reklama

Kwietniówki 2010!!!

Weny do pisania nie mam, nastrój podły, rano przeczytałam o Mailuj, straszna tragedia, za głupia jestem, żeby zrozumieć sens takich tragedii. Cały czas w głowie kłębią mi się myśli co by było gdyby któremuś z nas coś się stało........Wiem, że nie można tak myśleć, ale to silniejsze ode mnie

Zielona dbaj o siebie, Kostka potrzebuje zdrowej silnej mamy

Gosiek super czytać, że Ami pięknie wcina, trzymamy kciuki, żeby już jej tak zostało:tak:. Nocki na pewno też wkrótce się poprawią

Choineczkę dziś ubraliśmy, Zosia dzielnie pomagała, przynosiła bombki i lampki trzymała. Teraz zainteresowanie choinką umiarkowane, więc jest szansa, że przetrwa tyle ile zawsze:-)
 
reklama
joł
wieje u mnie i leje :angry::angry:

Koszmarna ta wieść o tej dziewczynie , na szymkowym jest laska co tam pisała bo ma drugie dziecko właśnie z lipca ,. najpierw u nas śmierć Kate bush a teraz tamta dziewczyna . koszmar jakiś :-(:-(

dzieciaki śpią w domu cisza , J na wigili firmowej na którą wcale mu się jechać nie chciało .
 
Jestem wykonczona, prawie nie spie... Znaczy spie jakies 5 godzin na dobie z wielokrotnymi przerwami... Wczoraj az krew z nosa mi sie polala...

Zielona, co z Tobą ? Martwisz nas....

Zmęczyłam się....L jutro ma wigilię w stadninie, gdzie jeździ na koniach i zadaniem bojowym na dziś było przygotowanie prezentu dla wylosowanej osoby...wszystko ok, tylko [prezent miał być własnoręcznie zrobiony...no i się zaczęło...musiałam wkroczyć do akcji, najpierw bawiłam się w paparazzi, żeby zdjęcie konikowi zrobić, a potem go na kubek przyłatać...potem piekłam z L muffinki i obklejałam pudełko by było świąteczne.... na koniec udekorowałyśmy babeczki, hyc do pudełka i prezent gotowy...jutro jeszcze będę walczyć z sałatką...L zachwycona, że miała mamę dla siebie :tak:

Aga zdrówka dla Was !

Dobrze, że z Polcią i Emilem już lepiej...

Aaa i byłam dziś na prezentowych zakupach...oczywiście w miarę poszło, poza tym, że jak zwykle mam problem ze starym...ciężko coś temu mojemu chłopu kupić....jak Kubica jeździł, to miałam temat z głowy: a to koszula, a to polar, a to czapka, a teraz ? muszę chyba napisać do Kubicy by szybko wracał do formuły, bo mnie o zawrót głowy wymyślanie prezentów dla M przyprawia :sorry2:
 
Monia, nic wielkiego. Zwyczajnie Konstancja ostatnio nawet w nocy nie chce za bardzo spac. Budzi sie kolo 1ej i czasem do 4ej nie spi, a pozniej budzi sie co chwile, by wstac o 7ej. Caluly dzien jak na podwojnych bateriach biega, krzyczy i kaze sie soba zajmowac, by pasc o 18, albo 20ej. Jak zasnie mam chwile na prysznic i ogarniecie pobojowiska. Jak zacznie sie budzic, budzi sie co pol godziny i zasypia dopiero, jak czuje moj oddech na szyjce. Ja przed polnoca nie zasne... I tak w kolko...

No a w dzien ktos musi porobic rzeczy w domu, obiad ugotowac, wziac Kostke na spacer, zrobic zakupy...
 
Ostatnia edycja:
Hej dziewczyny,
straszne to co się stało z Maijluj! Nie ogarniam tego! Świeć Panie nad jej duszą! i chroń dzieci na tym ziemskim padole!



pan do mojego komputera się nie pojawił. Zawirusowany jest strasznie. Ściągnęłam Avast, ale nie mogę go w pełni zainstalować! Dziś jeszcze wyskoczyła mi informacja, że program(ten Avast) nie jest zabezpieczony! Nie mam pojęcia jak mam to zrobić, muszę poczekać na kogoś mądrzejszego, bo niby laikiem w tej kwestii nie jestem, a jednak nie mogę tego zrobić!

Cały tydzień zleciał jak szalony. Filonka ja też mam ten problem, jak się z małym położę, to często śpię do rana:baffled:
Gosiek jak czytam Wasze zmagania z Ami, to tak jakbym siebie czytała. Odstawiałam Mateusza od cyca na początku lipca. Podobnie jak Ami na początku nic nie jadł.Z miesiąc czasu zajęło mu zorientowanie się, że to nie przelewki, i teraz trzeba jeść samemu! także dobrze, że Ami ma już za sobą pierwszą miskę zupy! podobnie z usypianiem, nie martw się, na tą chwilę najlepszy jest wózek, bo przytulic jej nie możesz, pewnie by Cię rozbierała i cyca szukała. U nas było podobnie. Ja na początku robiłam mleko modyfikowane na noc, ale Mati nigdy nie tknął. Stwierdziłam, że nie ma sensu i odpuściłam! Usypiania w łóżku, samodzielnego trzeba też dziecko nauczyć. Nam się udało, kiedy kupiliśmy nowe, dorosłe łóżko. Czytam mu i usypia. Chociaż trwało to trochę.. Powodzenia, trzymajcie się cieplutko.
Polce i Gosienki maluszkom zdrówka, bez biegunki!
Zielona dbaj o siebie! Może lampka wina przed snem? zapewne poprawiłaby jakość tego snu....
Aga jak się nie mylę mam taką samą wadę! jak założyłam okulary w Vision to świat jakby kolorów nabrał! jednak nie mogę się do nich przyzwyczaić, czuję się jak w oprawkach! noszę, jak muszę, do auta, tv!
ale wieje, uciekam spać!

Zielona dopiero doczytałam, że Kostula Cię tak wykończyła. Może więcej ruchu jej wprowadź w ciągu dnia, żeby się wybiegała. Padnie wtedy wieczorem i będziesz mogła się wyspać!! ileż można chodzić niewyspaną?
 
Ostatnia edycja:
reklama
Gosia, ale co, sugerujesz zebym Konstancji dala lampke wina? LOL Bo wiesz, to Ona sie budzi co chwile ;-)

Dzis bede musiala zrobic jakies podejscie (kolejne) do samodzielnego spedzania nocy przez mojego Szkraba. Bedzie wojna... A pieprze to, skoro i tak nie spie, moge co chwile wstawac do niej i ja w lozeczku ukladac. Najgorsze jest to, ze ona z wyrka zwiewa...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry