reklama

Kwietniówki 2010!!!

wpadłam na chwilkę, strasznie niewyspana i już mne głowa od zgiełku boli. B mi zafundował namiastkę rodziny wielodzietnej, ugadał się z bartem na przygarnięcie jego dzieci. W związku z czym pokrzyżował mi plany wyjazdowe i żeby mnie udobruchać to wczoraj gorąco namawiał mnie na babski clubbig z mamami z przedszkola Igora. Było super, ale dzisiaj jestem strasznie padnięta. I jeszcze mięśnie mnie bolą.
U nas ślicznie pada, ja nawet się cieszę, bo na narty mnie ciągnie.
Zielona dasz radę, szkoda że tak daleko ode mnie mieszkasz, bo z twoją znajomością języków, pod warunkiem, że lubisz nowe wyzwania;-) (zdecydowałaś się wyjechać do meksyku, więc to odfajkowane) u mnie pewnie by sie coś znalazło. Chyba, że zmiany będą tak radykalne, ale jeszcze się łudzę, że jednak nastąpi cud.
Co do kolędy my dajemy 100, w kościele nie bywamy często, w zasadzie bardzo rzadko, więc to cała kwota dofinansowania.
jak dojdę troszke do siebie i zmniejsze ilość dzieci w domu, to też centymetr odnajdę i pomierzę, bo ja też chuderlaczek, jeśli o nogi chodzi i aż mnie to zaciekawiło.

uciekam
 
reklama
Witam
J. mam chorego i wczoraj był taki że tylko mamusia go była w stanie pocieszyć i utulić... dzisiaj już dużo lepiej bo wariuje...
Gosieńko matko kochana co ty piszesz o "wymogach" płacenia?? Boziu ja wiedziałam że nasz ksiądz jest cudowny i coraz bardziej sie utwierdzam w tym przekonaniu. U nas nie ma obiowiązku płacenia na remonty (a kroi się następny poważny). Dają ci co maja z czego albo na ile kogo stać. Chrzest, roczek to co łaska. Są tacy co nic nie dają a są i tacy co dają sporo... ja dałam np. 50 zł. Ślub to wiem że organiście się 100 zl chyba dało a księdzu?? nie pamiętam ale nie bylo to 700zł jak już to max 200 to samo z pogrzebem. No i nie dziwota że ludzie z ościennych parafi walą do nas do kościoła ...
Z pomiarów sie uśmiałam...az ide po centymetr... ło matko to że jestem chuda to wiedziałam ale teraz się przeraziłam... udo ledwo 50 cm łdka 31 cm...
A z pomiarów Kittek na mężu to się uśmiałam :-D ;-)

Kurna ale z was chudziaki ja mam 57 w udzie a 37 w łydce . ale ja to pisałam że mam nóżki jak podpory od poniatowskiego :-D łyde to mam taką że nie w kazde kozaki wejdę , ale cóż taki mój urok .

Witam niedzielnie.
K w kościele, my z małym robimy obiadek.
Co do datków na kolede, my dalismy 100 zł to min, tesc 50 zł , ze sam.
u nas slub koscielny wyszedł 1200zł (ksiadz, grajek i koscielny), za chrzest co łaska bo to juz inny kosciól i inne obyczaje, a w moim kosciele gdzie wczesniej byłam zawsze sumy były kosmiczne. Bo inaczej ci tam czegos nie udzielili, trwaja remonty, nie powiem kosciól ze zwyklego zrobuil sie piekny, ale rodzice teraz na kolede maja zaplacic wedle remontów ok 400 zł. :szok:ksiadz jasno powiedz, biedniejsi 200 zł , a tych co bardziej stac 400zł.:szok: i koniec gadki bo jak nie to bedzie odnotowane.:angry:

Zdrówka dla chorowitków.

O kurna nie dałabym ni cholery :no:

Normalnie szok co się w tych kościołach dzieje .
dobrze że jestem z dala od tego

Aniez a Twoje dzieciaki normalnie do komuni pójdą ? pytam z ciekawości bo pisałaś że Ty nie kościelna jesteś .
 
Moja młoda po 6 łyżeczkach odmówiła zjedzenia zupki brokułowej, paluszki wkłada do buzi i płacze:-( Niech jej te nieszczęsne trójki wreszcie wyjdą..

A ja się powoli zbieram do wyjazdu na spotkanie z dziewczynami:-) Wezmę aparat aby trochę fotek pocykać;-)
 
Zdrowka dla J.


Z calym szacunkiem, ale dawanie na kosciol ustalonych przez ksiedza skladek to juz jakis idiotyzm. Niech sobie dziad odnotowuje nawet na czole jesli chce. Jeszcze troche i zaczna was tam w kosciele nie tylko ogniem piekielnym straszyc, ale dla przykladu wybrancow na stosie palic...
 
Ja nie przyjęłabym wogole w takiej sytuacji księdza. Nie wiem, co Ci księża mają w głowie, by ustalać takie stawki. 400 zl to juz obłęd, a ksiadz wogole nie zyje w realnym swiecie sądząc , że biedniejsi dadzą 200. To jest ogromna suma.
Szkoda sie na ten temat rozwodzic, bo najlepiej byloby prosto w oczy takiemu swietemu wyklarowac.

U nas zaczęła się piękna zimna. jeszcze pare dni temu nic tego nie zapowiadało. A dziś bialutko, pieknie sypalo i dosc cieplo. Caly dzien z przerwami spedzilismy na powietrzu. Adas na snieg zareagowal bardzo zwyczajnie. Ale saneczki to sobie upodobal bardzo. Z tym, ze oczywiscie po swojemu - siedzenie tyłem do kierunku jazdy.Nie dal sobie przetlumaczyc, ze tak jest zle. No wiec wiele sie nie wysilalam.
Pierwszy raz dzis tez udal sie ze mna na wyprawe do centrum zupelnie na piechotkę. Az dziw przy jego temperamencie, ze szedl caluska droge ladnie trzymajac mnie za reke. Cieszy mnie ten fakt bardzo, bo z dwojka dzieci trzeba bedzie sobie jakos radzic na spacerkach :-)
A ja w ramach relaksu poszlam wczoraj na koncert koled w wykonaniu Eleni do naszego kosciola. 1,5 h nastrojowej muzyki bardzo mnie wyciszylo. Weekend wiec zaliczam do udanych.


Pstryknęłam kilka zdjec, wiec teraz chwilke poswiece na przeglad.
Zdróweczka dla maluszków i udanego spotkania dziewczyny!
 
A mi sie znow komputer zepsul:( rano robilam przelew i bylo ok, wylaczylam, pojechaliśmy do tesciowej, teraz chce wlaczyc a ten sie zatrzymal na ekaranie z napisem toshiba leading innovation :( ma ktos jakis pomysł?


Co do ksiezy, ja na kolende daje 20-30zl i cos do puszki ministrantowi. Dla mnie tez moga sobie notować gdzie chca...ja mam na co i na kogo wydawać kase, a takiego co by mi kazal 400 dawać to bym zapytala czy za miesiac mi na chleb da.
Ja na swojego proboszcza jestem cieta. Ostatnio zapytalam czy maja pod opieka biedne rodziny z malymi dziecmi bo chcialabym ubranka podarowac, ten zaczal krecic nosem i mnie pyta czy te ubranka to nowe. Powiedzialam ze po corce a on do mnie ze uzywanych to nie, ze jakby nowe to moze i cos tam jeszcze gadal. To mu powiedzialam ze jak bedzie dzieciece ubranka nowe rozdawal to niech do mnie zadzwoni to sama chetnie po takie przyjde.

To jeszcze ja uciekam po centymetr:)
 
Ostatnia edycja:
Marta, Ty to chudziak jestes :tak: A ksiezulo nowe ubranka pewnie na allegro by przehandlowal.

Mloda powiedziala nowe slowo: hampy - to od humpty dumpty, bo ona lubi ta piosenke :tak: no to juz mamy z 10 slowek haha
 
To ja liczę nasze słówka, ale Lena raczej gadułą nie jest: mama, tata, baba, ciocia, dzidzia, daj, chcę, tak, nie, lala, Pepa, no, bach, baja, am am, pić, siii (znaczy siku), ojojoj (znaczy że coś narozrabiała, łapie się przy tym za głowę). Chyba tyle. Poza tym wydaje odgłosy zwierząt: psa, kota, konia, sowy.


marta - szczypior jesteś;-)
 
reklama
Mati usnoł szybciutko ale dziś bez drzemki popołudniowej, wyszaleliśmy się na sankach:-D
u mnie udo 50 łydka 33:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry