reklama

Kwietniówki 2010!!!

magda ciosek - uwierz, że mnie takie gazety kompletnie nie kręcą, a ranking przedstawiany z gazeta w łapkach przemawia bardziej niż powiedzenie, że na jakiejś www napisali..;-) Czy mi się wydawało, czy Ty przez moment na mojej konferencji byłaś?

monia555 - witaj w klubie, ja ponad pół godziny temu skończyłam konferencję, młoda już wykąpana i zasypia, a przede mną sterta katalogów do wysyłki i maili do ogarnięcia.

gosienka - rodzicielski wieczór brzmi tajemniczo..:cool2:

aniam - wysyłka wyjdzie jutro, z resztą maila dostaniesz jak do Ciebie dojdę:tak:Zimnem nie strasz, bo ja już się zaczęłam cieszyć, że zimy brak.

zielona - zdrówka dla Kostki!

Młoda jeszcze coś w łóżku wydziwia, z lalą gada, ale nie płacze, więc do niej nie idę, bo to by ją tylko wybiło z rytmu.
Lisa słucham i za robotę się biorę, ale najpierw kawałek serniczka, a co, należy mi się jak psu buda:-)

Marta, Mamusia - dziękuję za obecność na konferencji! Zapraszam na kosmetyczną w środę;-)
 
reklama
Wiśnie w likierze sobie kupiłam z Solidarności, bo w moich delikatesach oszaleli i Mon Cheri było za 30zł, wychodziło ponad 100zł za 1kg:szok:

Pisząc to uzmysłowiłam sobie, że te z Solidarności ceny nie miały i miałam paragon sprawdzić a już wywaliłam, więc są bezcenne:-)
 
Elvie ja tylko na pytania zdazylam :zawstydzona/y: za to moja siostra sie zainteresowala jak Twoja stronke ogladalam i mowila ze od poczatku siedziala:) tylko powiedziala ze sie zestresowala jak wszyscy zaczeli mowic ze sa konsultantami to ona tez powiedziala ze jest, a poki co tylko oglada:) na kosmetyczna postaram sie zdazyc o ile Olka bedzie laskawsza...a wg mnie ta konferencja super Ci sie udala, bardzo naturalnie i tak...jakby to powiedziec..."normalnie" po ludzku bylo, bez zadnych tam sztywnych tekstow

kurcze Olka mnie dzis zmartwila...znowu wrocilo nam pare starych problemow ktorych nie bylo juz dluuuugo. do tego mamy powazny, nawet bardzo powazny problem z tym ze Ola nie uczy sie na bledach...dzis dwa razy sobie warge rozwalila, najpierw dolna bo walnela o podloge, zapomniala raczki wyciagnc do podpru a to juz jej sie baaaaaaaaaaaaardzo dlugo nie zdarzalo, pozniej rozwalila sobie gorna warge i to tak konkretnie, podczas zabawy z kartonem...zebyscie widzialy jak teraz wyglada...:-( do tego zaczela bardzo malo pic...no i drapie sie okrutnie...13go lutego do endokrynologa idziemy, wydaje mi sie ze moze cos wyjsc z hormonami, chcialabym juz jak najszybciej wiedziec...

dzis dodatkowo ja brzuszek bolal,bo sie nie zaltwila mimo tego ze to byl jej dzien...jak znam zycie to jutro w pociagu akcje zorganizuje:tak:


uciekam spac do malej bo rano pobudka i standardowa wycieczka:)

dobrej nocki mamuski!
 
marta - dziękuję za opinię, milo mi:-) a siostrę zaproś na następną, w środę o 20:30, będzie o nowościach i hitach katalogu. Jeśli chodzi o Ole to bidulka, wyobrażam sobie jak musi wyglądać z tymi wargami rozwalonymi. Moja lenka też się drapie potwornie, więc jutro koniecznie alergologa szukam, póki co zauważyłam, że emulsja do ciała Emolium jej pomaga i zmniejsza czochranie się:tak:
 
Dzieńdoberek:-)

U nas zima za oknem, wczoraj wieczorkiem popadało a że był minus więc się śnieg utrzymał :tak:

Chłopcy mnie od rana rozbawili, przyszli do mnie do łóżka z górą drobniaków bo wypatrzyli gdzieś w necie grę na konsolę którą bardzo chcą mieć, postanowili zrobić zrzutkę tylko na przesyłkę im nie starczyło ale Mateuszek sobie przypomniał że tata i wujek Tomek ( małż Kittkowej) obiecali mu kaskę za pilnowanie Mai i Helenki :-D teraz wyszło szydło z worka kto się dziewczynkami zajmował jak my byłyśmy w kinie ;-)

Nata mam nadzieję że uda ci się wyprostować wczorajsze pomyłki

Marta biedna Olka mam nadzieję że dzisiejszy dzień będzie mniej wypadkowy.

Elvie miał być rodzicielski wieczór ale pan małż zasnął jak dziecko :rofl2: nic straconego rano sobie odbiliśmy ;-)

Aniam to małża trzymam za słowo z tym bigosem :tak:W zeszłym roku u nas był atak zimy w święta majowe:szok:

Synuś mi kawkę zrobił więc uciekam.

Miłego dnia:-)
 
U nas też zima za oknem, ciekawe jak długo się ten śnieg utrzyma, jak juz spadł to niech troche poleży, bo chlapy to nie cierpie blee
 
hej ho :-)
od rana znowu w biegu :no:
poczta zaliczona, teraz piore po chorobie kołdry i poduszki od chłopaków...
śnieg sypie za oknem...byleby nie topniał bo J. już mi marudzi o sankach...
do potem
 
Ja się też melduję. Będę Was nadrabiać przy kawce i w ciągu dnia.

Laptop w serwisie, gościu powiedział,że mamy się nastawić na części i naprawę, razem ok 300zł.
Mam tylko nadzieję,że dane z pulpitu uda się odzyskać.
U nas zimy jak nie było tak nie ma,ale ze względu na nasz wyjazd do Marty i Oli to może i lepiej, niech tak zostanie.

Miłego dzionka!
 
reklama
hej kobietki,
my również od rana w biegu...zaraz uciekam na zakupy. Elvie mi narobiła ochoty na bułeczki drożdżowe i wieczorem mam zamiar upichcić.
Śniegu leży trochę, ale na sanki nie ma szans. Niech ta zima idzie precz!!!
Poza tym lenia mam dziś niesamowitego, miałam jechać na zakupy "ciuchowe", ale mi się nie chce!
idę się ruszyć, może się rozruszam!!
Do spiasania
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry