reklama

Kwietniówki 2010!!!

Witam:-)
Melduję się tylko i zmykam szykować.

gosienko - ja w tym filmie to i reżyser i aktorka i scenarzysta:-D

aniez - przerażasz tymi buntami, u nas nie zapeszając spokój w tym temacie.. czasami się młodej zdarzy rozłożyć na podłodze i wyć, ale to trwa 5 sekund - mocno przytulamy i działa:tak:

nata - zdanie w kwestii WOŚP popieram, sama też trzykrotnie byłam wolontariuszką:tak:
 
reklama
Dzieńdoberek

Nocka tradycyjna ale dzisiaj śmigam do lekarza i zobaczymy co mądrego powie;-)

Elvie to trzymam kciuki abyś szybciutko ten filmik nagrała :tak:

Nata święta racja z WOŚP :tak:

Aniez ja chyba przeoczyłam okres stabilizacji ;-):-Dznaczy się moje dzieci przeoczyły :-)

Emil został w domu bo od wczoraj głowa go znowu boli :-(No cóż chyba jednak zaliczymy wizytę u neurologa.

Miłego dnia:-)
 
Cześć Mamuśki :)

Nie mam weny na pisanie- pogoda mnie dobija a i hormony ciążowe swoje robią- spałabym i spała i nic poza tym. Weekend z goścmi wczoraj jakiś spacer i zdycham- spaaaać! to tyle. Organizuje sobie gina i rozmyslam jak to zrobić zeby wszystko poogarniać. Ogólnie jest ok tylko czekma na pierwsza wizyte- nie wime jak ja w tej pierwszej ciąży doczekałam tego 8 tygodnia do wizyty!:sorry2:

Zdrówka kochane i do miłego.

Co do WOŚP jestm calym serduchem za!!!!:tak:
 
Doberek

Matko kochana co to za pogoda za oknem? toż jesień była ładniejsza niż ta szaruga i plucha za oknem :no: do tego w ciągu dnia takie wahania temperatury że nie mam pojęcia jak ubrać J. do przedszkola... :no: porażka...
Ewka widzę że doskonale sie rozumiemy :tak: mam z oboma tak samo... M. samodzielność i sam sam a bałaganu za półk wojska a przy tym uparty jak stado osłów. W nocy się budzi jak Borys Wronki. Ale jak pisała Aniez obstawiam że to przez nagromadzenie nowych informacji i umiejętności (M. zaczyna dużo gadać, jeździ już na rowerku, sam je) więc kiedyś musza z niego te emocje wyjść. J. z kolei ma znowu jakis okres buntu. W ogóle ostatnio jak go obserwujemy to dochodzimy do wniosku że on z reakcjami emocjonalnymi jest na poziomie dziecka 6-letniego... nieważne co się stanie wszystkiemu winna jest mama, mama jest ta zła i niedobra, mamy się nie lubi i nie kocha... jeszcze jakiś 1-2 tygodnie temu mnie to bolało i było mi przykro ale jak sobie poczytałam o rozwoju i przeczytałam o reakcjach emocjonalnych to stwierdziłam że on sam biedny nie może sobie z tym poradzić. A najlepiej mu pomogę jak mu powiem że ok rozumiem i szanuję jego decyzję i że ja go zawsze będe kochać, a złoszczenie się nie jest niczym złym... i po 5 minutach przychodzi i mi mówi jak to on mnie mocno kocha...Skarbek mój kochany

Gosieńko obawiam się że nawet 30h doba skończyla by sie tak samo ;-) ale juz jest troche spokojniej... tylko gonią mnie rzeczy które obiecałam zrobić a taak mi sie teraz nie chce... no to robie je na "siłę" i idzie to tak opornie że szkoda słów...

WOŚP taaa czepiają się ci co "najwięcej" zrobili... zamęt sieją i tyle... niech się odwalą a zrobią coś żeby nie trzeba było takich orkiestr...

Zdrówka dla chorujących...
Ja też muszę się umówić z moimi wynikami a jakoś nie mam kiedy... :no:

Kocham przeceny!!! Obkupiłam chłopców na następną zimę w kombinezony:-D J. ma teraz 108 cm więc kupiłam mu 116 a dla M. mam na 98. Normalnie dla każdego z nich wydałabym min. 250 zł za kurtkę i spodnie... a tak? J. kombinezon ma za 170 zł a M. za niecałe 110 zł :-) i to ze spodniami nieprzemakalnymi. W H&M mają na nie 50% zniżki więc dałam 38 zł. Kurtkę w 5-10-15 super cieplusia za 80 zł (obaj maja identyczną bo mi się najbardziej podobała)

A ja zaczynam się zastanawiać w czym pójdę na wesele brata :-D impreza jest 30 czerwca-1 lipca... i szukam czegoś na tańce i na 2 dzień. Bo do kościoła już mam z roczku M. ta fioletowa... nie wiem czy chcę krótką czy długa sukienkę czy ma to być jednoczęściowe czy góra i dół...nie wiem... wiem że pierwszy dzień w fiolecie. Nie wiem czy drugi też czy coś innego... nie mam pojęcia... pomożecie??

Kupiliśmy chlopcom do pokoju lampke ledową 3 kolory z biedronki i jest suuper! świetnie zdaje egzamin jako lampka nocna która świeci całą noc a pobór mocy minimalny :tak: Druga taką ale jednokolorowa biąłą mamy w łazience na noc żeby w razie czego J. się nie bał i trafił gdzie trzeba :-) W związku z tą lampką zlikwidowalam u chłopców nianię z kołysankami i swiatełkiem :-) i wyszperałam sobie na necie kołysanki-utulanki, które śpiewa Turnau i Umer...boskie są. Obaj je uwielbiają i zasypiają zupełnie sami bez mojej obecności w pokoju :tak: a J. to juz podśpiewuje sobie "Kólu mój"

dobra ide myć podłogi póki M. śpi...
 
Agnieszka - Ty już na kolejną zimę kupujesz? A jak rozmiarowo nie trafisz? Ja się boję aż tak zakupowo wybiegać..

Film nagrany:happy2: Teraz tylko M. go poskłada i będzie można publikować;-)

Lenka baję o żółwiu ogląda,M. na poczcie a ja bym się legła i odespała, ale nie ma takiej opcji. Jak M. wróci to mnie czeka wyjście do apteki i zamawianie szczepionki dla Leny, bo jutro idziemy ją szczepić, a od poniedziałku do Pajdokracji wraca, więcv trochę luzu będę mieć;-)
 
Elvie ryzykuje to racja :tak:
ale mam na drzwiach zaznaczone ile miał J. w wieku 2,5 roku i licze że się zmieszcze ;-) kombinezon pewnie bedzie na jeden sezon ale za ta cenę to nie żal :-D a dla J. to patrzę jak mi rośnie na przestrzeni ostatniego 1-1,5 i mam nadzieję że się nie pomylę... teraz jak pisalam ma 108 cm. Mam 8 cm zapasu a przecież jest tak że nawet jak dzieć ma 116 cm to od razu nie wyskakuje z rzeczy... Wyglądają na dość duża 116 :-) więc myśle że będzie ok...jak nie to trudno... może M. się wpasuje później :-D

dobra ide kończyć com zaczęła...
 
Mala oglada baje wiec wpadlam was poczytac.Jutro juz moze byc trudniej bo bede w domciu.
Niewyspana jestem i strasznie zestresowana tym wyjazdem a mianowicie godzina wyjazdu,bo z domu bede musiala wyjechac o 4 rano.Dla Ami to srodek nocy jest wiec moze byc bardzo ciezko.Ona bez wozia nie moze usnac dlatego pewnie bede miala niezla akcje placzu w samolocie.No nic zobaczymy jutro.
Spakowalam sie czesciowo wczoraj w nocy bo spac nie moglam dzis tylko jakies kosmetyki zapakuje i przelece szafke z lekami Amunii i bedziemy gotowe.
Chcialam sie zdrzemnac troszke po poludniu ale ten stres mi nie pozwolil.Dzis tez nie bede spac,bo bede konczyc pakowanie a o 3 trzeba juz wstac wiec nie ma sensu sie klasc.
Dziewczyny prosze trzymajcie kciuki zebym jakos przezyla te droge to znaczy Amunia.Kuzwa najpierw trzeba z godzine stac do odprawy bagazu potem musze znalezc samolot a to latwe nie jest bo lotnisko makabrycznie duze.Wozek torba i placzaca i rzucajaca sie Ami.Przeraza mnie ta wizja.Przewalone samej leciec.

Agnieszka fajnie ze sie obkupilas.Ja tez chetnie bym Ami obkupila na przyszly rok,ale przeceny dopiero sie zaczely,a teraz jade wiec jak wroce to pewnie juz nic nie bedzie,bo wszystko wykupia.Ech szkoda.
A w Plu na moim zadupiu nie ma ani zary ani HM,ani innych fajnych sklepow.
Tak mi sie smutno zrobilo jak piszesz o tym ze J ma taki okres teraz ze mama to ta niedobra.Moze szybko sie to zmieni.
U nas tez jestem be a tata jest super.
Najgorzej jest jak w nocy sie obudzi z krzykiem bo niestety czesto to robi i ja nie pomoge.Baaa nawet nie moge sie do niej zblizyc.Siedzi wtedy przy drzwiach i rozpaczliwie wola tate.Dzis darla sie ponad pol godziny tata tataaaaa,a taty nie bylo bo w pracy.W dzien jest oki jak on spi nawet czasami da buzi ale jak tylko wstanie to ja moge nie istniec.Usypiac tez musi Mariusz bo ja nie moge.
 
Witam się na szybko, zaraz obiad młodej daję bo zupka poszła dziś do kibelka (pawik był).

Kittek zdrówka :-)
Nata co do orkiestry popieram w całej rozciągłości. Tylko niektórzy uważają, że wcześniaki to potem takie słabe ogniwo, z reguły niepełnosprawność, pobieranie zasiłków i brak rąk do pracy. Sorry ale jak czytasz komentarze, to można wysnuć wniosek, ze wszystkich niepełnosprawnych i starych powinno się pozbyć, bo po co oni są? Czytałam teksty w stylu ratowanie wcześniaka to wbrew naturze, najlepiej zostawić jak przeżyje sam to jest silny a jak nie to wiadomo, słaby egzemplarz. Krew się we mnie gotuje, jak raz przeczytałam tak później już nie mogłam. Po to właśnie walczę o rehabilitację, żeby Paulinka była kiedyś samodzielna, mogła się uczyć pracować i założyć rodzinę. A ze sprzętów wszystkich korzystała, najbardziej mnie cieszą nowoczesne respiratory, młoda szybko przeszła na Cpap a dzięki temu nie ma dysplazji oskrzelowo płucnej.
Elvie kciuki za publikację filmu :-)
Ella lepiej chyba poczekać aż serducho będzie, nie trzeba 2 razy chodzić i stresu mniej ;-) Ja byłam w 5 tyg i potem 2 tyg niepewności, nie dość, ze zagrożenie poronieniem to jeszcze to... Jeśli Ci nie gratulowałam jeszcze to gratulacje ;-):-) trochę jestem ostatnio zabiegana więc nie było jak nadrabiać.

Gosiek spokojnej podróży, może nie będzie tak tragicznie
 
reklama
Gosiek, szczesliwej podrozy. Lotnisko w Madrycie faktycznie duze, ale i tak to pikus w porownaniu z tym w Mexico City -dacie rade :tak: Lotu o tej godzinie nie zazdroszcze, bo marne szanse na to, ze dziecko zasnie, a wymeczone z pewnoscia bedzie. Nic to, moze szum silnikow ulozy Ami do snu. No i pamietaj -lot do Polski to tylko pare godzin - bedzie dobrze!

Elvie, Tobie to nieustannie zazdroszcze przemiany materii ;-)

MamoPaulinki, a ja wierze, ze z Paulina bedzie dobrze i wyjdzie z wszystkich klopotow. :tak:



Mloda poszla do klubu poszalec - pierwszy raz od miesiaca -mam nadzieje, ze sie zmeczy. A ja sie za sprzatanie biore.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry