reklama

Kwietniówki 2010!!!

Lenolinka poszła lulać, więc na spokojnie raz jeszcze Was poczytałam. Bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła porządnicka Zosia:szok: Moja zabawki zamiast do pudła wrzucać to wywala:baffled:

Na TVN lecą "Rewolucje kulinarne";-)

Agnieszka - ja się chętnie cycami podzielę:-)

Zielona - M. obiecał, że jak ogarnie swoją robotę to zadba o filmiki dla Ciebie;-)
 
reklama
Kamisia- no po...a baba... olej to... zdrowie prsychiczne wazniejsze ;-) i szukaj pracy!
Zielona- no nie ma... siostre ma... ale to chyba nie bardzo :-D
Elvie- sama sobie upiecz sernik :-) olej babsztyla, ja mam zlota zasade, kasa jest moja i jak mi sie gdzies nie podoba, to jej tam nie wydaje i tyle :-D
Ewa- no wiec tak... Bartek sprzata juz, sam klocki do pudla wrzuca a auta do szuflady :-D ale wiadomo, jak z takim brzdacem jest... szuflady mu sie czesto myla :-D zas Kuba zaczal jakos jak mial 3,5 roku wlasnie, od roku jak go prosze to ladnie sprzata caly pokoj... ale kazde dziecko inne.
 
no i juz rano :-p
gosieńko wzięłam bibułę marszczoną w różnych kolorach pociełam w dłuższe paseczki, przewiązałam w pół, zlożyłam w tym miejscu i jeszcze raz przewiązałam. Najlepiej jakąś włóczką :tak: Kota frajde ma na masksa lata jak popieprzony :-D a przy okazji J. ma uciechy w 3 miechy :-D dzieć padł w 2 minuty po zgaszeniu światła :-D
Inna wersja zabawki to te frędzelki przymocować do patyczka. To wersja zabawy dla nas ;-) nie trzeba biegać a kot i tak p.ierdolca dostaje od wariowania. Ja mojego dawno nie widziałam tak skakać :-D
błe zimno tak że mi sie myśleć nie chce...

U mnie koty lubiły bardzo szeleszczące papieerki po cukierkach właśnie na sznurku

hej joł wita, się z mega bólem głowy i ogólnym przygnębieniem.
Wczoraj miałam rozmowę z dyrekcją i mam doła. Moja regionalna to pracoholiczka na maxa, mimo że ma dwoje dzieci 20 h na dobe pracuje. Słania się na nogach bo do 3 w nocy wypisuje dziwne maile,a o 7 jestjuż w pracy. Wymaga rzeczy niemożliwych i zamiast się cieszyć że nasz Region jest na i miejscu w wykonaniu planów to wiecznie jej mało i stosuje na pracownikach te swoje socjotechniki. Wczoraj próbowała na mnie wymusić żebym zrezygnowała z 7/8 etatu bo nuie pasuje jej to że pracuje tylko do 15 i zawijam się do domu i nic mnie już nie interesuje. Nosz qwa nie po to zmniejszałam etat i rezygnowałam z kasy żeby siedziec po godzinach, za które nikt nie płaci.Powiedziała mi że krzywdze swoje dziecko i je osaczam , że moja miłośc do dziecka jest toksyczna bo ona widzi że moje życie to 90 % Antek a tylko 10 % praca. No myślałam że zabije babe- oznajmiłam jej że się grubo myli bo Antek to 100 % mojego zycia.Że praca i życie rodzinne to dwie odrebne sprawy i że to moje dziecko mi podziękuje za to że otoczyłam je miłością i opieką, A DZIEWCZYNKI pANI dYR CO NAJWYŻEJ MOGĄ MIEĆ DO NIEJ ŻAL ŻE NIGDY JEJ PRZY NICH NIE MA. Tak mi podniosła ciśnienie że poryczałam się wieczorem bo nie wytrzymałam, Piotrek tak się zagotował że kazał mi dziś pisac wypowiedzenie- ale to nie jest rozwiązanie. TAk że Wronka łącze się z Tobą w bólu i szukam pracy. Ale nigdy w Bankowości. Ciśnienie na sprzedaż i wyścig korporacyjnych szczurów jest straszny...Ja po 10 latach już się uodporniłam, ale widze że z m-ca na miesiąc jest coraz gorzej.

