reklama

Kwietniówki 2010!!!

Ja też dziś jakiś spadek formy mam, wszystko mnie wkurza, dzieciaki tylko po kątach rozstawiam.
Zosia kaszy nie chciała na kolację, marudziła jak nigdy, we mnie się gotowało, miałam ochotę tą miską o podłogę cisnąć. Teraz wcina parówkę z bułą, a ja wyrzuty sumienia mam. @ dostałam, do jutra nerwy powinny minąć. Oj bo faceci to mają w życiu lepiej bez tych hormonalnych huśtawek (P by powiedział, że mają gorzej, bo muszą te huśtawki znosić:-p:baffled:)
 
reklama
(P by powiedział, że mają gorzej, bo muszą te huśtawki znosić:-p:baffled:)
i pewnie nawet miałby trochę racji:-)

a moje chłopaki jak do południa dawały wybitnie w kość, tak po obiedzie siedziały 2 h same w pokoju, o dziwo żadnych wrzasków nie było, ja tylko lukałam, ale ślicznie się bawili:-) i tym sposobem udało mi się chatę ogarnąć, teraz już leża, też nawet grzecznie, może zasną o jakiejś rozsądnej godzinie, oby...

mam pytanko do mam starszych dzieciaczków, kiedy zaczęli sami sprzątać, tylko tak normalnie, rozdzielając zabawki, a nie wszystko do jednego pudła?
 
i pewnie nawet miałby trochę racji:-)

Ej a gdzie solidarność jajników??:-p:-)
Chłop zawsze może "na ryby pojechać", a my własnego ciała nie opuścimy.
Sama siebie dzisiaj wkurzam:baffled:

Nie wiem jakie rozdzielanie masz na myśli, Ola generalnie osobno trzyma tylko lalki, więc lalki i akcesoria lądują w szufladzie, a resztę wrzuca do pudła. Sprząta posłusznie aczkolwiek bez entuzjazmu.

W rozdzielaniu mistrzynią będzie Zosia - np jak w pudełku z kredkami zobaczy gumkę do włosów czy spinkę to natychmiast przekłada na miejsce. Ale ona w ogóle porządnicka jest. Jak na podłodze znajdzie okruszek to biegnie z nim do śmieci, każe gasić światła, zamyka drzwi od łazienki i ubikacji, jak weźmie kubek z piciem np z kuchni to po wypiciu nie rzuci go gdziekolwiek tylko odniesie do kuchni, talerzyk po jedzeniu odnosi do kuchni.
 
Tu macie fajną stronę o stanikach:
Kalkulator
prowadzi ją babka-stanikomaniaczka, polecam!:tak:
Wg profesjonalnych wyliczeń ja mam 65H:szok:

Byliśmy u kontroli z małą, ale o tym na odpowiednim wątku. Po kontroli szybki odbiór materaca Lenki od kuriera, który pod blokiem już czekał i poszliśmy do Pasażu na przepyszne sałatki i lody. Objadłam się jak świnia, dosłownie:sorry2: Popiłam świeżo wyciskanym sokiem z pomarańczy i musiałam tam trochę posiedzieć, aby nie pęknąć:zawstydzona/y: Przed chwilą omal pawia nie puściłam, jak musiałam Lenie kolację szykować, bo panienka naszymi sałatkami pogardziła:baffled:
 
Wronka, Magda dzięki, już myślałam, że J jakiś opóźniony z tym, bo jak już sprząta to wszystko w 1 pudło, ale widzę, ze nie jest tak źle:-) a Zosia jest genialna, właśnie o to mi chodziło:-) jak ja bym tak chciała...
 
Hej!
kamisia powiem Ci, że mi tak samo jak mamusi cisnienie mi skoczylo jak przeczytałam, że " Twoja miłość do dziecka jest toksyczna". No nie rozumiem, co ma piernik do wiatraka. W pracy wypełniasz swoje obowiązki, a co poza nią to gów.o jej do tego. Rownie dobrze moglabys byc na wychowawczym, bo masz do tego prawo, tak samo jak do pracy na 7/8 etatu.
Wiem, ze jest trudno, bo dla kasy trzeba niestety trzymac sie tego co sie ma, a czasem poświęcić zycie rodzinne...
Ja dawno nie pracowalam u nikogo obcego na etacie, ale bardzo mocno z mezem to rozwazalismy przez ostatni czas. Ale do wczoraj bylam przekonana, ze bez problemu dostane na rękę jakies 2 000. Oswiecila mnie kolezanka (ktora notabene jest pracoholiczką i kocha swoj zawod), ze jej pensja wynosi 1200 z nadgodzinami.. A pracuje w sanepidzie w labolatorium.... Masę czasu poswięciła na naukę, bo pamiętam doskonale jak sypiała po 5 godz, zero zycia towarzyskiego. No, ale co ma zrobić.. ma teraz dwojke dzieci ( jedno z lipca ) i mowi, ze nie stać jej na siedzenie z dziecmi w domu. I tak zapewne jest u większości.
Gdzie te beztroskie czasy...
 
Kalkulator rzeczywiście fajny i potwierdził moje wcześniejsze wyliczenia czyli 75AA lub 70A :-( mikroskop potrzebny od zaraz ;-)
Elvie ja tylko poczytałam co zjadłaś a juz mnie mdli :-p chociaz przyznam że ja też dzisiaj misz masz totalny robiłam... błe ;-)
Ewka sami to wrzucają byle jak ale jak ich przypilnuje znaczy jestem znimi to ładnie odkładają na półki. Chociaż autka ladują zawsze na połce (tylko wszyskie wymieszane :-p). No i klocki zawsze są w swoich pudełkach nawet jak sami sprzątają...
Szarańcza śpi... uffff wreszcie....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry