magda1978
Fanka BB :)
Ja też dziś jakiś spadek formy mam, wszystko mnie wkurza, dzieciaki tylko po kątach rozstawiam.
Zosia kaszy nie chciała na kolację, marudziła jak nigdy, we mnie się gotowało, miałam ochotę tą miską o podłogę cisnąć. Teraz wcina parówkę z bułą, a ja wyrzuty sumienia mam. @ dostałam, do jutra nerwy powinny minąć. Oj bo faceci to mają w życiu lepiej bez tych hormonalnych huśtawek (P by powiedział, że mają gorzej, bo muszą te huśtawki znosić
)
Zosia kaszy nie chciała na kolację, marudziła jak nigdy, we mnie się gotowało, miałam ochotę tą miską o podłogę cisnąć. Teraz wcina parówkę z bułą, a ja wyrzuty sumienia mam. @ dostałam, do jutra nerwy powinny minąć. Oj bo faceci to mają w życiu lepiej bez tych hormonalnych huśtawek (P by powiedział, że mają gorzej, bo muszą te huśtawki znosić

)

Popiłam świeżo wyciskanym sokiem z pomarańczy i musiałam tam trochę posiedzieć, aby nie pęknąć
Przed chwilą omal pawia nie puściłam, jak musiałam Lenie kolację szykować, bo panienka naszymi sałatkami pogardziła