Wracam do roboty , pożaliłam sie tak w skrócie i ide tyrać dalej

i pewnie nawet miałby trochę racji:-)

a moje chłopaki jak do południa dawały wybitnie w kość, tak po obiedzie siedziały 2 h same w pokoju, o dziwo żadnych wrzasków nie było, ja tylko lukałam, ale ślicznie się bawili:-) i tym sposobem udało mi się chatę ogarnąć, teraz już leża, też nawet grzecznie, może zasną o jakiejś rozsądnej godzinie, oby...

mam pytanko do mam starszych dzieciaczków, kiedy zaczęli sami sprzątać, tylko tak normalnie, rozdzielając zabawki, a nie wszystko do jednego pudła?

co za baba :wściekła/y::wściekła/y:

Elvie ja też bym już tam nic nie kupiła .

Szymek sprząta czasem ale czasem też udaje bo mu się nie chce zabawki segreguje tam gdzie być powinny . Ola sprząta gdy sprząta szymek biorąc przykład z brata . moje dzieciaki raczej bałaganiarskie są
 
Oszalalyscie dzis czy co???? Co to ma znaczyc tyle napisac, gdy ja czasu nie mam????? Pracuje po 9h na dzien, jak wracam to Polineczke tule i nacieszyc sie nia nie moge....
no dobra, bo widze,ze niektóre maja mnie tu za debila;-). Ja doskonale wiem,ze miala do tego prawo, wiem ,że sa takie przepisy, mam tego pewną świadomosc, mało tego, pewnie sama bym tak zrobila. Pracowalam kiedys w sklepie i znam przepisy odnosnie kart platniczych. Jednak.....chodziło mi o zupełnie co innego.....ale...juz dam sobie spokój. Kto miał zrozumiec, zrozumial. Dziękie:-)

ps.... i tak najczesciej powstają afery...heheheh, poprzez nie zrozumienie co autor mial na mysli;-0

Pozdrawiam i miłego dnia;-)
Kocham Cie sloneczko Ty moje :-D:-D:-D:-D a nie tylko tule :tak:

moja teściowa też się ostatnio cokolwiek popsuła, już było super, dawała chłopakom owocki zamiast słodyczy, a niedawno J był u niej na pare dni, jak wrócił zrobiłam mu płatki, takie jak zawsze, kukurydziane, a ten że czekoladowe chce... ale cóż, jak się chce mieć chwilę spokoju od łobuza to trzeba to ścierpieć, później pare dni programu naprawczego i jest oki
buahahha, jak to latwo mozna na jakis trop wpasc :-D

Witam,
ależ się od rana nawściekałam. Wysłałam M. do cukierni po chałkę i sernik. Wrócił zakręcony i mnie pyta po ile ten sernik jest, bo na paragonie wagi nie ma, a wydaje mu się, że za dużo zapłacił - oczywiście miał rację:no: Polazłam więc z tym paragonem i sernikiem do cukierni i tą stara pipę zjechałam, bo na 4 razy gdy ona nas obsługiwała to 3 razy zostaliśmy oszukani, teraz to oszustwo drugi raz zgłaszałam, bo za pierwszym razem machnęłam ręką. Zwróciła mi 8,70zł i łaskawie przeprosiła, ale nie omieszkałam jej powiedzieć, że w okolicy ma opinię oszustki i nawet moja ciocia, która tu mieszkała 7 lat uprzedzała mnie, że Pani szefowa z cukierni "Pączuś" oszukuje. Stary durny babsztyl:wściekła/y:
o mamo, normalnie widac, ze baba w ciazy i lepiej z nia nie zadzierac ;-)
Ostatnio P na grouponie wykupił mi zakup stanik z fachową poradą w takim sklepiku niedaleko pracy. Dziś tam wyskoczyłam i pani mnie zszokowała, normalnie kupowałam D a i tak staniki wydawały mi się monstrualne, a tu się okazuje, że ja mam F:szok::szok:. No i dowiedziałam się, że cycki się na plecach zaczynają.
to chyba zalezy czyje, bo moje cos ostatnio sie zmaterializowaly chyba... jak ogladam filmy jak karmilam Polke, to uwierzyc nie moge, ze takie balony mialam!


