reklama

Kwietniówki 2010!!!

reklama
Gosienka, Monia =dzieki serducho juz lepiej. ja miewam czesto takie akcje, cociaz ostatnia byla nadwyraz silna. podejrzewam ze to nerwica, kiedys musi przeciez wyjsc cale zmeczenie, stres, lęki i wogole..

kurcze tak dzis sobie palca rozwalilam ze myslalam ze na szycie pojde.. na szczescie udalo mi sie zatamowac krew ale dopiero przed chwila skonczylam zmywac podloge bo wszedzie krw mialam, jak latalam w stresie w poszukiwaniu plastra i gazikow...

uciekam spac do Olki ktora na szczescie dzis zasnela bez problemow. mam nadzieje ze sie wyspie...

dobrej nocki i milej niedzieli!
 
Laski - ja Was dzisiaj nie nadrobię, bo padam. Spałam kiepsko, wstałam o 6:30 (dla mnie to środek nocy) i pojechaliśmy do Gliwic. Tam mieliśmy bardzo aktywne szkolenie od 10:00 do 19:00, potem powrót, kąpanie i usypianie Lenki.. Jestem mega zmęczona, ale szczęśliwa i pozytywnie nakręcona do pracy. Szkolenie fantastyczne, miało temat "Buduj swój biznes odpowiedzialnie i zuchwale"! Jak dostanę film i zdjęcia to się Wam pochwalę, bo był kamerzysta z tv i nas nakręcał, a musieliśmy wychodzić i zadania różne wykonywać i opowiadać o sobie i takie różne tam;-) Oprócz mnie była jeszcze jedna ciężarówka, z jeszcze większym brzusiem:-) Najfajniejsze było to, że na koniec każdy wychodził i miał wystąpienie a inni go oceniali i pisali na kartkach swoje spostrzeżenia, co im do głowy przyszło patrząc na daną osobę i później te kartki ta osoba po zejściu ze sceny dostawała. Łącznie było tam 38 osób. Kartki dostałam boskie, oceny wystąpienia wysokie, ale najlepsze były dopiski: "szczęśliwego rozwiązania", "ślicznie Ci z brzuszkiem", "buziaki dla Maluszka", "piękna sukienka, śliczny kolor":-D Normalnie same superlatywy, chyba je sobie w ramkę oprawię i będę czytać w gorsze dni:happy2:
 
Laski - ja Was dzisiaj nie nadrobię, bo padam. Spałam kiepsko, wstałam o 6:30 (dla mnie to środek nocy) i pojechaliśmy do Gliwic. Tam mieliśmy bardzo aktywne szkolenie od 10:00 do 19:00, potem powrót, kąpanie i usypianie Lenki.. Jestem mega zmęczona, ale szczęśliwa i pozytywnie nakręcona do pracy. Szkolenie fantastyczne, miało temat "Buduj swój biznes odpowiedzialnie i zuchwale"! Jak dostanę film i zdjęcia to się Wam pochwalę, bo był kamerzysta z tv i nas nakręcał, a musieliśmy wychodzić i zadania różne wykonywać i opowiadać o sobie i takie różne tam;-) Oprócz mnie była jeszcze jedna ciężarówka, z jeszcze większym brzusiem:-) Najfajniejsze było to, że na koniec każdy wychodził i miał wystąpienie a inni go oceniali i pisali na kartkach swoje spostrzeżenia, co im do głowy przyszło patrząc na daną osobę i później te kartki ta osoba po zejściu ze sceny dostawała. Łącznie było tam 38 osób. Kartki dostałam boskie, oceny wystąpienia wysokie, ale najlepsze były dopiski: "szczęśliwego rozwiązania", "ślicznie Ci z brzuszkiem", "buziaki dla Maluszka", "piękna sukienka, śliczny kolor":-D Normalnie same superlatywy, chyba je sobie w ramkę oprawię i będę czytać w gorsze dni:happy2:

U mojego męża na szkoleniach czasem rozdają różne minki ( uśmiechnięta smutna , itp ) dostajesz koperty z nazwiskami ludzi z pracy i się wrzuca co o danej osobie myślisz . potem kazdy dostaje swoją .
Fajne to bo nie wiesz od kogo co się dostało , ale wiesz co ludzie o tobie myślą
 
Witam śpiochy:-)
Wczoraj miałam przymusowy dzień bez neta, dobrze mi zrobił, przynajmniej w 100% na dziewczynach mogłam się skupić, wybawiłyśmy się za wszystkie czasy.
Na spacerek udało się wyjść, akurat śnieg zaczął sypać, Zosia w ciężkim szoku była hehe, dopiero by się dziwiła jakby tak porządnie napadało.

Z P dziś zawieszenie broni, wczoraj był w pracy więc mieliśmy czas, żeby emocje opadły.
Po obiedzie Zonia z dziadkami zostaje a my z Olą do Carefoura jedziemy kreacji na bal szukać, już się cieszę:baffled: bo Ola w tym roku na wszystko nosem kręci, ale dostanie jakieś 2 opcje do wyboru i koniec.

Wieczorkiem wpadnę wczorajszą produkcję nadrobić
 
Hejka

Wczoraj padłam razem z Helenką, ale w nocy znowu akcje pt" Chyba mam gruźlicę" :no: Jutro jadę do lekarza , mam tylko nadzieję że kolejek nie będzie:-(

Zielona ja tam spokojnie mogę wieczorem wypić dwie lampki winka i nawet nie poczuję ;-)trening czyni mistrza, ale my z małżem uwielbiamy winko, do kolacji obowiązkowo:tak:

Monia dzięki za ten syrop, wyślę małża do apteki :tak: A o zielsku nie pomyślałam może rzeczywiście jak się najaram to przynajmniej w nocy będę maiła spokój :-D

Magda powodzenia w szukaniu kreacji dla Oli :tak:Fajnie że macie zawieszenie broni, teraz tylko musicie wypalić fajkę pokoju:-p

Elvie fajnie że wyjazd udany:tak:

Marta może i to na tle nerwowym ale do lekarza to ty masz iść i koniec.Jak nie to pogadam z Kittkową i jak będzie u ciebie to siłą cię zaprowadzi :tak:

Salamandra ty to małego siłacza masz w domu :szok:

Ewka takie zwykłe inhalacje, wsypuję masę ziółek i zalewam wrzątkiem.Plus jest taki że nie mam mega kataru bo przy tym kaszlu to zawsze jeszcze miałam katar :no:

Kamisia zdrówka dla waszej rodzinki

Dobra idę rosołek doprawić i kotlety zrobić.
Miłego dnia.
 
...my z Olą do Carefoura jedziemy kreacji na bal szukać, już się cieszę:baffled: bo Ola w tym roku na wszystko nosem kręci, ale dostanie jakieś 2 opcje do wyboru i koniec.

hehe, Magda, przygotuj się, że teraz już tak będzie...to już ten wiek...moja L ja miała wybór w tym wieku, to zazwyczaj kończyło się płaczem, bo sama nie wiedziała czego chce...teraz wzięłam się na sposób i to co mi się bardziej podoba, lepiej pokazuję, zachwalam, krótko mówiąc - przekonuję ją do tego...i nie ma kłopotu...

witam się,

pospaliśmy...w nocy H obudziła się tylko raz, pomimo tego, że wczoraj dostała nowe łóżko...nie wypadła, nie zdemolowała, a rano ładnie do mamusi przyszła....oby tak zostało....

dziś WOŚP, więc lecę zobaczyć co tam na allegro i pewnie trzeba będzie miasto zaliczyć...

miłego dnia!
 
reklama
hejka

jaka szkoda, że już niedziela i jutro do pracy trzeba mykać. Muszę sobie za jakieś 2 tygodnie kilka dni urlopu zaplanować i tak po prostu w domu posiedzieć.
Do nas wczoraj znajomi wpadli (niebojący się ospy;-)) i też się jakoś tak zalkoholizowałam, rano nie teges było, ale teraz jest już ok. Ja tak jak Zielona lubię winko, tylko wiem, że jak za dużo wypije to kac jest monstrualny.
Salamandra to jakbyś jakieś przeprowadzki planowała sprawdzoną ekipę już masz;-)
Monia Hania już pomagać w kuchni chce;-)
Kamisia zdrówka.
Gosieńka Tobie też.
i już nie pamiętam co jeszcze chciałam:zawstydzona/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry