hej dziewczyny,
napisałam długiego posta i mi wcięło!

nie odzywałam się trochę, bo mam w domu szpital! Mały ma od piątku ma strasznie wysoką gorączkę, cały czas mu tylko zbijam! już nie wiem o co chodzi. W sobotę byłam u lekarza i niby nic mu nie jest. Wczoraj przeżyłam chwilę grozy, mały 41 stopni, ledwo dyszał, nie kontaktował!
Między gorączkami ma humor, ładnie się bawi!
W weekend mieliśmy gości, ładnie się zachowywał! i bądź tu mądra....
Elvie ładnie przybrałaś! ja z Matim o tym czasie, miałam jakieś 15 kg na plusie! i oszczędzałam się jak mogłam, na basen jeździłam! ( w styczniu już sama się do kozaków nie schyliłam!, ale 33 kg swoje robią).
Tym razem postanowiłam jeszcze bardziej przyciąć pasa!
Ell ja Z Mateuszem miałam delikatnie plamienia w okolicach dnia miesiączki, nie spodziewałam się jednak ciąży i nie panikowałam ( później pytałam lekarza, powiedział mi, że zagnieżdżenie może się plamieniem objawiać).
Ja bym sprawdziła, ponoć lepiej trochę panikować w początkach ciąży!
Zielona trzymam kciuki za powrót do cywilizacji!