aniez
Fanka BB :)
Ella- &&&&&&&&&&&&&&& :*
Gosia- gratulacje!
Katik- u nas z chorobami to samo... oby do wiosny i lata
Beti- witaj
jak Justynka? Jola to rozumiem, że z przedszkola przynosi choróbska :-(
Martuś- tulam mocno!!!! Faktycznie szkoda, że wspomaganie dopiero od września... nic się nie da wcześniej?
MamoPaulinki- Twój mały szogun da radę ze wszystkim, szczególnie że ma takich rodziców.
Zielona- &&&& za to, żeby Lufthansa nie zrobiła wału!
Kitek- ja bym małą dawała rano i przed spaniem odbierała. Tak robiliśmy z Bartkiem przez pierwsze tygodnie.
Mamusiu- &&&& dla Weronki! Biedna malutka!
O Michałku myślę często... pół nocy nie spałam... dzielny mały wojownik.
Dziewczyny ja sobie parę spraw przemyślałam i ze względu na to, że są rzeczy, które mnie drażnią, a nie będę robić nerwowej atmosfery, więc nieco się wycofam... może nabiorę dystansu... nie wiem... często o Was myślę, ale niestety, po mnie wbrew pozorom nie wszystko spływa, jak woda po kaczce i tym razem nie spłynęło. To tyle w temacie. Myślę o Was często, będę wpadać, czytam co skrobiecie :-)
Gosia- gratulacje!

Katik- u nas z chorobami to samo... oby do wiosny i lata

Beti- witaj
jak Justynka? Jola to rozumiem, że z przedszkola przynosi choróbska :-(Martuś- tulam mocno!!!! Faktycznie szkoda, że wspomaganie dopiero od września... nic się nie da wcześniej?
MamoPaulinki- Twój mały szogun da radę ze wszystkim, szczególnie że ma takich rodziców.
Zielona- &&&& za to, żeby Lufthansa nie zrobiła wału!
Kitek- ja bym małą dawała rano i przed spaniem odbierała. Tak robiliśmy z Bartkiem przez pierwsze tygodnie.
Mamusiu- &&&& dla Weronki! Biedna malutka!
O Michałku myślę często... pół nocy nie spałam... dzielny mały wojownik.
Dziewczyny ja sobie parę spraw przemyślałam i ze względu na to, że są rzeczy, które mnie drażnią, a nie będę robić nerwowej atmosfery, więc nieco się wycofam... może nabiorę dystansu... nie wiem... często o Was myślę, ale niestety, po mnie wbrew pozorom nie wszystko spływa, jak woda po kaczce i tym razem nie spłynęło. To tyle w temacie. Myślę o Was często, będę wpadać, czytam co skrobiecie :-)

Oj z tymi chłopami. Stwierdził, że Mateusz nam tak daje w kość, a jak przyjdzie jeszcze jedno dziecko, to już w ogóle nie będzie wesoło!