Dziewczyny, czasu mi brak, choc poczytalam wszystko.
Jutro piatek, wiec w weekend wreszcie odpoczne.
Polinka nadal chora, choc angina chyba zbytnio sie nie zdazyla rozwinac dzieki wczesnie podanemu antybiotykowi- cale szczescie, bo jaky miala taki bol gardla jak ja i Ł to chyba bylby sajgon.

Chcialam powiedziec, ze jednak przeczucia Zielonej sa o kant... rozbic :-D:-D:-D @ przylazla, dzidzi nie bedzie :-D


Aha, chcialam pochwalic nasza pania Dyrektor z Oriflame, dostalam przesylke z kremikami, i nawet calkiem sympatyczne gratisy. Rekawica nie omieszkam sie zaraz wymasowac :-D
Tak wiec Elvie poprosze o namiary ile CI winna za to wszystko jestem.
 
Oj tam, oj tam... ja to wszelkie roznosci w ciazy mialam, ale o takie dziwactwo juz sie nie podejrzewam. Pozatym, z Polka praktycznie juz od samego zaplodnienia "czulam" sie w ciazy , a tym razem poza wielkim, obzartym brzuchem nic mi nie dolega:-D
 
Buuuu... tylko szybko przejrzałam co u Was tyle produkujecie.

Wpadłam się na chwilę odstresować i chyba zaraz po coś mocniejszego na odstresowanie sięgnę bo wymiękam.
Muszę jednak dokończyć sprawdzanie prac bo 3 godziny siedziałam nad dokumentami do hospitacji.
Zaliczyłam wizytę 'na dywaniku' u dyrektorki. Były kontrole i sprawdzali jak wykonujemy darmową pracę z art 42. Podałam przez pomyłkę,że zajęcia dodatkowe będę miała w sali 4, a cały czas prowadzę je w 04, ale jak kontrolowali to w 4 oczywiście mnie nie było. Nie tylko mi się oberwało,ale stresa miałam bo raport poszedł. Najśmieszniejsze jest to,że za te właśnie zajęcia ani grosza nie dostajemy.
No ni teraz nam hospitację zarządzili więc stres jeszcze większy.

Na Mai skupiam wyłącznie uwagę jak wrócę z pracy więc nocki dalej zarywam. Dziś jeszcze T do 24tej w pracy (od 7:30 zresztą, z przerwą na trening) więc razem się nie wyśpimy;-) bo o 6tej pobódka.

W weekend musimy gdzieś wyjść bo zwariuję,ale nie na imprezę tylko gdzieś razem z Mają bo brakuje mi czasu spędzonego we trójkę.

Tulę Was wszystkie mocno i przepraszam,że się ciągle uzewnętrzniam, a nie odpisuję.

Zdrówka dobrego humoru dziewczyny!!!!
 
Oj Kittek, dywanikowania za "nieobecnosc" podczas bezplatnych zajec - swoja droga co to za idiotyczny zwyczaj, wszak praca bez wynagrodzenia jest gleboko niemoralna - nie zazdroszcze.


Cisza i spokoj. Wzielam prysznic, nalalam sobie winka i bede Ust dalszy ciag ogladac.
 
reklama
Zielona błogie są takie chwile z lampeczką winka i fajnym filmem, oj jutro też sobie taki wieczór rewerwuję.
Która chce dołączyć ??? ;-)
Co do art42 to właśnie to, że bezpłatna nie jest najgorsze. Najgorsze jest to,że trzeba zajęcia dodatkowe dopasować z planem klas, zainteresować uczniów aby na te nieobowiązkowe zajęcia przychodzili i znaleźć wolną salę;-)

No nic zmykam do pracy. Tatusia wysłałam z Mają do babci i lecem sama do moich gałganów. Niech już będzie 15:30:tak:
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry