zielona maupa
Na skrzydłach melancholii
Oj tam Katik, sama wiesz jakie sa te moje przeczucia...Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Oj tam Katik, sama wiesz jakie sa te moje przeczucia...
i liczę na to, że mu ogonek już nie odpadnie
Zaradnego męża gratuluję, mój dzisiaj 4h z małą był, a już marudził, że przy niej nic się nie da zrobić, bo taka absorbująca i ciągle go woła i do czegoś zatrudnia
wlasnie przelecialam w myslach te proroctwa Zielonej, i glownie mi ta Wasza niby cora utkwila, wiec mam nadzieje, ze to proroctwo co do mojego brazu tak samo trafione bedzie hehehKatik - na pocieszenie.. Zielonej przeczucia nie zawsze się sprawdzają, bo nam prorokowała drugą córkę, a póki co ma być syni liczę na to, że mu ogonek już nie odpadnie
![]()

aaaa w zasadzie to administarcja biurowa, finanse, bankowosc...ale kiszka straszna, bo wszedzie chcą conajmniej 2 letnie doswaidczenie, zwlaszcza do bankowosci...:-(Wronka, a w jakim setorze szukasz?
No to gratki dla Ł, widzisz, jak chlop chce to potrafi, trzeba mu tylko dac szanse...heheheheNooo kochane...
Dzis po raz pierwszy od 16 lipca 2009 roku nie bylam ze swoim dzieckiem przez ponad 9 godzin....
Ł chory, wiec dzis do pracy nie poszedl- w zwiazku z tym zajal sie dzieckiem a ja robilam nadgodziny.
Tatus mial dzis premiere wielogodzinnego maratonu z dzieckiem, od wczoraj go pouczalam co i kiedy z Polka, no i dzis pelna trwogi ich zostawilam.
Ale - nie zapeszajac na przyszlosc- oboje dali sobie rade, bo coprawda zadnych prac dodatkowych nie bylo, ale dziecko ogarniete, chata rowniez, i obiad dwudaniowy czekal jak tylko wrocilam.
No, mila niespodzianka.
Jutro powtorka z rozrywki.
Annaoj- moi rodzice niestety-stety jeszcze oboje czynni zawodowo, wiec nie maja jak pomoc. Mama juz i tak duzo nam pomogla, bo po urodzeniu Polinki byla tu 1.5 miesiaca i ciagnela bezplatny...
No nic, jakos trzeba sobie radzic. Co zrobic. Z kraju sila mnie nie wyganiali, wiec narzekac nie moge... ale pobiadalic chyba zawsze mi wolno, nie?;-)
Dziewczynki, poczytalam sumiennie, ale nie odpisuje bo glowa mi dzis peka- @ sie zbliza. W sumie czekam na nia, bo troszke sobie pofolgowalismy ostatnio a nie zaskoczylam, ze to czas plodnych![]()
EDIT
Ewka, dziekuje, ze pytasz o Ł. Coz za pamiec. No to ja Ci powiem, ze nawet nie pamietam od kiedy on juz nie jara, ale rzucil hmmm gdzies rok temu???? W zeszle wakacje? Jakos tak chyba.
No i nie pali. Podpalal, zreszta jak i ja- jak Justa w odwiedziny wpadla, i przejaralismy caly weekend ;-) ale teraz znow od fajek basta.
a Ty co, nastepna czarownica???? heheheheOj tam Katik, sama wiesz jakie sa te moje przeczucia...
hehehehehehhehepażyjom uwidiem
![]()