reklama

Kwietniówki 2010!!!

Zielona, no słabo mi ze śmiechu :-D

Marta świetnie że Ola takie postępy robi, wolniej to wolniej ale robi.

U nas tylko echolalie niestety:-( Logopeda będzie miał co robić :zawstydzona/y: Ale terapia tez przynosi skutki. W środę w dzień Paulinka spała te swoje 2 godz przykryta kołderką :szok: Od urodzenia nie mogłam jej niczym przykryć:sorry2:
 
reklama
Jestem.. Jak się o 22:00 za pazury wzięłam do niedawno skończyłam. No, ale mam o praktycznej długości (4 przedłużyłam, bo były o 1mm za krótkie:-D) i kolor sobie walnęłam metaliczny czerwony, ale taka ładna czerwień i nie za bardzo błyszcząca, żeby nie było;-)

Wronia - Lenka się nie budzi, tzn. budzi się w granicach 2:00 na zmianę pieluszki i picie, ale później już ładnie lula.

kittek - tak, mama już o Maciusiu wie. Tych czekoladek akurat nie lubię, one są dla mnie specyficzne, ale czekoladę gorzką kocham i im ma więcej % tym smakuje mi bardziej:tak:

gosienka - zdrowiej szybko. To mnie zaskoczyłaś (pozytywnie), że się mama nie wygadała. Może wreszcie moje prośby i groźby podziałały skoro język za zębami trzyma;-)

gosia - moja samego mleka nie pije wcale, ale pije rano i do snu kaszki mleczne.

mamoPaulinki - fajnie, że randka udana;-) Popieram częstsze wychodne, bo ono zawsze dobrze robi i nam i dzieciom:tak:

marta - Oli gratuluję postępów a Tobie nagrody;-)
 
Kostka pospala do 17:20, kazala puszczac sobie cos na youtube i tym sposobem po ogladaniu przez 1,5h bajek o pociagach, zjadla kolacje i o 20 z kawalkiem zasnela. Mamy nowe slowo: ciucia albo ciua, znaczy ciuchcia:tak: Gruba kocha ciuchcie ikto wie, moze zostanie kolejarka - matka bedzie miala znizki hehehe
 
2 godz przykryta kołderką
shocked.gif
Od urodzenia nie mogłam jej niczym przykryć
sorry2.gif


CUDNIE!!!! :tak:
 
Dorota ja Slyszalam ze na pewnym etapi echolalie sa pozadanym zjawiskiem, swiadcza ze dziecko jest wogole w stanie mowic, wiekszosc zdrowych dzieciakow przechodzh przez echolalie, wiec glowa do gory

Ja zasnelam o 3, a o 8 Olka wstala. Ide na kawke i na spacer z mala...
Milego dnia!
 
Witam się sobotnie-cały czas mam wrażenie że dzisiaj niedziela.
Mąż w pracy a my już po spacerku i mały lula od jakiś 10 minut.
Zaraz pędzę robić tort-ale jakoś weny nie mam. Dziś przyjeżdza moja mama z obiadem więc chociaż to mam z głowy. Wyobraźcie sobie że moi szanowni protoplaści mieszkają ode mnie jakieś max 30 km -w lutym kupiliśy mieszkanie a oni byli u mnie może ze 3 razy. Kochaja Nas i Antka nad życie i sporo nam pomagaja ale wychodzą z załozenia że skoro nie mają samochodu nie będą nas odwiedzać bo to pół dnia na dojazdy. Nosz qwa kolejka jedzie 25 minut a autobus ok 1 h i to pod sam dom. Wczoraj powiedzialam mamie że może wpadnie na urodzinowe ciasto- to mi odrzekla ze są zmeczeni i my mamy przyjechać do nich. No to się tak wqwiłam że powiedziałąm że skoro tak nas kocha i teskni za Antkiem to niech zapakuje z ojcem dupy w troki i przyjadą. No i efekt jest taki, że mama dziś przyjedzie z obiadem, bo ją brat podrzuci, a tata zostaje w domu bo chce odpocząć i ma mnóstwo pracy w domu- czytaj myć ściany z nudów i polerować podłogi. Oczywiście mama dałą warunek że przyjedzie ale my musimy ją odwieźć.Kocham rodziców nad życie ale to takie dziwaki że szok- oni gniją w tym domu jak takie mole.

Kittek- uwielbiam te lodowe czekoladki- przypominaja mi paczki z dzieciństwa
Marta -super że Ola robi postępy
Zielona- kostka rulezz-zasnąć przy kupie....hehehehe
co do spania Antek budzi się co noc- z zegarkiem w ręku na mleko..
 
Hello :)

Elvie- Ty to masz gabaryty w tej ciąży- taka waga przy takim wzroscie w polowie ciąży:szok: pozazdrościć!:-D

Kittek- hehe- spacerki i owszem ile się tylko da będę uskuteczniać, ale jeśli brzuszek zrobi numer jak 2 lata temu to pożegnam się z możliwością wyjscia 2 kroki choć po bułki i zostana mi spacery po mieszkaniu :no:

Wronka-u nas to samo- nie ma nocy zeby mała nie obudziła sie z rykiem.:eek: Powiem więcej- super zasypiała przez ostatnie miesiące, a od 2 tyg mniej więcej masakra- wyje marudzi krzyszy i zasypia 2h:dry: chce wszystko i nic jednocześnie. Myślałam, że odreagowuje emocje po świętach gości i w ogóle ale czas mija a jest tak samo:eek:- nie wiem co te maluch teraz przechodzą?!:confused::confused::confused:

Zielona- Nic nowego jak powiem że Wredzia mnie rozbroiła po raz kolejny :-D


U nas nic...zaraz spacerek planujemy jak M z siłowni wróci a tak w ogóle to dla odmiany spać mi sie chce:sorry2: I jakieś wahania nastrojów mam...ehhh...hormony:sorry2::eek:
 
reklama
hej dziewczyny,
ja dla odmiany poszłam wczoraj spać o 1! także dziś nie jest dobrze, zwłaszcza, że Mateo wstaje o świcie i nie ma zmiłuj!
Dziś po raz pierwszy od 2,5 tygodnia wyszłam z dzieckiem na spacer po chorobie. Postanowiłam podjechać na myjnię i tam w trakcie oczekiwania się przejść. Wyciągnęłam Mateusza z auta postawiłam na ziemi, a ten postanowił wskoczyć do kałuży:szok:
Całego mokrego przywiozłam do domu, przebrałam i pojechałam raz jeszcze!
teraz czekamy na księdza z kolędą...
Zielona, rozbawiła mnie Kostka do łez.
Kamisia u nas podobnie, raz w roku na urodziny! tyle, że my mieszkamy z teściami, więc nawet mi takie wizyty nie byłyby po drodze!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry