reklama

Kwietniówki 2010!!!

Heloł

Kittek mój Sebciu takie czekoladki uwielbia :tak::-)

Wronka u nas to samo ze spaniem więc może rzeczywiście jakiś skok rozwojowy.

Zielona jak ty jeszcze kiedyś powiesz ze masz zbędne kilogramy to kupię sobie ten bilet do Meksyku ;-)

Elvie super że mama jednak przyjechała a i jeszcze muszę ci powiedzieć że ostatnio z nią rozmawiałam i nic o Maćku nie mówiła ;-)tylko opowiadała mi o swoich bólach pleców:tak:

Czas na ostatnie inhalacje przed spankiem, oby ten dziadoski kaszel w końcu odpuścił.Najgorsze jest to że mamy nieszczelne drzwi wejściowe a na klatce schodowej nasi młodzi sąsiedzi popalają papieroski i ziele ;-) i dzięki temu w całej naszej chacie wszystko czuć :no:
 
reklama
Kittek ja uwielbiam. Kiedy byłam mała, mój tatko pracował "na Zachodzie" i takie cuda to my mieliśmy na porządku dziennym:-D
Tylko nie wiem gdzie ty kobieto mieścisz takie słodkości! To jest niesprawiedliwe:-D, ja to mogę zapomnieć o takich frykasach, jeszcze o tej godzinie! 5 kg więcej!
Pisz ile chcesz, chętnie poczytamy co tam słychać na Pomorzu. Ja się urodziłam w Gryfinie,(dobrze pamiętam, że Kwiatek gdzieś z okolic) więc memu sercu bliskie.
Moje dziecko nie może przeżyć tego, że rozebraliśmy choinkę. Powiedziałam mu, że ona wraca do lasu, do swojej mamy, bo tęskni za nią. Siedzi biedaczek w oknie, skierowany w stronę lasu i coś do niej mówi. Mam nadzieje, że szybko zapomni.

Wronka Mateusz też tak ma! identycznie, czasami jeszcze krzyczy dziwne rzeczy, ewidentnie przeżywa, to co się w dzień działo! Kittek Mati również nie pija mleka, nigdy nie pił, oprócz maminego i też się zastanawiałam, że może gdyby był na mleku, w nocy spałby spokojniej!
 
10 minut temu mloda obudzila sie i w ryk. Wrzeszczy calyczas :no:

O skokach rozwojowych na linkowym, post numer 69. Niby skok jest za nami, a kolejny za jakis miesiac, ale moze sie poprzesuwaly...
 
Heloł

Kittek mój Sebciu takie czekoladki uwielbia :tak::-)

Wronka u nas to samo ze spaniem więc może rzeczywiście jakiś skok rozwojowy.

Zielona jak ty jeszcze kiedyś powiesz ze masz zbędne kilogramy to kupię sobie ten bilet do Meksyku ;-)

Elvie super że mama jednak przyjechała a i jeszcze muszę ci powiedzieć że ostatnio z nią rozmawiałam i nic o Maćku nie mówiła ;-)tylko opowiadała mi o swoich bólach pleców:tak:

Czas na ostatnie inhalacje przed spankiem, oby ten dziadoski kaszel w końcu odpuścił.Najgorsze jest to że mamy nieszczelne drzwi wejściowe a na klatce schodowej nasi młodzi sąsiedzi popalają papieroski i ziele ;-) i dzięki temu w całej naszej chacie wszystko czuć :no:

gosienka wściekłabym się! wygoń na powietrze, niech smrodzą tam, gdzie nikomu to nie będzie przeszkadzało.
Zdrówka życzę.
 
Zielona jak ty jeszcze kiedyś powiesz ze masz zbędne kilogramy to kupię sobie ten bilet do Meksyku
wink2.gif


Gosienka, co bedziesz kobito tyle godzin leciec... Kup lepiej nam bilet, a przylece i pokaze ;-)
 
Moja też się ostatnio rzuca przez sen, teraz też, albo jęczy i potem wstaje z płaczem... Wczoraj jakiś koszmar się jej chyba śnił :eek: Zęby na razie do czwórek ma wszystkie, liczyłam na 2 miesiące spokoju ale nie jest mi dane...
Czekoladę zjadłam całą wieczorkiem... nie mogę sobie odmówić, ale to wina J bo on mnie tak obdarowuje :zawstydzona/y:

My już po randce, oj udała się, Paulinka i Kacper się całowali :sorry2: ale pod naszą kontrolą :-D
Powinnam częściej gdzieś z małą wychodzić...
 
Wasze maluchy baaaaaaaaaaaardzo wyprzedzaja Olke ale ona tez jakis skok czy cos chyba przezywa...ze spaniem u nas jest aktualnie tak ze od 2tygodni w dzien nic, nawet po cwiczeniach nie da sie polzyc, wieczorem nie bylo problemu a wczoraj znowu jej sie cos pomylilo, dzis powtorka...oj co sie nameczylam zeby ja uspac...do tego jeszcze miesiac temu piekne ciagi sylabowe wymawiala, kilka potrafila, nawet sylaby laczyla, a ostatnio cisza, same gloski...dzis znowu byly ciagi, rozmaiwala przez telefon wiec troche mnie uspokoila...no i przy tym zaczela wreszcie tylek podnosic i przygotowuje sie do wstawania z kolanka nareszcie bo dotad to niestety z wyprostu szalala...i wogole taka bystrzejsza sie zrobila, po calym mieszkaniu chodzi:) dzieki Ci Boze (i ciociu Katik) za EyeQ:)
martwie sie natomiast jej waga bo od poprzedniej wizyty u gastrologa nic sie nie zmienilo:( nawet nie drgnela...pewnie bedziemy musieli teraz wiecej badan zrobic, dobrze ze wizyta juz niedlugo


wczoraj zapomnialam sie pochwalic ze wygralam w konkursie Ewy Wachowicz telefon :D byla to nagroda niespodzianka, bo chcialam ekspres wygrac no ale nie sadzilam nawet ze cokolwiek mi sie trafi:) humor od razu mialam lepszy:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry