dobrze, ze 8 poszla precz, bolaca tez by bolala, mam nadzieje, ze nocka bedzie spoko. F&F tez lubie :-) a w HM i CA robie zakupy mimo fochow zapachowych mojego syna ;-) ale on jest nadwrazliwy na zapachy wlasnie ;-) tylko co sie matka wstydu najadla to jej.

Salamandra- dobre wiesci!!! OSZCZEDZAJ SIE!!! Niech maz przy Adasiu smiga i kropka!
 
Nie nadrobie zaległosci.
bylismy pare dni u mojej mamy, na kontroli wędzidełka, i wczoraj wróciliśmy, Olka w miedzyczasie załapała angine, ja jakies przeziębienie, stary też kicha od tygodnia, także szpital na kółkach w domu.
Siedze na zwolnieniu z mloda bo temp rzadko schodzi jej ponieżej 38 i bida taka z niej straszna, że nie miałam sumienia jej zostawiac z teściową.

pozdrawiam wszystkich
a chorowitkom zdrówka życzę
 
Aniez no to w sumie dobre wieści, niech młody dochodzi szybko do siebie. A widzisz, moja nie ma węchu w ogóle :szok: nic jej nie przeszkadza, takie zaburzenie tylko w drugą stronę :sorry:
Kittek dobrze, że tak szybko poszło. I niech już nic nie boli :-)
Wronka kciuki trzymamy, żebyś znalazła to co Ci odpowiada :-)
 
Salamandra, ogromnie sie ciesze , ze z fasolka w porzadku. Oszczedzaj sie Kochana, bo dzidzius teraz najwaz niejszy, a pranie czy sprzatanie nie ma najmniejszego znaczenia.

Paulinko, slonce- szybkiego powrotu do pelni sil w domku zycze.

Zielona, noooo akcji na drodze nie zazdroszcze.

Akaata, widze ze u Was taki sam szpital jak u nas. Tyle, ze Polka tylko wczoraj goraczkowala, a dzis juz calkiem niezle. Biega i szaleje, i gdyby nie katar- nie powiedzialabym, ze jest chora.

Wronka- powodzenia w szykaniu pracy. Ja Ci juz kiedys powiedzialam, i podtrzymuje zdanie- babka inteligentna jestes, i wierze ze lada moment swietna robote trafisz &&&&&&&&&&
 
kurcze @ dzis do mnie dotarla i umieram...no z miesiaca na miesiac jest coraz gorzej...mialam isc w tym tyg do gina no ale z okresem nie pojde wiec znowu sie odwlecze...na domiar zlego gardlo mnie na maksa boli, miesnie tez jakies nie takie, jeszcze tylko chorobska mi brakuje...

Dorota fajnie ze paczka doszla, mam nadzieje ze chociaz cos bedzie dobre dla Paulinki:)
Wronia trzymam kciuki za poszukiwania!
Kittek spokojnej nocki!
 
reklama
Aniam my też kochamy h&m a dla chłopców często zakupy w 5-10-15 :tak:

.

Emil to ma chyba jeszcze jeden ulubiony sklep ostatnio :-p:-p

witam się z rana, bo potem napięty dzień mnie czeka.
Na 12 mam lekarza, bo ze skierowaniem do sanatorium dla Igora już się od miesiąca wybieram, no i przy okazji Alicję zważę i zmierzę. Potem spacerek sobie zaliczymy i przed 14, mam nadzieje, że śpiącą odstawię do teściowej do szkoły, a ja mykam na przedstawienie do Igora. Później obiadek u teściów i Igora na urodziny odstawić. No a później błogie lenistwo w domu.
Aniam właśnie tak jak piszesz najgorzej z tą szkołą. Igor ma dużą wiedzę, zdaje mi się, że zdecydowanie większą niż ja miałam w jego wieku:baffled:, jest ciekawy świata, ale to po prostu gejzer energii i obawiam się, że dla nauczycieli będzie uchodził po prostu za niegrzeczne, problemow
e dziecko.


moja Alicja w jeśli chodzi o to też z zasady gryzie tylko brata;-), co może jest pocieszające.
Gosieńko znaczy muszę delikatnie podpuścić Igora;-)


Ja najbardziej lubię HM, uważam, że ma najlepsze ciuchy. A z takich codziennych to najlepsze ciuchy primarkowe, bo owszem jakość niezbyt, ale ceny niskie, więc nie przeżywam. I tutaj bardzo się szczerzymy z wdzięczności do Cioci Katikowej:-):-)

Aniez u mnie też Alicję zawsze coś łapie jak idą zębole. Ostatnia angina właśnie była do spółki z trójkami. Mam nadzieje, że teraz skoro już cały przód mamy będzie spokój.

Salamndra oszczędzaj się troszkę, zagoń męża do Małego.

My staramy się wychodzić z dzieciakami, ale na szczęście zawsze mogę mamę jeszcze bardziej wykorzystać albo teściów. W ten piątek właśnie, z racji tego, że moja mama ma teraz dwa dni wolne;-), mam zamiar w piątek jej dzieciaki podrzucić i jedziemy do mojego kuzyna, a że bez dzieci to na kręgle się wybrać chcemy.

uciekam się szykować

U nas będzie to samo ale jak mi powiedziała jedna mądra babka co już w szkole nie jedno przeżyła , nie wolno dać dziecku przyczepić etykietki nadpobudliwego czy coś w tym stylu . bo potem nauczyciele mają w d.. a temu nie wyszło bo on nadpobudliwy itp .
Ale tak też może być że zanim się w szkole poznają że dzieciak mądry to najpierw kilka uwag za zachowanie zbierze .

Aniez oby Bartek szybko wrócił do stanu pierwotnego :)

Poczytałam ale padam na pysk . dziś dzień z jazdą po hurtowniach :no:
Nie lubie tego pędu z rańca ale jak mus to mus .
Mąż mi dalej kaszle a w niedzielę jedzie do niemiec .

Mamo Paulinki oby młoda szybko wóciła na dawne tory .

Ja mam jutro zebranie w przedszkolu jak ja to lubię . muszę wam kiedyś opisać jaki cyrk tam był niedawno to się za głowę złapiecie . chodzi mi o Olkowe
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry