reklama

Kwietniówki 2010!!!

no to zdecydowane. Wypedzilam strego do banku coby sie dowiedzial czy da sie zaplacic za bilet w internecie, bo te tutejsze karty debetowe maja blokade, a kredytowki u nas niet. I jesli wszystko pojdzie dobrze, jutro bede szczesliwa posiadaczka biletu do PL.
 
reklama
Witam wieczorkiem

Wizyta w przychodni zabawna, lekarz stwierdził że osłuchowo jestem czysta i ten kaszel podchodzi po astmatyczny i powinnam zgłosić się do alergologa i laryngologa.Kazał mi wykupić jakiś syrop wykrztuśny i to by było na tyle;-) Ja medycyny nie skończyłam ale taką diagnozę to sama sobie mogę postawić :no:

Zielona super wieści, czekamy na ciebie w PL.Wierzę że wszystko się wam tutaj poukłada , zresztą my tu jesteśmy i nie damy wam zginąć ( Zawsze mogę ci jakieś mięsko przywieźć;-))

Isabela fajny ci rodzice prezent zrobili.Powodzenia na egzaminach :tak:

gosiek trzymam kciuki za szczęśliwą podróż:tak:

Marta super że z serduszkiem Olki wszystko ok :tak:

Agnieszka ale zakupy zrobiłaś, ja też jak jest okazja to kupuję najwyżej jak Emil się w rozmiarówkę nie wbije to zawsze Mateusz może w tym chodzić:-)

Aniam współczuję kataru, coś widzę że Szymek ci choróbsko oddał.

Monia jak nam bunt naszych nastolatków za bardzo będzie dokuczał to pamiętaj umawiamy się na flaszkę ;-):-D coby stres odreagować:tak:

Elvie no i jutro przez ciebie u nas będą placki ziemniaczane:-)

Anna przepraszam ale ten zwrot cho no kojarzy mi się tylko z jednym " cho no ino na wino " :-Dtak u nas na wsi mówią panowie siedzący na przystanku i pociągający wino patykiem pisane ;-)

Aniez w waszym domku to nie ma miejsca dla trutni oj nie ;-):-)

Spokojnej nocki babeczki
 
aniam - oby katar szybko poszedł precz!

isabela - fajny prezent:tak: niech Ci służy!

marta - dobrze, że nie zauważono nic niepokojącego dziś, za kolejną wizytę kciuki zaciskam!

Zielona - czekamy na Was!!!!!!!

gosienka - no to się lekarz popisał:no: oby Ci ten kaszel szybko minął! Ty mi ostatnio ochoty na gołąbki narobiłaś takiej, że w Gliwicach jak byłam to sobie zamówiłam, bo robić nie lubię. Miłego smażenia placków jutro, dzieciaki się ucieszą:-D

Padła o 21:00 i 2h pospałam. teraz tryskam energią, więc ogarnęłam pocztę, BB i wracam do książki:-)
M. siedzi obok, ale nad www pracuje, więc słuchawki ma na uszach, Możdżera słucha tak głośno, że ja nawet słyszę:-D
 
Zielona- to czekamy na wieści. Zrozumiałam, że najpierw lecisz z Kostką a potem małżon dolatuje, tak?
I jaki potem macie plan PL czy jednak jakaś emigracja (tzn. dla Ciebie, bo dla małża to już PL jest obczyzną)?

Wczoraj się wściekłam... polazłam sobie zrobić kąpiel... klops... woda letnia... potem zimna... chłodno w chacie zaczęło się robić, sprawdzam kaloryfery- zimne... w nocy nawet kot się do mnie przytulał (co akurat mi pasowało, bo koty to grzejniki)... rano dalej ogrzewania niet... dobrze, że na dworze +5 a nie -7 bo byłaby masakra, a tak dało się wytrzymać... mam nadzieję, że dzisiaj rozwiążą ten problem, bo jak nie to chyba muszę do mamy jechać (nienawidzę zimna).

Z tego zimna nawtykałam się pilawu i sałatki tuńczykowej i teraz jest mi źle... buuuuuuuuuuuu...
 
Ostatnia edycja:
Witam się w fatalnym nastroju i z bólem głowy.
Lenka dała czadu w nocy a od 5:00 postanowiła kompletnie nie spać, po 10 próbie usypiania ok.6:00 włączyliśmy jej bajkę, dostała jedzenie, picie, rozsiadła się na bujaczku i oglądała. Ja nieprzytomna zasnęłam, obudził mnie telefon z apteki, że nasza szczepionka nie dojechała, a dziś o 14:00 szczepienie:wściekła/y: Patrzę, a młoda zasnęła na dywanie - pierwszy raz i nie wiem czemu do łóżeczka nie poszła, czemu się na sofie obok nie położyła ani z nami w łóżku.Musiała leżeć na brzuszku, oglądać i padła. Od razu M. ją przeniósł i tym sposobem oni jeszcze śpią, a ja już na nogach, bo na 11:00 jestem z koleżanka umówiona, na 14:00 szczepienie, a szczepionki brak. Farmaceutka się jednak wykazała i przed sekundą zadzwoniła, że w całodobowej aptece niedaleko nas mi zarezerwowała tą szczepionkę na nazwisko, więc lecę najpierw do niej po receptę a później do tej drugiej apteki po szczepionkę. Może spacer mi dobrze zrobi,bo głowa mi pęka - dosłownie:-(
 
Dzieńdoberek

Głowa mi pęka :no: co za dziadowska pogoda, czy nie może być normalnej zimy :wściekła/y:

Elvie duży Maciuś duży:-). Na mnie też spacer dobrze działa jak boli głowa, ale przez ten duszący kaszel to niestety odpada :-(

Aniez współczuję awarii ogrzewania, mam nadzieję że dzisiaj już będą grzać.To nieźle zaszalałaś z tym jedzeniem na noc ;-)
Zielona czekamy na nowe wiadomości:tak:

Rosół już ugotowałam, potem czeka mnie tarcie ziemniaków na placuszki:tak:

Miłego dnia:-)
 
witam i uciekam w otchłań pitów 4r do końca stycznia mam termin a już wiem że nie zdążę bo aktualizację programu dostanę dopiero w piątek :angry::growl::sad: nienawidzę okresu rozliczeniowego !!!!!

miłego dnia dziewczynki
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry