reklama

Kwietniówki 2010!!!

Heloł :-)

Mała śpi od godziny, chłopcy też za chwilę spadają do łóżek więc jest nadzieja na spokojny wieczór.
Narzekałam ostatnio że nigdzie z małżem razem nie wychodzimy bez dzieci no i jest okazja tylko mało przyjemna:no: jutro idziemy na pogrzeb pracownicy mojego M która nagle zmarła:-(

Elvie nie dziwię ci się że wściekła jesteś :no: A twoja siostra nie może przyjechać do Lenki?

Zielona czy ci meksykanie używają miary bo kurcze jak można najpierw robić okno a potem stwierdzić że za duże :confused2: Szpar w drzwiach nie skomentuję :no:

Anna to zakładamy razem z Dorotką klub szalonych piorących mam:-D

Aniez dobrze prawisz mądra kobieto a sposób z cukierkami godny naśladowania :tak:

Agnieszka dzisiaj chyba taki dziki dzień jest bo moi chłopcy też świrują a ja już cierpliwości nie mam:no: Musisz trzymać się swojego bo inaczej chłopcy wejdą ci na głowę a teściowa może w końcu zrozumie że źle robi oby tak się stało:tak:

MamoPaulinki chłopcy chodzą do wiejskiej szkoły dlatego takie mało liczne klasy ale masz rację nauczycielka Emila to anioł kobieta zresztą Mateuszek też ma super panią wczoraj zrobił laurkę w której napisał "Bardzo dziękuję za to że Pani mnie uczy " narysował serduszka i kwiatki.Dowiedziałam się o tym dopiero dzisiaj bo Pani do mnie zadzwoniła że bardzo się wzruszyła bo chłopcy do rzadko laurki jej robią :-)

Idę kąpiel sobie uszykować może się trochę wyciszę:tak:
 
reklama
Wpadłam na chwilę aby powiedzieć,że żyję.
Nocka nie była zła, w ciągu dnia znośnie więc nie narzekam. W styczniu kolejna ósemka... i kolejne 150zł.
Dziś mieliśmi sporo spraw po pracy do załatwienia, wymienianie opon, zakupy, telefon z serwisu musiałam odebrać.
Maja właśnie usypia a ja biorę sie za sprawdzanie olimpiady językowej.
Jeśli dam radę to jeszcze dziś zajrzę.

Zdrówka dla wszystkich i miłego wieczorku!!!
 
O matko... Kittek... przypomnialas mi, ze opon nie wymienilam! Mialam umowiony termin na zeszly czw., ale nie dotarlam, zas w glowie zakodowalam sobie, ze juz po wymianie... blondynka!!!

Moje chlopaki dzisiaj zajmowaly si emalunkami i wszystko bylo cacy, poki mamusia nie zaskoczyla, ze w kranie wody niet... na szczescie wieczorem wlaczyli, wczesniej conieco mokrymi chusteczkami ich doczyscilam!

Agnieszka- tresuj tesciowa! Nie daj sie, mi Ci tu kibicujemy!
Elvie- no nie wiem... jesli Lenka ma antybiotyk, to powinna unikac dodatkowych klopotow...
Gosienka- nie madra, tylko zdesperowana! A to roznica ;-) kiedys juz nie wiedzialam co mam robic i tak sobie myslalam, co moje dziecko kocha najbardziej na swiecie (poza nami oczywiscie ;-))... slodycze i tak narodzil sie sprytny plan... w niedziele moze zjjesc cala paczuszke, a ile tam zosatnie zalezy od niego :-D i on juz to kuma :-p
Zielona- nooo... Bob the Builder by sie zacukal, jakby takie cudo zobaczyl...
 
Hello!
Dorota mam nadzieję, że Paulinka po tym wyjeździe szybko wróci do siebie
Wronka powodzenia w poszukiwaniach
Aniam opowiedz historyjkę, bo zzera mnie ciekawosc co sie tam wydarzyloE
Elvie! nie spać jeszcze o 1:30.... Ja nie wiem jak Ty to robisz. A M. czeka zawsze na Ciebie ? :-)Co
do sesji to szkoda. W sumie trochę późno dali znać. Ale skoro i tak się na nią dziś nie czułaś to spoko
gosia druga agentka z Ciebie. O 24 miętolić masę solną...:eek:
Agnieszka rozstania mają swoje plusy, ale sama wolałabym być tą wyjeżdżającą :-) Tobie by się napewno przydało :-)
annaoj mechanikowi nie odpuszczaj. Następnym razem się przyłoży
Gosienka Ty masz dzieci Anioły

Mi dzień szybko zleciał bez szczególnych atrakcji. Zaopatrzyłam się w 2 kg mandarynek i zapach już do świąt mnie zbliża. I jestem rozmarzona do momentu aż sobie nie przypomnę, ze mamy 6cioro chrześniaków + siódemkę dzieci do obdarowania... A po drodze jeszcze dwójka chrzesniaków ma urodziny. Ach, żeby dzieci umiały się cieszyć z jakiś robótek ręcznych to bym sama coś wyczarowała :sorry:
 
Dzięki dziewczyny za doping bo mi sie przydał :tak:
J. dzisiaj jeszcze tak przegiłą że w końcu brakło mi sił i koncepcji i dostał klapsa i.... poskutkował migiem :szok: dzieć do 30 sekund był spokojny i grzeczny do samego wieczora :szok: mało tego nie musiałam o nic 2 razy prosić... ehhh żeby on mnie tak sluchał bez tego klapsa... bo nie powiem żebym była szczęśliwa że mi nerów brakło...

Teraz w końcu smyki śpią... to był dłuuugi dzień. Teraz już leże w łóżeczku z lapkiem na kolanach i jestem prawie szczęśliwa. Do pełni szczęścia mi tylko jeszcze A. brakuje.

Salamandra przepraszam ale dzisiaj nie dałam rady tych zdjęć zrobić :sorry: mam nadizeję że jutro już je zrobię
miłego wieczorku wszytkim
 
Zielona - ta babka tez mi powiedziała, że za 2 tygodnie kolor będzie jaśniejszy, zobaczymy..:-)

salamandra - tak, M. zawsze na mnie czeka, bo zawsze razem chodzimy spać:tak:

M. mi humor poprawił zapraszając na pyszną herbatkę z sokiem malinowym, goździkami i pomarańczą, a do tego mega porcja lodów grycan:happy: lecę młoda usypiać, bo jeszcze nie śpi i specjalnie na śpiącą nie wygląda:baffled:
 
Hej kobiety...
Podczytuje sumiennie ale na pisanie jakoś nie ma weny. Mój długi weekend przedłużył się do dzisiaj, bo teściową ból zęba dopadł i opuchła jak bambosz więc po wczorajszym planowanym dziś miałam nieplanowany urlopik. Ciesze się ogromnie bo spędziłam całe 5 dni z Antolem no i z racji święta małż miał wyjątkowo wolne 3 dni:)Cudnie było z nimi w domku...leniliśy się, spacerowaliśy, zaliczyliśy w piątek wycieczkę do Stegny nad morze z obiadem i deserem i ogólnie było booosko. Ach co ja bym dała żeby do tej debilnej roboty nie łazić

Salamandra- u mnie też mandarynkowo- i czuć swięta oooj czuć- no i widać już w sklepach.
p.s mam nadzieje że po ostaniej akcji oszczędzasz się . Całusy dla fasolinki

Elvie-współczuje nie udanego dnia, wyjazd weekendowy bym odwołałą- lepiej dmuchać na zimne, tym bardziej że po tych choróbskach co Lenolinkę Twoją ostatnio nachodzą pewnie odporoność ma bliską zeru...Odbijecie sobie

Aniez- bez wody jak bez powietrza coo? Bosch chyba bym nie usnęła nie umyta

MamoPaulinko- super że już w domku, i dobrze że to tylko/aż 3dniówka była

Kittek-Moja bohaterko- zazdraszczam odwagi , że tak śmigasz do zębologa. Ja byłam 4 razy w życiu, i mimo tego że po ciąży zęby się nagle pospuły i ossstro dają do wiwatu nie mogę pokonać strachu ....accchhh

gosienko....no to wyjście Wam się trafiło...przykre.
a jak kociak? dzieci pewnie przeszczęśliwe...Antoś byłby zachwycony. W niedziele wpadli znajomi ze szczeniakiem Szajszitzu ,z początku Antol bał się bo Gizmo skakał na niego a potem sam łapki do lizania wyciągał i się chichrał....

Dzisiaj Antek mnie zaskoczył- a raczej jego kupa. Jak wiecie u nas każda kupa to powód do radości tak dzisiaj się zaniepokoiłam, bo po tym jak wczoraj wydusił qpsztala , tak dzisiaj zrobił go razy dwa i w końcu nie na twardo. Tak się zdziwiałam, że jak zobaczyłam w pieluszce normalną kupe i to zrobioną dwa razy w ciągu dnia , to pomyślałam sobie o matko rotawirus i za smecte chciałąm chwytać.:-D:-D...Dawno nie było u na staaakiej niespodzieanki

Dobra znikam , bo stary mnie woła do łózka...ale do ścielenia:)bo muszę mu towarzyszyć bo sam sobie nie da rady :)
 
Nooo kochane...
Dzis po raz pierwszy od 16 lipca 2009 roku nie bylam ze swoim dzieckiem przez ponad 9 godzin....
Ł chory, wiec dzis do pracy nie poszedl- w zwiazku z tym zajal sie dzieckiem a ja robilam nadgodziny.
Tatus mial dzis premiere wielogodzinnego maratonu z dzieckiem, od wczoraj go pouczalam co i kiedy z Polka, no i dzis pelna trwogi ich zostawilam.
Ale - nie zapeszajac na przyszlosc- oboje dali sobie rade, bo coprawda zadnych prac dodatkowych nie bylo, ale dziecko ogarniete, chata rowniez, i obiad dwudaniowy czekal jak tylko wrocilam.
No, mila niespodzianka.

Jutro powtorka z rozrywki.

Annaoj- moi rodzice niestety-stety jeszcze oboje czynni zawodowo, wiec nie maja jak pomoc. Mama juz i tak duzo nam pomogla, bo po urodzeniu Polinki byla tu 1.5 miesiaca i ciagnela bezplatny...
No nic, jakos trzeba sobie radzic. Co zrobic. Z kraju sila mnie nie wyganiali, wiec narzekac nie moge... ale pobiadalic chyba zawsze mi wolno, nie?;-)



Dziewczynki, poczytalam sumiennie, ale nie odpisuje bo glowa mi dzis peka- @ sie zbliza. W sumie czekam na nia, bo troszke sobie pofolgowalismy ostatnio a nie zaskoczylam, ze to czas plodnych :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:


EDIT
Ewka, dziekuje, ze pytasz o Ł. Coz za pamiec. No to ja Ci powiem, ze nawet nie pamietam od kiedy on juz nie jara, ale rzucil hmmm gdzies rok temu???? W zeszle wakacje? Jakos tak chyba.
No i nie pali. Podpalal, zreszta jak i ja- jak Justa w odwiedziny wpadla, i przejaralismy caly weekend ;-) ale teraz znow od fajek basta.
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry